zamknij

MANDATY

MANDATY

Jak napisać odwołanie od mandatu karnego?

mandat karny

Przyjęcie mandatu teoretycznie kończy wszelkie możliwości walki o uniknięcie odpowiedzialności za popełniony czyn. Są jednak sytuacje, w których można odwołać się od nałożonej przez funkcjonariusza Policji kary grzywny. Aby zrobić to skutecznie, niezbędne będzie jednak napisane stosownego odwołania. Podpowiadamy, jak napisać odwołanie od mandatu karnego, by była szansa uniknięcia kary.

Na początku jednak przypomnijmy kilka najistotniejszych faktów związanych z mandatem karnym, jaki można otrzymać za popełnione wykroczenie drogowe. Wszelkie kwestie w tej materii reguluje kodeks postępowania w sprawach o wykroczenie. Według tych przepisów podpisanie mandatu oznacza jego przyjęcie, czyli uprawomocnienie się kary grzywny. Jeśli nie zgadzamy się z decyzją policjanta, bo np. mamy inny pogląd na daną sytuację i mamy argumenty za swoją racją, nie powinniśmy absolutnie podpisywać mandatu. W takiej sytuacji walka o uniknięcie kary stanie się bowiem bezpodstawna.

Walka o to, by nie trzeba było płacić za podpisany mandat, ma sens tylko wówczas, jeśli popełniony czyn nie był wykroczeniem lub nie groził za niego mandat. Ponadto można starać się o anulowanie mandatu, gdy działaliśmy w obronie koniecznej lub tzw. dobra chronionego prawem, a niebezpieczeństwa nie dało się uniknąć. Ponadto o odwołanie mandatu można się starać, jeśli wykroczenie zostało popełnione przez osobę chorą psychicznie.

Jak napisać odwołanie od mandatu karnego?

Na odwołanie się od mandatu mamy tylko 7 dni od daty jego wystawienia. Także siedem dni na anulowanie mandatu mają przedstawiciele służby, które go wystawiły. Może się bowiem zdarzyć taka sytuacja, że decyzja o niesłuszności wystawienia mandatu wyjdzie od funkcjonariusza policji.

Wniosek o odwołanie mandatu musi mieć formę pisemną, choć poza tym przepisy nie określają wprost jego zawartości. Należy złożyć go w sądzie właściwym dla miejsca, w którym wystawiono mandat. Na szczęście nie ma obowiązku pojawienia się w sądzie osobiście, wystarczy wysłanie wniosku listem poleconym. Niestety, mimo to dla wielu osób taka konieczność sprawia, że odpuszczają oni jakąkolwiek walkę o anulowanie mandatu.

W złożonym wniosku należy koniecznie zawrzeć nasze dane osobowe, serię i numer mandatu. Ponadto niezbędny będzie opis całego zdarzenia oraz wszelkich okoliczności, które wg nas mogą wpłynąć na unieważnienie mandatu.

MANDATY

Wniosek o uchylenie mandatu – wzór

policja, mandat

Przyjęcie mandatu bardzo często następuje pod wpływem chwili, a po głębszym przemyśleniu sprawy dochodzimy do wniosku, że jednak nakładający grzywnę funkcjonariusz Policji nie miał racji. Albo dochodzą do tego inne czynniki, o istnieniu których nie wspomnieliśmy policjantowi. Są to sytuacje, w których możemy starać się o uchylenie mandatu. Poniżej najważniejsze sytuacje, w których warto starać się o odwołanie mandatu oraz przykładowy wniosek o uchylenie mandatu.

O tym, jak odwołać się od wystawionego mandatu, już informowaliśmy. Przypomnijmy tylko, że w momencie podpisania mandatu w momencie interwencji policyjnej, grzywna się uprawomocnia. Z jej uchyleniem musimy więc skierować się do sądu i tylko sąd właściwy ze względu na miejsce, w którym doszło do danego czynu, może uchylić taki mandat. Na złożenie wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu mamy tylko 7 dni. Powinniśmy to zrobić we własnym imieniu, przez naszego pełnomocnika, a jeśli osoba, na którą nałożono mandat, jest niepełnoletnia, z takim wnioskiem mogą wystąpić rodzice. Poza tym z takim wnioskiem może wystąpić również przedstawiciel ustawowy lub kurator osoby ubezwłasnowolnionej, na którą został nałożony mandat.

Przypomnijmy, że kwestię uchylenia mandatów reguluje kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.

Kiedy wniosek o uchylenie mandatu ma sens?

Przepisy określają kilka sytuacji, w których mamy duże szanse na anulowanie mandatu. W pozostałych przypadkach, w których zarzucono nam popełnienie wykroczenia, a tylko nam się wydaje, że było inaczej niż przedstawia to Policja, walka może okazać się już na starcie bezskuteczna. Chyba, że mamy solidne dowody potwierdzające, że jednak do wykroczenia nie doszło.

Przykłady sytuacji, w których warto złożyć wniosek z odwołaniem od mandatu:

– popełniony czyn nie był wykroczeniem albo nie groził za niego mandat karny;
– wykroczenie zostało popełnione w obronie koniecznej lub tzw. dobra chronionego prawem;
– niedozwolony czyn został popełniony przez osobę chorą psychicznie, z upośledzeniem umysłowym bądź z innym zakłóceniem czynności psychicznych;

Co powinien zawierać wniosek o uchylenie mandatu?

We wniosku powinniśmy zamieścić nasze dane, dokładne określenie wystawionego mandatu (seria i numer, data wystawienia, miejscowość) oraz uzasadnienie, w którym dokładnie opiszemy powód, wg którego naszym zdaniem mandat został niesłusznie wystawiony. Dobrze jest w takim wniosku podeprzeć się stosownymi artykułami i paragrafami wyżej wymienionego kodeksu.

Przykładowy wniosek o uchylenie mandatu

Poniżej przedstawiamy przykładowy wzór wniosku o uchylenie mandatu. Naturalnie każda sytuacja może być inna, więc poniższy wniosek może się różnić w zależności od konkretnej sytuacji i popełnionego czynu. Może jednak stanowić podstawę do napisania takiego odwołania w każdej z możliwych sytuacji.

Wniosek uchylenie mandatu

MANDATY

Jak odwołać się od mandatu?

mandat karny

W momencie złożenia podpisu na blankiecie mandatu teoretycznie klamka zapadła. To znaczy, że powinniśmy zapłacić grzywnę. Jeśli tego nie uczynimy, szanse na uniknięcie kary są znikome. W określonych sytuacjach można jednak spróbować powalczyć. Sprawdź, kiedy i jak odwołać się od mandatu.

Wszelkie kwestie związane z mandatami za wykroczenia drogowe reguluje kodeks postępowania w sprawach o wykroczenie. To tam znajdziemy sytuacje, w których warto składać odwołanie od nałożonego mandatu, tryb takiego odwołania, jak i osoby, które mogą takie odwołanie złożyć.

Kiedy warto złożyć wniosek z odwołaniem?

Jest kilka (niestety, tylko kilka) sytuacji, w których warto powalczyć o uchylenie nałożonego mandatu. Przede wszystkim warto się odwołać, gdy nasze działanie, za które został nałożony mandat, nie było wykroczeniem albo nie groził za nie mandat. Mandat nie powinien zostać nałożony np. w sytuacji, gdy popełniliśmy przestępstwo drogowe, za które grozi tylko kara więzienia albo w sytuacji, gdy o karze będzie decydował sąd. Może się np. zdarzyć, że w dniu popełnienia danego czynu nie było ono już/jeszcze wykroczenie na skutek zmiany przepisów.

Odwołanie od mandatu warto także złożyć, gdy działaliśmy w obronie koniecznej lub tzw. dobra chronionego prawem, a niebezpieczeństwa nie dało się uniknąć. Przykładem może być zaparkowanie w niedozwolonym miejscu bądź przekroczenie prędkości, by ratować czyjeś życie lub mienie.

Od mandatu można się także odwołać, gdy niedozwolony czyn został popełniony przez osobę chorą psychicznie, z upośledzeniem umysłowym bądź innym zakłóceniem czynności psychicznych. Osoba, która ma nagły atak schizofrenii i nagle zwiększa prędkość, bo się czegoś wystraszyła, ma szansę, by jej odwołanie zostało uwzględnione.

Kto może złożyć wniosek o odwołanie od mandatu?

Wniosek z odwołaniem od mandatu może złożyć każdy, kto taki mandat otrzymał i się z nim nie zgadza. Jeśli popełniającym powyższą czynność była osoba, która nie ukończyła jeszcze 17 lat, z wnioskiem o odwołanie mandatu może wystąpić rodzic lub opiekun prawny. Poza tym może to być również przedstawiciel ustawowy lub kurator osoby ubezwłasnowolnionej, na którą został nałożony mandat.

W określonych sytuacjach o odwołanie może wystąpić przedstawiciel policji lub straży granicznej, a więc instytucji, która niesłusznie nałożyła mandat. Odwołać mandat może również przedstawiciel sądy, który dowiedział się o niesłusznie wystawionym mandacie.

Ile czasu na odwołanie?

Osoba, która została ukarana mandatem, ma 7 dni na złożenie odwołania. Czasu więc jest niewiele, warto zatem szybko podjąć decyzję. Również siedem dni od wystawienia mandatu mają przedstawiciele służb, którzy go wystawili, na anulowanie go.

Niestety, nie ma określonego przepisami terminu, w którym powinniśmy otrzymać decyzję o skuteczności naszego odwołania. Z sądu otrzymamy wezwanie na posiedzenie, podczas którego sędzia wyda postanowienie o uchyleniu mandatu lub o odmowie jego uchylenia.

Jak się odwołać?

Wniosek o odwołanie mandatu w formie pisemnej należy złożyć w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca, w którym wystawiono mandat. We wniosku powinniśmy zawrzeć nasze dane osobowe, serię i numer mandatu, opis całego zdarzenia oraz okoliczności, dzięki którym mandat powinien zostać unieważniony. Wniosek taki można wysłać listem poleconym bądź złożyć osobiście w sądzie do biura podawczego.

Przeprowadzenie postępowania sądowego jest bezpłatne.

MANDATY

Zimowe mandaty – za co można je otrzymać?

samochód zimą

Choć kalendarzowa zima w pełni, to jednak, patrząc za okno, zdecydowanie bliżej nam do jesieni. Nie oznacza to jednak, że możemy już całkowicie zapomnieć o zimie. Z pewnością jeszcze nadejdzie, co może się wiązać z pewnymi kłopotami. I nie chodzi tu wyłącznie o gorsze warunki do jazdy, ale również o kilka sytuacji, w których możemy otrzymać mandat. Za jakie grzeszki grożą nam zatem zimowe mandaty? Dobrze o tym wiedzieć, by przez własną głupotę nie narazić się na niepotrzebne wydatki.

Jazda nieodśnieżonym samochodem

To jedno z bardziej typowych wykroczeń dla zimowych miesięcy. A dokładniej tych miesięcy, w których pada często śnieg. Kierowcy, którzy śpiesząc się, odgarną tylko śnieg z przedniej szyby, ewentualnie również z tylnej, stwarzają spore zagrożenie na drodze. Szybsza jazda powoduje bowiem, że śnieg z dachu ląduje na jezdni i stwarza zagrożenie dla jadących za nami pojazdów. Z kolei ostre hamowanie może skończyć się tym, że „czapa” śniegu zsunie się na przednią szybę, skutecznie zasłaniając widoczność.

Taka sytuacja, zwłaszcza gdy pokrywa śniegu jest dość grupa, jest często przez policjantów podciągana pod stwarzanie realnego zagrożenia na drodze. A stąd już tylko krok do mandatu, którego wysokość może się wahać od 20 do nawet 500 zł.

Jazda z brudnymi szybami, reflektorami, tablicami rejestracyjnymi

Ze stwarzaniem niebezpiecznej sytuacji na drodze mamy do czynienia również w przypadku, gdy brudna szyba utrudnia widoczność. To samo ze źle odśnieżoną/odlodzoną szybą. Liczenie na to, że szyba oczyści się po kilku minutach dzięki klimatyzacji, jest słabym pomysłem, który może kosztować nawet 500 zł. Co więcej, brudna szyba może spowodować, że policjant będzie chciał sprawdzić stan naszych wycieraczek oraz poziom płynu do spryskiwaczy. Za te elementy również można otrzymać mandat.

Podczas odśnieżania często zapominamy o usunięciu śniegu z reflektorów. Wprawdzie pod wpływem wydzielonego ciepła rozpuści się on, ale do tego czasu upłynie kilka chwil. Przez tą chwilę brudne reflektory mogą powodować zaburzenia w widoczności czy też oślepianie innych kierowców.

Wprawdzie zaśnieżone bądź brudne tablice rejestracyjne nie stwarzają żadnego zagrożenia, ale również mogą być przyczyną nałożenia mandatu w wysokości 100 zł i dodatkowo 3 punktów karnych. Powodem chociażby brak możliwości identyfikacji kierowcy po zrobieniu zdjęcia przez fotoradar. W takiej sytuacji jest jednak szansa, że zakończy się pouczeniem i koniecznością wyczyszczenia tablic podczas zatrzymania.

Odśnieżanie na parkingu

Również jedno z bardziej typowych wykroczeń, za które grozi mandat. A dokładniej często przy tej okazji popełniane są dwa wykroczenia. Aby skrócić odśnieżanie, które jest mało przyjemne, gdy na dworze panują siarczyste mrozy, często włączamy silnik i nastawiamy nawiew na szyby. Przepisy zabraniają bowiem postoju z włączonym silnikiem dłużej niż przez minutę. Chodzi głównie o względy środowiskowe i zbyt dużą emisję spalin. Za takie wykroczenie możemy otrzymać nawet 300-złotowy mandat.

Złamaniem przepisów jest również opuszczenie pojazdu z włączonym silnikiem. Wprawdzie jesteśmy w jego pobliżu, ale nie mamy nad nim całkowitej kontroli. Za takie przewinienie grozi mandat w wysokości 100 zł.

Niebezpieczny kulig

Zabawy na śniegu mogą przynieść bardzo dużo frajdy, ale mogą również prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Zwłaszcza, gdy mówimy o takich zabawach jak kulig, w którym sanki są ciągnione przez samochód. W mediach już niejednokrotnie pojawiały się informacje o tragediach będących następstwem takiego kuligu. Dlatego też policjanci nie mają pobłażania dla takich zabaw i najczęściej kończy się to 500-złotowym mandatem i 5 punktami karnymi.

Łańcuchy śnieżne

Polskie przepisy nie nakazują używania zimowych opon, nawet gdy na drodze leży warstwa śniegu. Dopóki bieżnik jest głębszy niż przepisowe 1,6 mm, mandatu nie otrzymamy. Naturalnie, jeśli opony nie wykazują innych oznak zniszczenia. Inną kwestią jest stosowanie łańcuchów przeciwśnieżnych. W Polsce używanie łańcuchów jest dozwolone tylko na drodze pokrytej śniegiem. Gdy wjedziemy tak uzbrojeni na asfalt, może się to skończyć mandatem. Kierowca w szczególności jest zobowiązany do używania łańcuchów, gdy pojawi się znak C-18 (nakaz używania łańcuchów śniegowych). W Polsce natomiast jest całkowity zakaz używania tzw. opon z kolcami.

MANDATY

Odmowa przyjęcia mandatu. Co wtedy?

mandat karny

Dokonujący kontroli drogowej policjant, gdy będzie chciał wlepić mandat, powinien wcześniej pouczyć kierującego o prawie do odmowy jego przyjęcia. Większość kierowców z reguły z pokorą przyjmuje wówczas mandat, choć są takie sytuacje, gdy nie przyznają się do winy. Co się wówczas dzieje? Czy jest szansa na uniknięcie kary, czy też trzeba się liczyć z jakimiś poważniejszymi sankcjami.

Część odpowiedzi na powyższe pytania poznamy w momencie dokładnego wysłuchania pouczenia wygłoszonego przez policjanta. Powinniśmy się z niego dowiedzieć, że w razie skorzystania z prawa do odmowy przyjęcia mandatu odpowiedni wniosek o ukaranie zostanie skierowany do sądu. W tym momencie, znając grożącą nam karę (tj. wysokość mandatu oraz ewentualnie liczbę punktów karnych), musimy podjąć decyzję. Jeśli zdecydowaliśmy się przyjąć mandat, nie ma już później od tej decyzji odwrotu. Kara jest ostateczna i nie ma od niej odwołania. Wyjątkiem jest tylko sytuacja, gdy mandat został nałożony za czyn, który nie jest wykroczeniem.

Odmowa przyjęcia mandatu – kiedy warto?

Zasadniczo są dwa przypadki, kiedy warto zawalczyć o swoje przed sądem. Choć, niestety, pewności wygranej nie będziemy mieć nigdy. Po pierwsze, warto skorzystać z prawa do odmowy przyjęcia mandatu, gdy jesteśmy święcie przekonani o swojej niewinności. Samo przekonanie to jednak za mało. Warto mieć do tego solidne dowody. Może to być np. nagranie z kamery samochodowej albo relacja świadka. W tym drugim przypadku jednak w sądzie dojdzie do konfrontacji nas i naszych świadków przeciwko policjantom. Z reguły sędziowie dają wówczas rację przedstawicielom prawa.

Druga sytuacja, kiedy odmowa przyjęcia mandatu wydaje się zasadna, jest wówczas, gdy wysokość mandatu jest niewspółmiernie wysoka. Nawet, jeśli sprawę w sądzie przegramy, jest jakaś szansa, że zasądzona kara będzie niższa. Określając wysokość kary, sądy kierują się różnymi okolicznościami, m.in. sytuacją materialną sprawcy wykroczenia.

Jeśli odmówimy przyjęcia mandatu, nie podawajmy policjantom powodów naszej decyzji. Policjant, który będzie musiał sporządzić najpierw notatkę z zatrzymania i popełnionego wykroczenia, a następnie stawić się w sądzie, będzie miał czas, by odpowiednio przygotować się do naszych zastrzeżeń. Jest też jakiś cień szansy, że po odmowie przyjęcia mandatu, policjant odstąpi od dalszych czynności i skończy się na pouczeniu. Jeśli liczymy na takie zakończenie sprawy, nie możemy wdawać się z policjantem w żadne sprzeczki czy inne słowne przepychanki. Tylko skrucha będzie dobrym rozwiązaniem w takim momencie.

Sąd to jednak ryzyko większych kosztów

Postępowanie sądowe to jednak pewne koszty, które będzie musiał pokryć przegrany. W niektórych sytuacjach koszty te mogą przekroczyć wysokość mandatu, więc gra może nie być warta świeczki. Mowa tu np. o sytuacji, w której przed sądem będzie musiał pojawić się biegły rzeczoznawca.

Pamiętajmy też, że postępowanie sądowe będzie odbywać się w sądzie właściwym dla miejsca popełnienia wykroczenia, czy też domniemanego wykroczenia. Jeśli więc zostaniemy zatrzymani na drugim końcu Polski, skalkulujmy, czy będzie nam się opłacało przyjeżdżać na rozprawę. A niekoniecznie przecież skończy się na jednej. Po przegranej w sądzie mamy prawo złożyć apelację, jednak ponowne rozprawy to kolejne koszty i bez mocnych argumentów na naszą obronę szansa na wygraną w sądzie wyższej instancji jest niewielka.

Odmowa przyjęcia mandatu nie uchroni od punktów karnych

Niektórzy kierowcy liczą, że odmowa przyjęcia mandatu spowoduje, że na ich konto nie trafią punkty karne. Albo trafią później. W niektórych sytuacjach mogłoby to uratować przed utratą prawa jazdy. Niestety. Nie mamy dobrych informacji. W momencie, gdy odmówimy przyjęcia mandatu, punkty karne trafią na nasze konto jako punkty tymczasowe. Po uprawomocnieniu się wyroku sądowego zostaną one dopisane do naszego konta z datą popełnienia wykroczenia.

MANDATY

Odcinkowy pomiar prędkości – ile czasu na mandat?

odcinkowy pomiar prędkości

Odcinkowy pomiar prędkości działa już na polskich drogach od dwóch lat i stanowi dość skuteczny bat na zbyt szybko jeżdżących kierowców. Jeśli zastanawiasz się, czy jest szansa na uniknięcie mandatu, odpowiadamy: nikła. Możemy liczyć albo na mało wyraźną fotkę, albo na przekroczenie terminów wystawienia mandatów przez ITD.

Pierwsze urządzenia do odcinkowego pomiaru średniej prędkości rozpoczęły rejestrację naruszeń już w IV kwartale 2015 r. Do monitorowanych lokalizacji należały wówczas Łosiów, Łuszczów, Karniewo oraz odcinek Zwierki-Zabłudów. Obecnie system liczy 30 odcinków i ma być stopniowo rozbudowywany. Nadzór nad całym systemem sprawuje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), które podlega Inspekcji Transportu Drogowego.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

Na początku przypomnijmy, jak działa odcinkowy pomiar prędkości. O ile stacjonarne fotorarady mierzą prędkość, podobnie jak radary używane przez policję, w konkretnym punkcie, to odcinkowe pomiary prędkości są w stanie wyłapać kierowców, którzy jadą z nadmierną prędkością przez dłuższy odcinek drogi. Nawet do 6 km.

System ten mierzy czas wjazdu i wyjazdu każdego auta na dany odcinek drogi. Następnie wyliczany jest średni czas przejazdu tego fragmentu drogi. Jeśli okaże się, że kierowca jechał ze średnią prędkością wyższą niż dopuszczalna, automatycznie otrzyma karę. W innym przypadku zdjęcia zostaną natychmiastowo skasowane z bazy danych. Jeśli przekroczy on dozwoloną na tym odcinku prędkość (taka sama musi być na całym odcinku), wówczas rozpoczyna się procedura wystawiania mandatu. System ten nie jest w stanie wykryć takiego pojazdu, który przez część mierzonego odcinka porusza się np. z prędkością ponad 100 km/h, a następnie na chwilę się zatrzyma.

Ile czasu na wystawienie mandatu?

Dalsza procedura związana z wystawieniem mandatu za przekroczenie prędkości wykrytej dzięki odcinkowemu pomiarowi prędkości jest analogiczna jak w przypadku stacjonarnego fotoradaru. Po obronieniu zdjęcia i ustaleniu właściciela pojazdu, jest do niego wysyłana informacja o wykroczeniu. Właściciel auta ma możliwość przyznania się do popełnienia wykroczenia, wskazania innego kierowcy bądź odmówienia przyjęcia mandatu.

ITD ma 180 dni na wystawienie sprawcy wykroczenia mandatu. Przy czym termin ten zaczyna swój bieg od momentu ujawnienia wykroczenia, czyli od ściągnięcia zdjęcia.

Jeśli w tym czasie ITD nie wyrobi się z wystawieniem mandatu, wówczas sprawa trafia do sądu. Podobnie, gdy odmówimy jego przyjęcia. Przedawnienie nastąpi dopiero po roku od popełnienia wykroczenia. Niestety, jeśli w tym czasie podjęte zostaną już działania związane z wystawieniem mandatu, wówczas okres ten wydłuża się do dwóch lat. Szansa, że w tym czasie ITD nie wyrobi się naturalnie istnieje, ale nie ma co na to zbytnio liczyć.

MANDATY

Mandat z fotoradaru – ile czasu na dostarczenie?

fotoradar

Błysk fleszu fotoradaru niestety nie jest zwiastunem niczego przyjemnego. Jednak przekroczenie prędkości „złapane” przez fotoradar, nie musi oznaczać bezwzględnego mandatu. Uratować mogą nas problemy z odczytem zdjęć, zła ich jakość, a także nieterminowe dostarczenie wezwania mandatowego. Zobacz, ile czasu trzeba czekać, by spać spokojnie, że nie grozi nam już mandat z fotoradaru.

W przypadku mandatu wystawionego przez patrol policyjny, sprawa wygląda dość prosto. Po zatrzymaniu samochodu do kontroli, jeśli zostało popełnione wykroczenie, policjant wypisuje mandat. Kierowca ma dwa wyjścia. Albo przyjmie go (złoży podpis na blankiecie mandatu), albo odmówi jego przyjęcia. W tym drugim przypadku sprawa trafia automatycznie do sądu grodzkiego, który zdecyduje o winie kierującego. Teoretycznie można się wybronić, ale trzeba też mieć na uwadze, że zasądzona kara może być wyższa niż kwota mandatu. Jeżeli przyjęliśmy mandat, powinniśmy go zapłacić. W przeciwnym razie na nasze konto może zawitać komornik.

Mandat z fotoradaru – jakie terminy?

Całkowicie inaczej wygląda kwestia, gdy wykroczenie zostało stwierdzone przy pomocy urządzenia kontrolno-pomiarowego, np. fotoradaru. Nim zawiadomienie trafi do kierowcy, mija trochę czasu. Często dość sporo. W tym czasie w Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym (CANARD) zdjęcie musi zostać odczytane oraz obrobione. Jeżeli nie da się odczytać danych samochodu, wówczas zdjęcie trafia do kosza. Jeżeli jednak zdjęcie jest czytelne, wówczas następuje ustalenie właściciela samochodu. To również może trochę potrwać, gdyż nierzadko zdarza się, że mamy np. do czynienia z autem leasingowym.

Jak widać, cała procedura ustalenia kierowcy, który przekroczył dozwoloną prędkość, może trochę czasu zająć. Jeszcze kilka lat temu, policja oraz straż gminna (która miała również fotoradary) miały zaledwie 30 dni na wystawienie mandatu. Szybko okazywało się, że jest to termin zbyt krótki i sprawy lawinowo trafiały do sądów grodzkich. Dlatego też termin ten został wydłużony do 180 dni. Pamiętajmy, że 180-dniowy okres zaczyna się nie od popełnienia wykroczenia, ale od jego ujawnienia. Oznacza to najczęściej moment, w którym zdjęcie jest ściągnięte z fotoradaru.

I choć pół roku wydaje się szmatem czasu, w którym nie ma szans, by nie zdążono wystawić mandatu, to jednak może się tak zdarzyć. Czy to jednak oznacza, że po pół roku jesteśmy bezpieczni? Nic z tych rzeczy. ITD, który nadzoruje system CANARD, w takim przypadku może bowiem skierować sprawę do sądu. A jak było już napisane wyżej, może się to skończyć wyższą grzywną niż wynosi kwota mandatu. Unikanie stawienia się w sądzie tylko wydłuży całą procedurę, a może również zakończyć się dodatkową grzywną za brak przekonującego usprawiedliwienia swojej absencji.

Mandat z fotoradaru – przedawnienie wykroczenia

Czy to oznacza, że popełnione wykroczenie uwiecznione przez fotoradar nigdy się nie przedawnia? Według przepisów przedawnienie nastąpi po upływie roku od ich popełnienia. Niestety, okres przedawnienia przedłuża się do dwóch lat, jeśli w ciągu dwunastu miesięcy wszczęto postępowanie.

A czy jest szansa, by nie zapłacić mandatu, kiedy jest on już wystawiony? Na ściągnięcie takiego prawomocnego mandatu są aż trzy lata. W tym czasie może do nas zawitać komornik, bądź do naszego konta dobrać się urząd skarbowy.

MANDATY

Jak zapłacić za mandat z fotoradaru?

fotoradar (fot. GITD)

Choć sieć fotoradarów nie jest już tak rozbudowana jak jeszcze kilka lat temu, to jednak ryzyko załapania się na dość drogie zdjęcie wciąż jest spore. Wyjaśniamy, na co zwracać uwagę, gdy pewnego dnia otrzymamy przesyłkę z informacją, że grozi nam mandat z fotoradaru.

Choć mandat nigdy nie jest miłym wspomnieniem z naszej podróży, to jednak zdarzyć może się każdemu. Oczywiście, najlepiej jest za niego zapłacić i zapomnieć, ale nie zawsze jest taka konieczność. Warto znać podstawowe zasady, jakie wiążą się z mandatem z fotoradaru.

Mandat z fotoradaru – podstawowe przepisy

Warto pamiętać, że fotoradary podlegają określonym przepisom i ich niespełnienie może być podstawą do anulowania mandatu. Przede wszystkim każdy mandat musi być poprzedzony znakiem D-51 i to ustawionym z obu kierunków ruchu. Jego odległość od fotoradaru jest także ściśle określona. Na drogach o dopuszczalnej prędkości do 60 km/h odległość powinna wynosić 200 m. Na drogach pozamiejskich od 200 do 500 m. Z kolei na drogach ekspresowych oraz autostradach powyżej 700 m. Ponadto obudowy fotoradarów muszą mieć kolor żółty.

Mandat w skrzynce na listy

Walka o unieważnienie mandatu z powodu niespełnienia powyższych warunków niestety może być trudna. Ponadto raczej nikomu nie będzie się chciało jechać do miejsca wykroczenia i mierzyć powyższe odległości.

W przesyłce otrzymanej od ITD (to ta instytucja obsługuje sieć fotoradarów) otrzymamy informację o popełnieniu wykroczenia. Powinny znaleźć się tam dokładne oznaczenie miejsca i czasu oraz numer rejestracyjny pojazdu. Do tego najczęściej dołączana jest kopia świadectwa legalizacji urządzenia. Niestety nie ma obowiązku przysyłania zdjęcia i służby z tej możliwości skwapliwie korzystają. W otrzymanym liście znajdziemy również formularz oświadczenia.

Mandat z fotoradaru – krok po kroku

We wspomnianym oświadczeniu możemy potwierdzić przyjęcie mandatu, wskazać inną osobę, która prowadziła samochód bądź odmówić przyjęcia mandatu. W tym ostatnim przypadku sprawa automatycznie trafi do sądu. Jeśli nie mamy „twardych” dowodów na swoją niewinność, z takim rozwiązaniem raczej nie przesadzajmy. Przegrana sprawa w sądzie może się zakończyć znacznie wyższą karą niż nałożony na nas mandat karny. Do tego dojdą koszty postępowania sądowego, o ile zostaniemy skazani za wykroczenie.

Pewną szansą, że nie będziemy zmuszeni zapłacić za mandat z fotoradaru, jest niedotrzymanie ustawowych terminów. Zgodnie z przepisami nie możemy zostać ukarani mandatem, jeśli upłynęło ponad 180 dni. Nie cieszmy się jednak nadmiernie, jeśli po 180 dniach od popełnienia wykroczenia nie przyjdzie do nas żadna przesyłka. Termin ten dotyczy wszczęcia postępowania mandatowego. Teoretycznie więc po tym okresie sprawa może trafić do sądu.

W otrzymanym oświadczeniu znajdziemy również dane do zapłaty mandatu. Sama płatność odbywa się w sposób standardowy, tzn. przelewem bankowym bądź płatnością np. na poczcie.