zamknij
Fot. Materiały prasowe Volkswagen

W ostatnich miesiącach przedstawiciele Volkswagena strasznie dużo mówili o elektrycznej przyszłości marki. Zapowiadali kolejne modele i opowiadali o kolejnych technologiach. Dziś jednak wiadomo, że inżynierowie w Wolfsburgu mają w głowie nie tylko napędy elektryczne. Jeszcze w tym roku zadebiutuje bowiem cała gama sportowych modeli spod znaku R.

W sportowej gamie spod znaku R Volkswagen od kilku lat ma jednego hegemona. A bez wątpienia jest nim Golf! Auto wgryzło się w świadomość kierowców i cieszy się na tyle dużą popularnością, że np. na rynku polskim z powodzeniem dogania słabsze GTI. W świetle tego sukcesu Niemcy postanowili zagrzać też inne modele z gamy – konkretnie trzy. Pierwszym będzie zaprezentowany niedawno crossover – T-Roc.

Model jest stosunkowo lekki. Nie potrzebuje zatem potężnego skoku mocy. Jako że T-Roc jest czymś na kształt Golfa ze zwiększonym prześwitem, otrzyma ten sam silnik co legendarny brat. A to oznacza obecność pod maską 2-litrowego, doładowanego benzyniaka oferującego 310 koni mechanicznych. Numerem dwa na liście jest Volkswagen Tiguan. Większy crossover w wersji R prawdopodobnie otrzyma identyczny silnik jak T-Roc. Niestety nie ma raczej większych szans na użycie 2,5-litrowego motoru TFSI o mocy 367 koni mechanicznych pochodzącego z Audi RS3.

Volkswagen Arteon R – wisienka na sportowym torcie

Paletę sportowych aut z Wolfsburga uzupełni Arteon w wersji R. Model jest nie tylko najlepiej wyglądającym Volkswagenem w obecnej ofercie marki. Za sprawą jednej litery stanie się prawdopodobnie też jednym z szybszych. A wszystko za sprawą doładowanego silnika VR6 o mocy sięgającej nawet 400 koni mechanicznych. Plotki dotyczące Arteona R podgrzewają kolejny przedstawiciele Volkswagena. Ich zdaniem auto będzie miało na tyle dobre osiągi, że będzie w stanie konkurować nawet z Porsche Panamerą…

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używany Volkswagen Golf VII [2012-]
Tagi: volkswagenVolkswagen ArteonVolkswagen GolfVolkswagen T-RocVolkswagen Tiguan
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.