zamknij

REJESTRACJA

REJESTRACJA

Rejestracja samochodu z komisu. Jakie są różnice?

kupno samochodu (fot. Pixabay/mohamed_hassan)

Kupno samochodu używanego niekoniecznie musi oznaczać nabycie go bezpośrednio od innej osoby fizycznej. Bardzo często pośrednikiem w takiej transakcji staje się komis. Czy jednak zakup i rejestracja samochodu z komisu oznacza inne procedury niż w przypadku, gdy drugą stroną jest osoba fizyczna?

Kwestie prawne związane z nabyciem auta na drodze umowy komisu reguluje Kodeks Cywilny. Zgodnie z nim, a dokładniej jego 765 artykułem, przez umowę komisu przyjmujący zlecenie (komisant) zobowiązuje się za wynagrodzeniem w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa do kupna lub sprzedaży samochodu na rachunek dającego zlecenie (komitenta), lecz w imieniu własnym. Tak sformułowane przepisy oznaczają, że to właściciel komisu ma obowiązki wynikające z umowy sprzedaży. Do momentu zawarcia transakcji samochód jest cały czas własnością osoby, która oddała go w komis.

Kto odpowiada zatem za wady auta?

Komis samochodowy, jako pośrednik, nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne auta, jak i za wady prawne, jeśli przed transakcją poinformował o tym nabywcę. Wyłączenie nie dotyczy sytuacji, gdy wiedział o wadach, ale je zataił, a także gdy łatwo mógł o tych wadach się dowiedzieć.

Jeśli okaże się po zakupie, że samochód posiada wady, można złożyć reklamację. W przypadku samochodu używanego odbędzie się to na zasadach rękojmi. Odpowiedzielność z tego tytułu trwa przez dwa lata od wydania samochodu. Co warto wiedzieć, w przypadku używanego towaru, a więc i pojazdu, sprzedawca może ograniczyć ten okres. Jednak może go skrócić maksymalnie do roku i musi o tym poinformować nabywcę przed dokonaniem transakcji.

Jeśli natomiast zatajona została jakaś wada (np. fakt o wypadkowej historii pojazdu), wówczas z rękojmi można skorzystać nawet po upływie tego terminu.

Jakie dokumenty?

Podczas zakupu auta w komisie, nabywca powinien otrzymać komplet dokumentów, czyli dowód rejestracyjny, kartę pojazdu, o ile była wydana, polisę OC, a jeżeli samochód ma gwarancję, to także certyfikat ją potwierdzający. Do tej listy należy dodać również kopię umowy komisowej, czyli umowy pomiędzy poprzednim właścicielem a komisem samochodowym, a także fakturę. Ta ostatnia sprawi, że od takiej transakcji nie będziemy musieli zapłacić 2-procentowego podatku od czynności cywilnoprawnych.

Rejestracja bez problemów

Jeśli otrzymane dokumenty będą kompletne, nie powinno być żadnych kłopotów z rejestracją samochodu w wydziale komunikacji. Do urzędu zabieramy ze sobą wszystkie otrzymane dokumenty i sama procedura rejestracji jest identyczna, jak w przypadku, gdy drugą stroną transakcji jest osoba fizyczna.

REJESTRACJA

Umowa kupna-sprzedaży samochodu obcokrajowcowi

umowa

W dobie coraz większej globalizacji naszego życia codziennego kontakty z cudzoziemcami na różnych polach stają się częstsze. Jednym z nich jest zakup bądź sprzedaż używanego samochodu. O ile o zakupie auta poza granicami powiedziano i napisano już bardzo dużo, to wciąż dla wielu pewną niewiadomą jest sprzedaż swojego samochodu obcokrajowcowi. Czy powinniśmy mieć jakieś obawy w związku z taką transakcją? Jak powinna ona przebiec? I wreszcie, jak powinna wyglądać umowa kupna-sprzedaży samochodu obcokrajowcowi? O tym przeczytacie w poniższym artykule.

Generalnie transakcja sprzedaży używanego samochodu osobie, która nie jest Polakiem, a nie ma też karty stałego pobytu ani miejsca zamieszkania w Polsce, nie różni się niczym od podobnej transakcji, gdy kupującym jest Polak. Potencjalny nabywca zapewne dokonana oględzin naszego auta, być może będzie chciał je sprawdzić w warsztacie czy nawet chwilkę się przejechać. Następnym krokiem są ewentualne negocjacje co do ceny oraz innych warunków zawarcia umowy. Jeśli dojdziemy do porozumienia, następuje spisanie umowy kupna-sprzedaży, po której my dostajemy pieniądze, a cudzoziemiec niezbędne dokumenty wraz z kluczykami. Następnie obcokrajowiec wsiada do swojego już samochodu z dotychczasowymi tablicami i jedzie do kraju, gdzie powinien dokonać przerejestrowania auta. My natomiast powinniśmy udać się do wydziału komunikacji i zgłosić fakt sprzedaży auta. Tak wygląda sytuacja idealna, ale niestety w życiu często bywa inaczej.

Z obcokrajowcem do wydziału komunikacji

Nie mamy bowiem pewności, czy faktycznie cudzoziemiec wróci od razu do swojego kraju i tam niezwłocznie przerejestruje auto na siebie. Chyba, że mamy do czynienia ze znajomym i jesteśmy w stanie to zweryfikować. W pozostałych sytuacjach może się okazać np., że taka osoba będzie poruszać się przez jakiś czas samochodem z dotychczasowymi tablicami rejestracyjnymi. Gdy dojdzie do naruszenia przepisów ruchu drogowego (np. przekroczenia prędkości), to my będziemy widoczni w bazie danych jako ostatni właściciel. Naturalnie posiadanie umowy sprzedaży oraz zgłoszenie sprzedaży do wydziału komunikacji mogą nam pomóc wyratować się z opresji, ale konieczne może się okazać składanie czasochłonnych wyjaśnień.

Jak zatem uniknąć takiego niebezpieczeństwa? Idealnym rozwiązaniem jest udanie się z nabywcą do wydziału komunikacji i dokonanie wyrejestrowania naszego auta w związku z jego sprzedażą osobie, której celem jest wywóz tego pojazdu za granicę. Chwilę później nabywca dokonuje tymczasowej rejestracji, otrzymuje czasowe tablice, na których spokojnie może wrócić do domu. W razie jakiegokolwiek zdarzenia auto już w żaden sposób nie będzie wiązane z nami. A więc nie będziemy zobowiązani do składania żadnych wyjaśnień, a jedyną stroną będzie cudzoziemieć. Takie załatwienie sprawy ma jeszcze jeden plus. Otóż wyrejestrowanie samochodu pozwoli nam ubiegać się o zwrot części zapłaconej składki, co przy transakcji bez wyrejestrowania bywa czasami uciążliwe.

A jak ma wyglądać umowa kupna-sprzedaży samochodu obcokrajowcowi?

Może niektórych to zdziwi, ale możemy do takiej transakcji zastosować standardową umowę kupna-sprzedaży używanego samochodu. Taką samą, gdyby nabywcą był Polak. Naturalnie, kupujący może nieco kręcić nosem na taką umowę. W końcu zapewne nic z niej nie będzie rozumiał, a w swoim kraju i tak będzie musiał ją przetłumaczyć przed rejestracją auta na siebie. Sytuacja jest analogiczna do tej, gdy to Polak kupuje np. auto w Niemczech. Gdy umowa jest spisana w języku niemieckim, istnieje jakieś ryzyko, że podpiszemy coś, czego nie byliśmy świadomi. Następnie taką umowę w Polsce przed wizytą w wydziale komunikacji musimy przetłumaczyć na nasz język.

Dlatego też nie ma żadnych przeciwskazań, by w takich sytuacjach korzystać z umowy dwujęzycznej. W sieci można znaleźć wiele przykładowych wzorów takich umów. Najczęściej są to dokumenty polsko-angielskie, choć dostępne są także umowy w innych językach. Taka umowa kupna-sprzedaży zapewnia przede wszystkim obu stronom wyższy komfort psychiczny.

Abstrahując jednak od języka na umowie, koniecznie musi ona zawierać kilka istotnych punktów. Poza naszymi danymi niezbędne są dane kupującego – imię i nazwisko, adres zamieszkania oraz nr paszportu (bądź innego dowodu tożsamości). Pamiętajmy, by wypełniając taką umowę, dokładnie zweryfikować dane z paszportem czy innym dokumentem nabywcy.

Naturalnie w umowie muszą znaleźć się jeszcze dokładne dane o aucie, czyli marka, model, nr rejestracyjny oraz nr VIN. Można podać także aktualny przebieg (może on okazać się przydatny w razie ewentualnego sporu z nabywcą) i inne dane, które uznamy za ważne. Naturalnie niezbędnym elementem każdej umowy powinny być data i miejsce zawarcia transakcji, jej cena oraz podpisy obu stron.

REJESTRACJA

Ile trwa przerejestrowanie samochodu?

dowód rejestracyjny

Podpisanie umowy kupna auta, otrzymanie od sprzedawcy wymaganych dokumentów oraz kluczyków nie kończy niestety jeszcze całej transakcji zakupu auta używanego. Pozostaje jeszcze jego rejestracja w wydziale komunikacji. Ponieważ nierzadko się zdarza, że jesteśmy zameldowani w jednej miejscowości, a fizycznie przebywamy w innej, wyprawa do wydziału komunikacji może nam zająć nawet cały dzień. Warto zatem wiedzieć, ile trwa przerejestrowanie samochodu.

Przypomnijmy, że na przerejestrowanie samochodu mamy 30 dni od daty zakupu (wpisanej w umowie kupna-sprzedaży). Dotyczy to zarówno kupna samochodu, ale również wszelkiej innej zmiany właściciela (np. darowizny), jak i innej ważnej zmiany w samochodzie (np. montaż instalacji gazowej). Niedotrzymanie tego terminu nie oznacza automatycznej kary, jednak w przypadku np. kontroli drogowej czy innego nieprzewidzianego zdarzenia mogą wystąpić pewne kłopoty. Chociażby brak wpisu w dowodzie rejestracyjnym o instalacji gazowej spowoduje, że nie przejdziemy obowiązkowych badań technicznych.

Rejestracja od ręki, ale to nie wszystko…

Na szczęście minęły już te czasy, kiedy stawało się wcześnie rano, by zająć kolejkę do wydziału komunikacji. Dziś tłok w urzędach jest dużo mniejszy i kwestię rejestracji załatwimy w godzinę, góra dwie. Ważne, by nie przyjść do urzędu tuż przed jego zamknięcie, bo możemy już nie otrzymać numerka do okienka w wydziale komunikacji.

Całą rejestrację załatwimy od ręki, pod warunkiem, że będziemy mieli ze sobą wszystkie niezbędne dokumenty. W przeciwnym razie od okienka odejdziemy z kwitkiem i będziemy musieli uzupełnić dokumentację. Po wizycie otrzymamy nowe tablice rejestracyjne (chyba, że zostawiamy sobie poprzednie), niezbędne naklejki oraz … tzw. miękki dowód rejestracyjny. Stały dowód otrzymamy najpóźniej po 30 dniach, choć najczęściej już po dwóch, trzech tygodniach dowód jest do odbioru. Wraz z nim otrzymamy kartę pojazdu, o ile wcześniej jej nie posiadaliśmy.

Dla osób, które od miejsca zameldowania mieszkają naprawdę daleko i nie mogą sobie pozwolić na dwukrotną podróż do wydziału komunikacji, są dwa wyjścia. Pierwsze, to próba rejestracji pojazdu w miejscu obecnego zamieszkania. Pisaliśmy już o tym, że niektóre wydziały komunikacji robią z tym problemy, ale szansa jest. Drugim rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy osoby trzeciej. Z pomocą pełnomocnika zapłacimy nieco więcej (17 zł, chyba że jest on naszą bliską rodziną), ale za to unikniemy podróży tylko w celu rejestracji samochodu.

REJESTRACJA

Ile czasu na przerejestrowanie auta z zagranicy?

tablice wywozowe

Sprowadzane auta używane, bez względu na to, czy na własną rękę, czy przez handlarza, wciąż cieszą się w naszym kraju sporym zainteresowaniem. W teorii kosztują mniej, a oferują lepszy stan techniczny. Nic tylko je zarejestrować i cieszyć się możliwością jazdy. Ważne, by pamiętać, ile mamy czasu na przerejestrowanie auta z zagranicy.

Rejestracja samochodu w wydziale komunikacji jest ważnym etapem podczas zakupu każdego auta. Bez względu na to, czy nabyliśmy nowy samochód prosto z salonu, czy używany od polskiego sprzedawcy, czy też sprowadziliśmy go z zagranicy. W każdym przypadku należy pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwszą jest skompletowanie wymaganych dokumentów. Lepiej dokładnie wgłębić się w ten temat, by nie zostać odesłanym sprzed okienka z powodu braku wszystkich niezbędnych dokumentów. I druga kwestia to zachowanie odpowiednich terminów. Wprawdzie przekroczenie terminów nie będzie skutkowało odmową rejestracji pojazdu, ale za to mogą nas spotkać inne przykre konsekwencje. Chociażby mandat karny, odholowanie pojazdu i inne kary grzywny.

Ile czasu na przerejestrowanie auta z zagranicy?

Zgodnie z prawem na przerejestrowanie pojazdu mamy 30 dni od jego zakupu. To jednak dotyczy auta kupionego w Polsce. W przypadku auta sprowadzonego z zagranicy sytuacja może wyglądać nieco inaczej. Może, choć nie musi.

Wszystko będzie zależeć od tego, jak postąpi sprzedawca danego samochodu. Jeśli nasz nowy nabytek nie został wyrejestrowany w kraju pochodzenia, przyjechaliśmy na jego poprzednich tablicach rejestracyjnych, mamy 30 dni na jego rejestrację. W tym czasie bez większych przeszkód możemy takim autem poruszać się po polskich drogach. Naturalnie auto musi posiadać ważny przegląd i mieć wykupioną polisę OC. Dla naszego bezpieczeństwa dobrze mieć przy sobie również umowę kupna (lub np. fakturę), która potwierdzi nasze prawo do użytkowania takiego samochodu.

W praktyce jednak rzadko kiedy jego poprzedni właściciel czeka z jego wyrejestrowaniem tak długo. Z reguły auto zostaje wyrejestrowane przed sprzedażą lub bezpośrednio po niej. Jeśli więc chcemy powrócić do kraju na kołach, musimy wykupić tzw. tablice wyjazdowe. Sęk w tym, że są one tymczasowe i możemy się na nich legalnie poruszać tylko do końca dnia ich ważności. Poruszanie się po tym terminie z takimi tablicami będzie potraktowane jako wykroczenie. Grozi za nie mandat nawet do 500 zł oraz odholowanie pojazdu na policyjny parking.

Kupując zatem sprowadzone auto od handlarza, warto dobrze przyjrzeć się ich tablicom. Może bowiem okazać się, że są one już nieważne i niezbędne będzie np. skorzystanie z lawety, by udać się na przegląd (jeśli jest taka potrzeba). Częstą praktyką stosowaną przez handlarzy jest podrabianie tablic. Co ciekawe, można takie kupić jako tablice kolekcjonerskie, jednak nie posiadają wówczas hologramu. Jazda z podrobionymi tablicami również grozi mandatem i odholowaniem pojazdu. W skrajnym przypadku można jednak zostać również oskarżonym o fałszerstwo.

Inne ważne terminy

Rejestracja samochodu to jedno, ale w przypadku sprowadzenia auta z zagranicy ważne są jeszcze inne terminy. Czeka nas przede wszystkim wizyta w urzędzie celnym i zapłata akcyzy. Na złożenie deklaracji AKC-U mamy 14 dni, jednak powinniśmy tego dokonać przed rejestracją auta. Na zapłatę akcyzy mamy 30 dni od dnia sprowadzenia samochodu. Przekroczenie tego terminu może skończyć się mandatem w wysokości 200 zł i karnymi odsetkami. Jeżeli auto nie ma ważnego przeglądu technicznego, wówczas należy go przeprowadzić przed wizytą w wydziale komunikacji.

REJESTRACJA

Rejestracja samochodu a zameldowanie czy zamieszkanie? – wciąż są kłopoty

miejsce zameldowania

Nie miejsce zameldowania a zamieszkania jest ważne w przypadku rejestracji samochodu. Tak przynajmniej wynika z przepisów. Wciąż jednak rejestracja samochodu a zameldowanie budzi sporo kontrowersji, chociażby ze względu na różne podejście do tego tematu przez urzędników w wydziałach komunikacji. Jak zatem dokładnie wygląda sytuacja w powyższym temacie i jak postępować, jeżeli pojawiają się kłopoty podczas rejestracji auta.

Jak pokazują przykłady wielu ludzi, do rzadkości nie należą przypadki, że miejsce zameldowania posiadamy w jednej miejscowości, a mieszkamy całkowicie w innym miejscu. Pół biedy, jeśli te miejscowości położone są w niedalekiej odległości od siebie. Gorzej, gdy dzielą je setki kilometrów. Załatwienie wówczas choćby najbanalniejszej sprawy w urzędzie zajmie nam cały dzień, a nierzadko będziemy musieli poświęcić na to więcej czasu. W końcu dojazd i powrót też sporo czasu mogą zająć. Doskonałym przykładem takiej sprawy może być rejestracja samochodu w związku z jego nabyciem bądź przerejestrowanie, gdy doszło do innej istotnej zmiany w dokumentach.

Rejestracja samochodu a zameldowanie czy zamieszkanie – co mówią przepisy?

Zgodnie z art. 73 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym rejestracji pojazdu dokonuje, na wniosek właściciela, starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania (siedzibę) wydając dowód rejestracyjny i zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną, jeżeli jest wymagana.

Jak widać, w powyższym przepisie mowa jest o miejscu zamieszkania, a nie zameldowania. Czym więc obie te definicje się różnią? Tu można sięgnąć np. do Kodeksu cywilnego. Zgodnie z jego 25 artykułem miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. Aby udowodnić swoje miejsce zamieszkania (niektóre urzędy mogą tego wymagać), konieczne może być np. okazanie umowy o pracę, umowy najmu mieszkania bądź deklaracji PIT, z której wynika, że podatki odprowadzamy do urzędu skarbowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania.

Przepisy swoje, urzędnicy swoje

Choć wydawałoby się, że powyższe przepisy rozwiązują problem rejestracji samochodów w związku z miejscem zameldowania bądź zamieszkania właściciela, to jednak wcale tak nie jest. Wciąż zdarzają się przypadki, że osoba zameldowana w innej miejscowości odchodzi z wydziału komunikacji właściwego ze względu na jej miejsce zamieszkania z kwitkiem.

Urzędy bowiem wciąż bardzo często kierują się adresem zameldowania właściciela pojazdu. Chociażby dla własnego wygodnictwa. Adres zameldowania takiej osoby znajduje się bowiem na dowodzie osobistym. Adresu zamieszkania nigdzie oficjalnie wpisanego nie znajdziemy.

Postępowanie w przypadku odmowy rejestracji w miejscu zamieszkania

Decyzja odmowna nie musi jeszcze oznaczać konieczności podróży do miejscowości, w której jesteśmy zameldowani. Można i należy się od takiej decyzji odwołać. W pierwszej kolejności warto naświetlić całą sprawę, powołując się na wspomniane wyżej ustawy, urzędnikowi w okienku. Być może zechce doinformować się np. u swojego przełożonego i okaże się, iż za chwilę rejestracja auta będzie jednak możliwa. Jeśli urzędnik będzie nieustępliwy, warto zwrócić się z podobnymi argumentami do kierownika wydziału komunikacji. Jeśli i to nie pomoże, wówczas pozostaje nam oficjalne odwołanie się.

W takim odwołaniu w formie pisemnej składamy żądanie zarejestrowania samochodu, powołując się na przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz Kodeksu cywilnego. Można również zacytować wyroki sądów w podobnych sprawach (np. wyrok WSA w Białymstoku sygn. akt II SA/Bk 35/08). Do podania załączamy wszystkie niezbędne do rejestracji samochodu dokumenty i czekamy na decyzje urzędu.

Jeżeli organ rejestrujący nie odpowie na nasze pismo bądź w razie niekorzystnego rozstrzygnięcia zawsze pozostaje droga odwoławcza poprzez Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO).

REJESTRACJA

Przerejestrowanie samochodu a OC – jakie mamy prawa i obowiązki?

Kupuj odpowiedzialnie, czyli jak sprawdzić ubezpieczenie auta | Autofakty.pl

Kwestia obowiązkowego ubezpieczenia OC jest jedną z najważniejszych, o których musimy pamiętać przy okazji przerejestrowania pojazdu. Bez względu na to, czy kupiliśmy używane auto w Polsce, za granicą, czy też dostaliśmy je, nie zarejestrujemy go bez ważnej polisy OC. Problemy z rejestracją to jedno, ale jeśli wyjedziemy na ulicę bez ubezpieczonego samochodu, problemy mogą być bez porównania większe.

Od momentu zakupu samochodu używanego, czy też każdej innej czynności, która skutkuje koniecznością jego przerejestrowania w wydziale komunikacji, mamy 30 dni na spełnienie tego obowiązku. Nie oznacza to jednak, że bez dokonanych zmian w dokumentach nie możemy takim pojazdem się poruszać. Co innego jednak w przypadku ubezpieczenia OC. Ważną polisę musimy bezwzględnie posiadać, jeżeli chcemy wyjechać na drogi publiczne. Brak ważnego ubezpieczenia OC to w najlepszym przypadku tylko mandat w wysokości 50 zł, choć funkcjonariusz drogówki ma obowiązek zgłosić brak OC do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. A tu już kara będzie wynosić od 840 do nawet 4200 zł. Zależeć będzie ona od okresu pozostawania bez wykupionego ubezpieczenia OC. W najgorszym jednak przypadku, gdy nieubezpieczonym samochodem spowodujemy wypadek, będziemy musieli z własnej kieszeni pokryć odszkodowanie. I to zarówno za wyrządzone szkody na mieniu osoby trzeciej, jak i szkody osobowe. A te mogą sięgać setek tysięcy złotych.

Jeździmy na OC sprzedawcy

Zgodnie z obowiązującymi przepisami nabywca używanego pojazdu może zachować ubezpieczenie OC sprzedawcy. Co więcej, sprzedawca musi mu taką polisę przekazać wraz z innymi dokumentami, które zostają przekazane podczas dokonania transakcji kupna samochodu używanego. Teoretycznie obie strony mogą się umówić nieco inaczej, ale o tym poniżej. Z taką polisą OC (na nazwisko sprzedawcy) nowy właściciel pojazdu idzie do wydziału komunikacji właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania i dokonuje rejestracji samochodu. Jeśli sprzedawca nie posiadał OC bądź kończyło się ono np. w dniu sprzedaży, wówczas kupujący powinien najpóźniej następnego dnia wykupić nowe ubezpieczenie i z już nowym dokonać przerejestrowania.

Warto też sprawdzić, czy opłacona została cała składka, czy też płacona była ona w ratach. Wówczas bowiem to na nowego właściciela przechodzi obowiązek pokrycia kolejnych rat. Polisę OC zbywcy warto jednak sprawdzić w każdym przypadku, jeśli chcemy z niej korzystać. Może się bowiem okazać, że któraś ze składek nie została opłacona i pomimo posiadania potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia OC auto nie jest objęte ochroną ubezpieczeniową.

Nabywca powinien zgłosić do ubezpieczyciela fakt nabycia samochodu celem dokonania rekalkulacji składki. Może wówczas okazać się, że posiada niższe ulgi i konieczna będzie dopłata. Może być też sytuacja odwrotna i będzie mu się należał zwrot części składki. Jeśli faktu nabycia auta nie zgłosimy, nie oznacza to, że ubezpieczenie nas nie chroni. W razie wypadku towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci należne odszkodowanie, ale równocześnie może wezwać nowego właściciela auta do zapłaty różnicy w cenie polisy OC. Pamiętajmy też, że sprzedawca ma obowiązek zgłosić do swojego ubezpieczyciela fakt sprzedaży auta w ciągu 14 dni, więc może się okazać, że firma ubezpieczeniowa samoistnie zwróci się do nas z potrzebą rekalkulacji składki.

Polisa OC przejęta od sprzedawcy samochodu nie przedłuża się automatycznie na kolejny okres. To ważne, by o tym pamiętać, gdyż jest to inaczej niż w przypadku wykupionego przez nas ubezpieczenia. Wielu kierowców nie wie o tym i wpada w ten sposób w spore kłopoty, gdyż nie zapewnia ciągłości ubezpieczenia.

Nowe ubezpieczenie OC

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby OC otrzymane od sprzedawcy samochodu wypowiedzieć i zawrzeć nową polisę OC. Może tak się też stać, na skutek umowy pomiędzy sprzedającym a kupującym. Jeśli bowiem nabywca wypowie taką umowę w zakładzie ubezpieczeniowym, wówczas sprzedający będzie mógł ubiegać się o zwrot części zapłaconej a niewykorzystanej składki.

Nabywca może zdecydować się na taki krok w dowolnym momencie trwania ubezpieczenia. Wybór ten może być podyktowany choćby możliwością uzyskania lepszych zniżek w innym towarzystwie ubezpieczeniowym, z którym ma dłuższą historię współpracy. Warto za każdym razem sprawdzić różne możliwości przed podjęciem decyzji, którą opcję wybrać. Koniecznie jednak trzeba dopilnować, by najpóźniej w dniu wypowiedzenia starej polisy ważne było już nowe ubezpieczenie.

REJESTRACJA

Koszt przerejestrowania auta

umowa kupna samochodu

Jeżeli zależy nam na każdym wydanym groszu, kupując auto z drugiej ręki należy pamiętać również o tym, że sama zapłata za niego to jeszcze nie wszystkie wydatki. Dochodzą do tego niezbędne opłaty podatkowe oraz koszt przerejestrowania auta. Nie są to jakieś przesadnie duże koszty, ale jednak trzeba mieć je również zaplanowane w budżecie.

Przy okazji nabycia samochodu używanego czeka nas sporo formalności do załatwienia. Na szczęście i tak dużo mniej niż jeszcze kilka lat temu… Dziś niezbędna może być wciąż wizyta w urzędzie celnym, skarbowym, na stacji kontroli pojazdów i wreszcie we właściwym wydziale komunikacji. Które z instytucji należy odwiedzić, będzie zależało od tego, skąd pochodzi zakupiony samochód, a także od jego stanu technicznego. Na koniec czeka nas jeszcze spotkanie z agentem ubezpieczeniowym. Choć tu możemy już umówić się w domu bądź coraz częściej załatwić wszystkie formalności drogą telefoniczną.

Wspólnym mianownikiem wszystkich przypadków będzie jednak wizyta w urządzie miejskim właściwym ze względu na miejsce zamieszkania nabywcy samochodu. W wydziale komunikacji trzeba dostarczyć wszystkie wymagane dokumenty, ewentualnie także z tłumaczeniem, oraz dokonać płatności. Jeśli nie będzie żadnych zastrzeżeń do dokumentów, wówczas uzyskamy bądź nowe tablice rejestracyjne wraz z dowodem, bądź sam wpis w dowodzie i karcie pojazdu, jeśli auto zostało zakupione od krajowego sprzedawcy.

Jakie dokumenty należy wziąć do wydziału komunikacji?

W przypadku kupna samochodu używanego od naszego rodaka, do wydziału komunikacji powinniśmy zabrać ze sobą:

  • dowód osobisty bądź inny dowód tożsamości;
  • dowód własności pojazdu, tj. faktura VAT albo umowa sprzedaży, umowa darowizny, umowa zamiany, umowa dożywocia czy prawomocne orzeczenie sądu rozstrzygającego o prawie do własności;
  • kartę pojazdu, jeśli była wydana;
  • dowód rejestracyjny wraz z ważnym badaniem technicznym (jeśli kupujemy pojazd z nieaktualnym badaniem, należy takie wykonać zanim udamy się do urzędu);
  • ważną polisę OC;
  • dotychczasowe tablice rejestracyjne.

Jeśli rejestrujemy samochód sprowadzony z zagranicy, wówczas niezbędne będzie przetłumaczenie wszystkich powyższych dokumentów. Do tego musimy mieć także potwierdzenie zapłaty za podatek akcyzowy oraz cło, jeśli pojazd był sprowadzony spoza Unii Europejskiej i niektórych innych państw europejskich.

Koszt przerejestrowania auta nie jest specjalnie wysoki

W symulacji wydatków pozakupowych największą pozycją będzie akcyza i cło, które wynoszą odpowiednio 3,1 lub 18,6% oraz 10% wartości auta, a także ubezpieczenie. Gdy zakup był dokonany w kraju, wówczas w miejsce tych opłat pojawia się podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2%.

W wydziale komunikacji standardowa rejestracja samochodu będzie nas kosztować 180,5 zł. Na tę kwotę składają się nowy dowód rejestracyjny (54 zł), znaki legalizacyjne (12,5 zł), nalepka kontrolna (18,5 zł), pozwolenie czasowe (13,5 zł) oraz opłata ewidencyjna (2 zł). Najwięcej kosztują nowe tablice rejestracyjne, jeśli więc nabywca i sprzedawca mieszkają w tym samym powiecie można zaoszczędzić, pozostawiając te same tablice. O 1000 zł więcej zapłacimy natomiast, jeżeli zdecydujemy się podczas rejestracji na indywidualne tablice rejestracyjne. Jeżeli natomiast będziemy potrzebować trzecią tablicę rejestracyjną (np. korzystamy często z bagażnika rowerowego montowanego na haku), wówczas do końcowego rachunku należy dodać 52,50 zł.

REJESTRACJA

Jaka kara za nieprzerejestrowanie samochodu?

dowód rejestracyjny

Po zakupie samochodu, a także po niektórych dokonanych zmianach (np. montaż instalacji gazowej), niezbędna jest wizyta w wydziale komunikacji celem dokonania odpowiedniego wpisu w dowodzie rejestracyjnym. Doświadczenie jednak pokazuje, że wielu kierowców lekceważy 30-dniowy termin na dokonanie stosownego przerejestrowania. Czy w związku z tym grożą im jakieś sankcje? Jaka jest kara za nieprzerejestrowanie samochodu?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, mamy 30 dni na przerejestrowanie auta (zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym) po ich zakupie. W tym czasie powinniśmy udać się z odpowiednimi dokumentami do wydziału komunikacji właściwego ze względu na nasze miejsce zamieszkania. 30-dniowy termin biegnie od daty wykazanej na umowie sprzedaży pojazdu, ale również na fakturze, umowie darowizny czy innym dokumencie, będącym potwierdzeniem zmiany właściciela.

A skoro są stosowne przepisy, to powinna być również kara za ich niedotrzymanie – tak przynajmniej nakazywałaby logika. A tymczasem… przepisy nie przewidują wprost żadnej sankcji za jazdę nieprzerejestrowanym pojazdem.

Przepisy sobie, praktyka sobie

Jak pokazuje życie, spóźnienie się z przerejestrowaniem samochodu w terminie 30 dni nie rodzi żadnych sankcji. W wydziale komunikacji po prostu dokonają zmiany w dowodzie rejestracyjnym i karcie pojazdu (o ile była wydana) i… nic ponadto. Kilka lat temu pojawił się nawet pomysł, by spóźnialskich karać wyższą o 50% opłatą za przerejestrowanie pojazdu. Pomysł ten przepadł jednak w toku ścieżki legislacyjnej.

Teoretycznie więcej do powiedzenia w tej kwestii może mieć policja przy okazji kontroli drogowej. Tyle, że dokonujący kontroli funkcjonariusz drogówki wcale nie musi wiedzieć, że auto zostało nabyte przez kierującego. A nawet, jeśli fakt ten wyjdzie na jaw podczas rozmowy, nie musi wiedzieć, że termin 30-dniowy już upłynął. Wprawdzie w teorii, prowadząc obcy samochód, powinniśmy posiadać jakiś dokument uprawniający do jego użytkowania (w tym przypadku umowę kupna), to jednak w rzeczywistości nikt tego obowiązku na polskich drogach nie egzekwuje.

Czy mandat tylko w teorii?

Choć przepisy nie nakładają wprost sankcji za niedotrzymanie powyższego przepisu, to jednak można doszukać się w ogólnych przepisach jakiejś kary. Kodeks wykroczeń przewiduje bowiem karę mandatu za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym w wysokości do 3 tys. zł bądź karę nagany.

Przepisy dopuszczają również możliwość zatrzymania dowodu rejestracyjnego w sytuacji, gdy dane w nim zawarte nie będą odpowiadać stanowi faktycznemu. Oczywiście znowu wracamy do wcześniejszego problemu, czy kontrolujący policjant będzie miał świadomość, że kierujący nabył samochód, ale go nie przerejestrował.

Czy tylko kwestia przerejestrowania?

Pamiętajmy, że kupno samochodu wiąże się z większą liczbą formalności, niż tylko jego przerejestrowanie. W przypadku nabycia auta sprowadzonego z zagranicy konieczna będzie opłata akcyzy i ewentualnie cła. Gdy kupimy auto używane od rodaka w Polsce, wówczas pojawi się konieczność zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych. W każdej sytuacji pojawia się także kwestia ubezpieczenia OC, którego brak może wiązać się z poważnymi następstwami. Od mandatu poprzez karę z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego aż po konieczność wypłaty poszkodowanym osobom odszkodowania w razie spowodowania wypadku. W tych sytuacjach nie ma co liczyć, że uda nam się ominąć problemy bez dotrzymania powyższych obowiązków.

Pamiętajmy też, że brak przerejestrowania może skutkować tym, że w przypadku nałożenia mandatu na podstawie zdjęcia z fotoradaru ścigany może być poprzedni właściciel. O ile nie zgłosił sprzedaż samochodu w wydziale komunikacji. W niektórych sytuacjach sprawa może zakończyć się w sądzie, a wówczas liczenie, że ominą nas jakiekolwiek kary może okazać się zgubne.

REJESTRACJA

Zagraniczne tablice rejestracyjne w Polsce. Czy grożą za to jakieś sankcje?

zagraniczne tablice rejestracyjne

Jazda po polskich drogach samochodem na zagranicznych numerach może w niektórych sytuacjach wiązać się z pewnymi problemami. Musi on bowiem spełniać określone przepisy celne, podatkowe oraz prawa o ruchu drogowym. Warto zatem wiedzieć, kiedy zagraniczne tablice rejestracyjne mogą okazać się przyczyną naszych kłopotów.

Generalnie taka sytuacja występuje najczęściej w trzech przypadkach. Po pierwsze, gdy kupiliśmy auto za granicą i wracamy nim do kraju. Gdy na stałe mieszkamy poza granicami Polski i naszym samochodem przyjeżdżamy do kraju np. na wakacje. I wreszcie, gdy, również np. na urlop, przyjechaliśmy do Polski nieswoim samochodem.

Warto też pamiętać, że polskie przepisy dopuszczają jedynie poruszanie się po drogach samochodami, których zagraniczne tablice rejestracyjne posiadają łacińskie litery i arabskie cyfrę. Auta z bardziej egzotycznych państw z tablicami z różnymi „znaczkami” zgodnie z przepisami nie są dopuszczone do ruchu.

Auto kupione za granicą

W przypadku zakupu samochodu używanego poza Polską, mamy kilka możliwości jego sprowadzenia do kraju. Pierwszą możliwością jest przywózka go na lawecie, już bez tablic rejestracyjnych. Nie mamy jednak takiego obowiązku. Takim samochodem możemy równie dobrze przyjechać samodzielnie. W praktyce taki samochód może mieć wciąż oryginalne tablice rejestracyjne (zagranicznego sprzedawcy), jak i tzw. tablice wywozowe, po tym, jak jego poprzedni właściciel wyrejestrował sprzedawane auto.

Zagranicznym samochodem, który nie został wyrejestrowany przez sprzedawcę, możemy poruszać się w Polsce bez przerejestrowania maksymalnie przez 30 dni. Przepisy nie przewidują jednak żadnych sankcji, jeśli do wydziału komunikacji trafimy po tym terminie. Jeśli auto posiada ważny przegląd, polisę OC, legalne tablice również podczas kontroli drogowej nic nam nie grozi ze strony policjanta. Ważne jednak, by posiadać przy sobie również dowód zakupu tego auta (umowę lub fakturę).

Znacznie częściej mamy jednak do czynienia z sytuacją, gdy auto zostało wyrejestrowane przez sprzedawcę i tablice rejestracyjne zostają zwracane do urzędu. Wówczas, aby przyjechać takim samochodem do kraju na kołach, musimy wykupić tablice wyjazdowe oraz ubezpieczenie czasowe. Są to tablice najczęściej z krótkim terminem ważności. Jeśli już w Polsce będziemy poruszać się takim samochodem z nieważnymi tablicami, wówczas grozi nam mandat do 500 zł oraz odholowanie pojazdu na policyjny parking.

Kupując samochód od handlarzy, warto zatem dokładnie sprawdzić termin ważności tablic, a także, czy nie zostały one podrobione. Ważne, czy na tablicy znajduje się właściwy hologram.

Jazda w Polsce własnym bądź pożyczonym autem na zagranicznych numerach

Aby bez przeszkód poruszać się zarejestrowanym poza Polską samochodem, musi on spełniać podstawowe wymagania techniczne. Najważniejszy jest zatem ważny przegląd oraz ubezpieczenie OC. Poza tym samochód taki powinien być oznaczony znakiem określającym państwo, w którym jest zarejestrowany. Ostatni wymóg uznaje się za spełniony również wtedy, kiedy znak ten umieszczony jest na tablicy rejestracyjnej.

Kierujący powinien posiadać ponadto dokument stwierdzający rejestrację takiego samochodu. Jeżeli wynika z niego, że nie jest on jego właścicielem, wówczas powinien mieć także odpowiedni dokument potwierdzający prawo do użytkowania danego pojazdu. W przypadku zakupu będą to umowa kupna lub faktura, gdy poruszamy się pożyczonym samochodem, wówczas powinniśmy mieć ze sobą upoważnienie. Upoważnienie to na szczęście nie wymaga jakichś szczególnych form. Za jego brak możemy otrzymać mandat w wysokości 50 zł.

REJESTRACJA

Indywidualne tablice rejestracyjne. Kiedy i jakie można wybrać?

indywidualne tablice rejestracyjne

Chęć wyróżnienia się na drodze skłania niektórych do zakupu nietypowych samochodów, wyposażenia bądź koloru nadwozia. Jest jednak inny na to sposób, choć może mniej rzucający się w oczy. Mianowicie indywidualne tablice rejestracyjne. Zobacz, jak sprawić sobie takie tablice i z czym wiąże się ich posiadanie.

Na naszych drogach można od czasu do czasu spotkać auto z indywidualnymi tablicami rejestracyjnymi. Częściej korzystają z takiego rozwiązania firmy, które w ten sposób dodatkowo „znakują” swoje samochody. Ale nie brak również przypadków, że osoby indywidualne decydują się na taki krok.

Indywidualne tablice rejestracyjne – podstawowe zasady

Przede wszystkim musimy pamiętać, że nie w każdym momencie możemy sobie sprawić indywidualne tablice rejestracyjne. Tylko przy jego pierwszej rejestracji bądź przerejestrowaniu po zmianie właściciela. Jeśli posiadamy już inne tablice, nie ma możliwości, by zmienić je sobie na indywidualne. Niestety, ponieważ tablice indywidualne są przypisane do samochodu, po jego sprzedaży tracimy je. A to oznacza, że nabywając używany samochód z takimi tablicami, będziemy mogli je zachować, o ile auto było zarejestrowane w tym samym województwa, w którym zamieszkujemy.

Same tablice, ich wielkość, wprowadzają spore ograniczenia w wyborze napisu. Przede wszystkim na początku musi znajdować się wyróżnić województwa. Czyli mieszkańcy Warszawy na początku będą mieli literę W, Krakowa – K, a Wrocławia – D. Następna jest cyfra – od 0 do 9. To oznacza, że w jednym województwie może poruszać się aż dziesięć samochodów z takim samym napisem na tablicy.

Dopiero po tych dwóch znakach możemy zamieścić własny napis. Powinien się on składać z minimum trzech, a maksimum pięciu znaków, przy czym powinny być to litery bez polskich znaków (na dwóch ostatnich pozycjach dopuszcza się umieszczenie również cyfr). Teoretycznie z tych znaków powinien powstać jakichś wyraz, skrót lub inne określenie, ale urzędnicy podchodzą do tego dość pobłażliwie. Jedynie nie uda nam się zamieścić treści obraźliwych czy wulgarnych. Często stosowanym rozwiązaniem jest połączenie wyróżnika województwa z pozostałymi znakami, by tworzyły całość, np. D0 MINIK.

Jak wyrobić sobie indywidualne tablice rejestracyjne?

Rejestracji samochodu na tablice indywidualne dokonujemy w Wydziale Komunikacji właściwym ze względu na nasze miejsce zamieszkania. Składamy odpowiednio wypełniony wniosek, dołączamy dokumenty niezbędne do rejestracji samochodu oraz dowód opłaty. Za tablice rejestracyjne płacimy ekstra 1000 zł (w przypadku motocykla 500 zł).

Na indywidualne tablice rejestracyjne będziemy musieli niestety nieco dłużej poczekać. Średnio jest to ok. 3 tygodni. W tym czasie nie będziemy mogli poruszać się takim samochodem, chyba że zdecydujemy się zakupić tablice tymczasowe.