zamknij
Fot. Materiały prasowe Audi

Szefowie marki z Ingolstadt bardzo długo zastanawiali się nad przyszłością motoryzacji. I doszli do wniosku, że ta może należeć nie tylko do napędów elektrycznych. Silnik spalinowi wcale nie musi umierać. A wszystko za sprawą paliwa przyszłości, które zostało nazwane e-benzyną i e-dieslem. Co je wyróżnia? W teorii mogą obniżyć emisję CO2 jednostek nawet o 80 proc.!

Pierwszy krok w stronę paliwa przyszłości inżynierowie Audi wykonali już w roku 2015. Wtedy jednak udało im się wytworzyć niewielką ilość syntetycznej benzyny. O jakiej substancji konkretnie mowa? Jest to izooktan wyprodukowany z biomasy na drodze dwustopniowego procesu chemicznego. Bardzo ważne są składniki, a wśród tych występuje głównie izobuten i wodór. Obydwa są stosunkowo łatwo dostępne w środowisku.

Nowoczesne paliwo Audi ma występować w dwóch wariantach. Będzie dostępne jako e-benzyna i e-diesel. W ten sposób powinno nadawać się do zasilania zarówno silników benzynowych, jak i wysokoprężnych. Potężną zaletą paliwa przyszłości jest po pierwsze fakt, że nie ma pochodzenia kopalnego. Nie opiera się zatem na konieczności poszukiwania złóż i wykonywania odwiertów, nie niszczy środowiska już na etapie wydobywania, a jego składniki są dostępne raczej w ilości nieograniczonej.

Nawet 80 proc. mniej dwutlenku węgla!

Druga zaleta dotyczy ceny. Jako że składniki są proste i łatwo dostępne, jest duża szansa na to że samo paliwo uzyskiwane na drodze masowego procesu produkcyjnego byłoby dużo tańsze od obecnej benzyny i oleju napędowego. Trzeci i zdecydowanie największy plus dotyczy jednak procesu spalania. Nowoczesne paliwo Audi teoretycznie powinno generować podczas pracy silnika nawet o 80 proc. mniej dwutlenku węgla. Spadek emisji pozostałych, szkodliwych związków powinien być równie znaczący co w przypadku CO2. A tak dramatycznie obniżone wskaźniki byłyby w stanie sprawić, że w przyszłości motoryzacji znalazłoby się miejsce także dla motorów spalinowych.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Toyota będzie inwestować w dwie rzeczy: startupy i silniki benzynowe

O ile technologia tworzenia nowoczesnego paliwa została stworzona w roku 2015, o tyle dopiero teraz inżynierom Audi udało się stworzyć większą ilość paliwa. W związku z tym mogą zacząć jego testy w prawdziwym życiu. Te mają za zadanie sprawdzić czy e-benzyna i e-diesel nie mają negatywnego wpływu na trwałość jednostek napędowych oraz jak konkretnie wyglądają wyniki emisji szkodliwych związków do atmosfery.

Paliwo przyszłości Audi – e-benzyna i e-diesel

Technologia brzmi niezwykle obiecująco. Szczególnie że Audi ma już pomysł na jej dalszy rozwój. Zdaniem inżynierów z Ingolstadt proces tworzenia e-benzyny i e-diesla można dodatkowo uprościć, a wszystko za sprawą zastąpienia izobutenu dwutlenkiem węgla. A to dodatkowo podbiłoby wartość ekologiczną nowoczesnego paliwa i pozwoliło szybciej zastąpić nim chociażby obecnie stosowaną technologię CNG.

Jakie są znaki zapytania? Podstawowy dotyczy tego, jak duże są szanse na to, że technologię uda się w miarę szybko sprawdzić na drodze testów, a następnie zbudować infrastrukturę pozwalającą na rozpoczęcie masowej sprzedaży e-benzyny i e-diesla. Poza tym warto zastanowić się nad tym czy rozwiązanie ma szansę się przyjąć na rynku. I wcale nie mówię tu o kierowcach. Bardziej o koncernach, które mogą nie chcieć rezygnować z technologii wykorzystywanych do tej pory. A jako że są monopolistami, nowoczesne paliwo może skończyć swoje życie na roli ciekawostki…

Tagi: Audie-benzynae-dieselekologianormy emisji spalin
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.