zamknij

UBEZPIECZENIA

UBEZPIECZENIA

Zakup auta bez OC

Kupuj odpowiedzialnie, czyli jak sprawdzić ubezpieczenie auta | Autofakty.pl

Wbrew pozorom sytuacja taka wcale nie należy do rzadkości. Sprowadzone auta przez handlarzy często stoją na placach komisów bez ważnego ubezpieczenia OC. Jednak również w sprzedaży krajowej zdarza się, że nabywane auto nie ma ważnej polisy OC. W przypadku nowego auta, również nie ma ono w momencie zakupu jeszcze ubezpieczenia. Co zatem należy zrobić, jeśli wraz z podpisaną umową, kompletem kluczyków oraz dokumentami nie otrzymamy polisy OC? Albo jest ona już nieaktualna.

Przypomnijmy na wstępie, że sprzedawca ma obowiązek przekazania nabywcy polisę sprzedawanego przez siebie auta. Nawet jeśli z jakichś względów tego nie uczyni i tak prawa z ubezpieczenia przechodzą na nowego właściciela pojazdu. Może on w dowolnym oddziale danego zakładu ubezpieczeniowego wystąpić o wystawienie duplikatu polisy. Naturalnie musi on wiedzieć, w jakim towarzystwie umowa została zawarta. Jeśli tego nie wie, nic jeszcze straconego. Informację taką możemy uzyskać w ogólnodostępnej bazie ubezpieczeń prowadzonej przez UFG.

Może się naturalnie zdarzyć, że sprzedawca będzie chciał odzyskać część zapłaconej składki za polisę OC. Ma do tego prawo, ale tak naprawdę będzie to zależało od tego, jak się obie strony dogadają. Nabywca będzie musiał bowiem wypowiedzieć obowiązującą umowę, już po zarejestrowaniu samochodu na siebie. W przeciwym razie odzyskanie części składki będzie niemożliwe.

Kupiłem samochód bez OC. Co robić?

Co jednak należy robić, jeśli nabyty pojazd faktycznie nie posiadał ważnego OC? Przede wszystkim za żadne skarby nie wolno takim autem się poruszać. Grozi to mandatem, karą grzywny nałożoną przez UFG, a także koniecznością pokrycia kosztów odszkodowania, jeśli takim pojazdem będziemy sprawcą kolizji lub wypadku. Dlatego ważnym punktem podczas transakcji kupna używanego auta powinno być dokładne sprawdzenie polisy OC i daty jej obowiązywania. Tak zakupione auto możemy przewieźć do miejsca zamieszkania co najwyżej na lawecie.

Po zakupie auta bez OC należy bezzwłocznie skontaktować się z dowolną firmą ubezpieczeniową i wykupić OC. Dopiero od tego momentu możemy w pełni legalnie i bezpiecznie dla naszego portfela wyjechać na drogi publiczne.

UBEZPIECZENIA

Czy nieużywane auto musi mieć OC?

Jak obniżyć ubezpieczenie OC? | Autofakty.pl

Kamper wykorzystywany wyłącznie do wakacyjnych wyjazdów. Kabriolet na letnią pogodę. I wreszcie motocykl użytkowany przez 6 do 8 miesięcy w roku. Wiele z tego typu pojazdów stoi przez wiele miesięcy nieużytkowana. I tu pojawia się pytanie. Czy można nie płacić OC za nieużywany samochód? W końcu byłyby to spore oszczędności dla właściciela takiego pojazdu.

Tok rozumowania wielu kierowców jest następujący. Skoro nie jeżdżę moim samochodem, to czy jestem zmuszony do regularnego opłacania składki OC? Taka sytuacja może obejmować wielu właścicieli pojazdów wymienionych na wstępie, ale również sporo innych sytuacji. Gdy np. poważna usterka i oczekiwanie na jakieś nietypowe części zamienne wyklucza możliwość korzystania z auta, albo stan zdrowia kierowcy (np. złamana noga) wyklucza możliwość jazdy. Czy zatem istnieje możliwość, by zgodnie z prawem w takich przypadkach móc nie mieć opłaconego ubezpieczenia OC?

Ważna jest rejestracja

Niestety, obowiązujące przepisy w tym zakresie nie dają dziś takiej możliwości właścicielom aut. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych wskazuje wyraźnie na związek pomiędzy rejestracją pojazdu a koniecznością zakupu polisy OC. Oznacza to że każdy samochód (poza wyjątkami wymienionymi poniżej), który jest zarejestrowany, musi posiadać ważne ubezpieczenie OC (zawarte najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu). Nawet jeden dzień zwłoki może skończyć się dla właściciela karą. I to nawet, gdy auto będzie stało pod domem bądź w garażu. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny posiada specjalne narzędzie, które analizuje bazy pojazdów i wyłapuje te, które nie mają bądź nie miały wykupionego OC choćby przed jeden dzień.

Konieczność posiadania ubezpieczenia OC wynika z tego, że polisa ta chroni od szkód związanych nie tylko z ruchem pojazdu. W teorii mogą bowiem zdarzyć się szkody spowodowane w związku z użytkowaniem nieruchomego samochodu. Typowym przykładem jest stoczenie się auta po usterce hamulca postojowego. Ale również podczas wsiadania oraz wysiadania z nieużywanego auta można uszkodzić inne pojazdy. W takiej sytuacji wciąż będzie nas chronić wykupiona polisa OC. Rzecznik Finansowy argumentuje również konieczność posiadania ciągłości ubezpieczenia OC sytuacją, w której złodziej ukradnie auto i spowoduje nim szkodę.

Czasowe wycofanie z ruchu

Obowiązujące przepisy w naszym kraju pozostawiają pewną furtkę właścicielom niektórych typów pojazdów w postaci czasowego wyrejestrowania. Niestety, dotyczy to wyłącznie pojazdów ciężarowych i przyczep o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, ciągników samochodowych, pojazdów specjalnych oraz autobusów. Pojazdy te można wyrejestrować na okres od 2 do 24 miesięcy z możliwością przedłużenia tego czasu do 48 miesięcy.

Warto jednak wiedzieć, że po czasowym wycofaniu pojazdu z ruchu wciąż trzeba posiadać ubezpieczenie, tyle że istnieje możliwość obniżenia składki. Zgodnie z przepisami, jeżeli pojazd zostanie czasowo wycofany z ruchu, a ubezpieczający zwróci się do ubezpieczyciela składka za obowiązkowe ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej musi zostać obniżona nie mniej niż o 95%. Niezwłocznie jednak po zakończeniu czasowego wycofania pojazdu z ruchu należy powiadomić o tym fakcie zakład ubezpieczeń.

Krótkoterminowe ubezpieczenie

Inną opcją jest krótkoterminowe ubezpieczenie OC na czas krótszy niż standardowe 12 miesięcy ale jednocześnie nie krótszy niż 30 dni. Zgodnie z ustawą z takiej możliwości mogą skorzystać przedsiębiorcy prowadzący działalność komisową lub handlową polegającą na kupnie/sprzedaży samochodów mechanicznych oraz posiadacze pojazdów historycznych. Dzięki takiej możliwości jest to ciekawa alternatywa dla właścicieli zabytkowych aut, którzy wyruszają nimi tylko kilka razy w roku np. na zloty oldtimerów.

Kiedy można przestać płacić za OC?

W przypadku pozostałych sytuacji z obowiązku posiadania OC jesteśmy zwolnieni dopiero po sprzedaży auta bądź jego wyrejestrowania. Wyrejestrowanie pojazdu jest możliwe jednak tylko w kilku sytuacjach. Przede wszystkim, gdy zostanie on nam ukradziony bądź zostanie on zezłomowany. W obu przypadkach powinniśmy najpierw wyrejestrować go w wydziale komunikacji. Poza standardowym kompletem dokumentów niezbędne będzie okazanie zaświadczenia z policji o kradzieży samochodu bądź o przekazaniu go do złomowania.

UBEZPIECZENIA

Niesprawny samochód a ubezpieczenie OC

Dobry warsztat trzeba mieć | Autofakty.pl

Czy awaria, która skutecznie unieruchomiła samochód na dłuższy czas, jest podstawą do tego, by nie płacić ubezpieczenia OC? Choć na logikę tak mogłoby się wydawać, to jednak w rzeczywistości tak dobrze nie jest.

Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych nakłada na właściciela pojazdu konieczność posiadania aktualnego ubezpieczenia OC. Obowiązek ten dotyczy każdego samochodu. Bez względu na to, czy jest on aktualnie użytkowany, czy np. przez kilka miesięcy stoi na przydomowym parkingu czy w garażu albo jest naprawiany w warsztacie. Jeżeli tylko auto jest zarejestrowane, wówczas właściciel powinien dopełnić powyższego obowiązku.

Niesprawny samochód a ubezpieczenie OC? Płacić trzeba

Przedstawiciele firm ubezpieczeniowych przekonują, że nawet nieużytkowane auto może być przyczyną wypadku. Przykładowo, stojąc na wzniesieniu, nagle „puścił” hamulec ręczny i staczający się samochód uderzył w inne pojazdy. Pomijając prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia, nie ma co dyskutować z przepisami i lepiej ubezpieczać także nieużywany samochód.

Tym bardziej, że za brak ważnej polisy grożą sankcje. I to także, gdy autem nie wyjedziemy choćby na krótką przejażdżkę. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny posiada mechanizm (tzw. wirtualnego policjanta), który przeszukując bazy samochodów wyłapuje nieubezpieczone auta i nakłada wysokie kary.

Wycofanie pojazdu z ruchu

Pomijając kwestię wyrejestrowania samochodu, którą można dokonać przy okazji sprzedaży bądź zezłomowania pojazdu, pewnym rozwiązaniem jest okresowe wycofanie pojazdu ruchu. Wycofaniu podlegają jednak tylko samochody ciężarowe i przyczepy o dmc powyżej 3,5 t, ciągniki samochodowe, pojazdy specjalne oraz autobusy.

Wniosek z tego taki, że nawet zepsute auto, stojące przez dłuższy czas w warsztacie, ale ciągle zarejestrowane, musi posiadać ważne ubezpieczenie OC.

UBEZPIECZENIA

Co obejmuje OC samochodu?

Co obejmuje OC pojazdu? | Autofakty.pl

Pojazd mechaniczny poruszający się po drodze (i to nie tylko auto osobowe, ale także motocykl, samochód ciężarowy czy ciągnik rolniczy) może spowodować ogromne szkody – i to zarówno majątkowe, jak i osobowe. Niewielu kierowców jest w stanie pokryć je z własnej kieszeni. Dlatego też polskie prawo nakłada na posiadaczy aut konieczność posiadania obowiązkowego ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej), które pokrywa ewentualne straty. Oczywiście OC pojazdu nie zabezpiecza przed wszystkimi możliwymi stratami – do tego służą pozostałe ubezpieczenia. Szczegółowy zakres ubezpieczenia OC określa Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. Co w praktyce obejmuje OC pojazdu? Oto podstawowe informacje.

Co obejmuje OC samochodu?

Artykuł 34 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych szczegółowo określa to, co jest objęte ową polisą. Mówiąc najogólniej ubezpieczenie zadziała wtedy, gdy osoba użytkująca samochód spowoduje szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, kłopoty zdrowotne bądź uszkodzenie lub utrata mienia. Co warte podkreślenia – OC pojazdu zadziała nie tylko wtedy, gdy auto jest w ruchu, ale także w sytuacji, w której szkoda powstała podczas załadunku lub rozładunku, wsiadania lub wysiadania, postoju, zatrzymania bądź garażowania. Zatem OC pojazdu chroni użytkownika samochodu przed dolegliwymi skutkami materialnymi powstałymi na skutek kolizji lub wypadku.

Wyłączenia ubezpieczenia OC

Ubezpieczenia OC jest obowiązkiem każdego właściciela auta – za jego brak grożą bardzo wysokie mandaty. Jednocześnie należy pamiętać o tym, iż polisa tego typu nie zabezpiecza wszystkich szkód związanych z pojazdem. Wśród wyłączeń można wymienić między innymi szkody:

  • związane z siłą wyższą (na przykład awaria samochodu),
  • powstałe na skutek winy osoby poszkodowanej (na przykład w sytuacji wtargnięcia na jezdnię),
  • związane z uszkodzeniem lub utratą mienia znajdującego w się w samochodzie (na przykład gotówki lub biżuterii),
  • polegające na skażeniu lub zanieczyszczeniu środowiska.

We wszystkich tych sytuacjach zakład ubezpieczeniowy nie wypłaci odszkodowania, a ewentualny poszkodowany musi się ubiegać o zadośćuczynienie we własnym zakresie.

Obowiązkowe ubezpieczenie OC pokrywa szkody do ustawowo określonych sum gwarancyjnych. I chociaż mogą wydawać się one bardzo wysokie (liczone w milionach euro), to wiele sytuacji pokazuje, iż są one ustalone na właściwym poziomie. Wystarczy wyobrazić sobie wypadek samochodowy, na skutek którego zostało uszkodzonych kilka aut, a obrażenia osób biorących w nim udział są bardzo poważne. W takiej sytuacji statystyczny kierowca – pozbawiony ubezpieczenia OC – nie miałby żadnych możliwości pokrycia wyrządzonych szkód.

UBEZPIECZENIA

Zaniżone odszkodowanie OC – co robić?

wypadek (fot. Pixabay/NettoFigueiredo)

Posiadanie odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej chroni nas przed skutkami uszkodzenia samochodu. Przynajmniej w teorii wysokość odszkodowania powinna w pełni pokryć naprawę auta i przywrócić go do stanu sprzed wypadku. Praktyka pokazuje jednak, że firmy ubezpieczeniowe jak tylko mogą zaniżają kwoty wypłacanych odszkodowań. Nie musimy jednak się z tym zgadzać i warto powalczyć z ubezpieczycielem, gdy otrzymamy zaniżone odszkodowanie.

Jeżeli sytuacja jest bezsporna i faktycznie należy nam się odszkodowanie, firmy ubezpieczeniowe z reguły nie będą robić żadnych przeszkód i wypłacą należną kwotę. Często dzieje się to dość szybko. Już nawet dzień po wizycie rzeczoznawcy, możemy dostać wycenę i, gdy zgodzimy się na zaproponowaną kwotę, pieniądze. Co więcej, wypłata może odbyć się czasami nawet bez oględzin uszkodzonego auta przez rzeczoznawcę. Problem z tym, że zaproponowana kwota wcale nie musi być adekwatna do poniesionych szkód. Bardzo często ubezpieczyciele wychodzą specjalnie z zaniżoną propozycją, by mieć pole manewru do dalszych negocjacji. Warto też wiedzieć, że nawet jak się zgodzimy na zaproponowaną wysokość odszkodowania, wcale nie oznacza to, że nie będziemy mogli starać się o więcej. Po zdemontowaniu uszkodzonego elementu może bowiem się okazać, że jest więcej rzeczy do naprawy niż nam się pierwotnie wydawało.

Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela

Jeżeli z jakichś względów ubezpieczyciel odmówi nam wypłaty odszkodowania, bądź będzie ono rażąco niskie, możemy złożyć odwołanie od takiej decyzji. Przepisy nie precyzują wprawdzie terminu na takie odwołanie, dlatego wiążącym będzie termin przedawnienia roszczenia z tytułu umowy ubezpieczeniowej. Termin ten wynosi 3 lata, co oznacza, że mamy dość dużo czasu na uzyskanie satysfakcjonujących nas pieniędzy. Nie warto jednak zostawiać tej sprawy na tak odległy czas. Jeśli nie dojdziemy z firmą ubezpieczeniową do porozumienia, sprawa może trafić do sądu i konieczna może okazać się opinia biegłego sądowego. Po tak długim okresie oczekiwania może okazać się już niemożliwe określenie właściwych rozmiarów szkody.

Co powinno się znaleźć w odwołaniu?

Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela należy złożyć na piśmie. W dokumencie tym powinniśmy zawrzeć szczegółowo powód odwołania, własną ocenę sytuacji, a także kwotę, o jaką wnioskujemy. Pamiętajmy, że odwołanie będzie rozpatrywać ta sama firma, być może nawet te same osoby, warto więc zadbać o jakieś solidne argumenty popierające nasze starania.

Do odwołania możemy dodać np. wyceny – rzeczoznawcy samochodowego bądź serwisu, który dokona naprawy. Pamiętajmy, że odszkodowanie z ubezpieczenia powinno pokryć nie tylko samą likwidację szkody, ale również np. koszty wyceny. Gdy odwołujemy się już po wykonaniu naprawy, do pisma załączamy otrzymane rachunki. Wprawdzie naprawę można wykonać przy użyciu oryginalnych części, ale tylko wtedy dostaniemy za nie zwrot od ubezpieczyciela, jeśli takie elementy zostały uszkodzone. Jeśli bowiem uszkodzone zostały zamienniki, ubezpieczyciel pokryje nam jedynie koszty zakupu takich samych części.

Odpowiedź na złożone odwołanie powinna przyjść do nas nie później niż po 30 dniach. Tyle bowiem mają instytucje finansowe na udzielenie odpowiedzi na reklamacje. Jeśli tego nie uczynią, reklamacja jest uznawana za rozpatrzoną na korzyść klienta. Jeśli ubezpieczyciel będzie potrzebował więcej czasu i tak w ciągu 30 dni powinien nas o tym poinformować. Wówczas termin odpowiedzi wydłuża się o kolejne 30 dni.

Pomoc innych instytucji

Jeżeli sprawa jest dość zawiła, niejednoznaczna, ubezpieczyciel w dalszym ciągu może nie zgadzać się z naszą interpretacją faktów. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak udać się do sądu bądź zwrócić się o pomoc do odpowiednich instytucji. Decydując się na skierowanie sprawy do sądu, musimy pamiętać, że przeciwko nam staną doświadczeni w tego typu sprawach prawnicy. W przypadku przegranej przyjdzie nam nie tylko pogodzić się z brakiem bądź zaniżonym odszkodowaniem, ale również pokryciem kosztów sądowych. Warto zatem mieć wsparcie adwokata czy też firmy zajmującej się sprawami odszkodowawczymi. Z usług takiej firmy można zresztą skorzystać już na wcześniejszym etapie sporu z firmą ubezpieczeniową. Specjaliści z takiej firmy będą wiedzieć, jak sformułować takie odwołanie i co do niego załączyć. Niestety, trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami takiej pomocy, której niestety firmy ubezpieczeniowe już nam nie pokryją.

W wątpliwych sytuacjach warto także zwrócić się do Rzecznika Finansowego (wcześniej Rzecznika Ubezpieczonych). Instytucja ta została powołana, by wspierać osoby w sporach z podmiotami z rynku finansowego, a więc również z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Rzecznik Finansowy może udzielić porady, zainterweniować w naszej sprawie, a także wspierać w trakcie postępowania sądowego.

UBEZPIECZENIA

LPG a ubezpieczenie OC. Czy gaz jest opłacalny?

laboratorium_warsztat_stag_full

Zasilanie gazem to sposób na ekologię. Zasilanie gazem to jednak też znana metoda na oszczędzanie na kosztach eksploatacji. Niestety nie wszystkich kosztach. Porównywarka Rankomat.pl nie pozostawia żadnych złudzeń. LPG oznacza wyższą cenę polisy OC. Jej kwota w stosunku do diesla rośnie przeciętnie o 11 proc. Czy jednak różnica jest na tyle duża, aby wchłonęła kwoty zaoszczędzone podczas wizyt na stacjach paliw? Sprawdziliśmy.

Na początku nowego millenium remedium na tanią jazdę stały się nowoczesne diesle. Temu ciężko się jednak dziwić. Z jednej strony silniki wysokoprężne stały się nowocześniejsze, przez co ich osiągi zrównały się z benzyniakami. Z drugiej zachowały potężną zaletę, a mianowicie bardzo niskie spalanie. I sytuacja być może trwałaby do dziś, gdyby nie zaostrzające się normy emisji spalin i technologiczny wyścig. Z biegiem lat ropniaki zaczęły się stawać coraz bardziej nowoczesne, a jednocześnie awaryjne i drogie w naprawach. A to nieco zachwiało ich pozycją.

Gdy opłacalność zakupu diesla zaczęła maleć, kierowcy nad Wisłą przypomnieli sobie o swoim wielkim przyjacielu z końca lat dziewięćdziesiątych. Mowa oczywiście o LPG. Skutek? Wzrosło zainteresowanie samochodami o napędzie benzynowym i wzrósł popyt na instalacje zasilania gazem. Tendencja ta trwa od dobrych kilku lat. Przez to już dziś blisko 15 proc. pojazdów zarejestrowanych w Polsce korzysta z napędu propan-butanem. I jak nietrudno przewidzieć, w najbliższych latach liczba ta może wyłącznie rosnąć.

Wyższa cena OC dla aut z LPG – argument? Po prostu więcej jeżdżą!

Czy LPG ma jakieś ograniczenia? Tak, chodzi głównie o koszt montażu instalacji. Aby kwota od 2,5 do 3 tysięcy złotych wydanych na układ zasilający mogła się zwrócić, samochód musi dużo jeździć. A skoro dużo jeździ, to… znacznie rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku. Do takiego wniosku przynajmniej doszli polscy ubezpieczyciele. I nie czekając na potwierdzenie słuszności ciągu logicznego chociażby w statystykach, zaczęli windować ceny polis OC dla samochodów wyposażonych w instalację LPG.

Porównywarka Rankomat.pl sprawdziła jakie były średnie ceny umów obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych w trzecim kwartale roku 2017. Właściciele aut posiadających pod maską silnik diesla płacili zdecydowanie najmniej – mowa o kwocie na poziomie 789,50 zł. W przypadku samochodów napędzanych motorem benzynowym kwota rośnie do 812,48 zł. Zestawienie zamykają pojazdy napędzane LPG. Ich kierowcy płacili średnio 877,26 zł. Różnica w cenie OC między dieslem a autem zasilanym gazem wynosi niespełna 88 zł – to mniej więcej 11 proc.

88 złotych to dużo. Czy jednak kwota ma znaczenie?

Choć kwota na poziomie 88 złotych z całą pewnością jest znacząca dla ceny polisy. Czy jednak w ujęciu ogólnych kosztów eksploatacji i ewentualnych oszczędności poczynionych w czasie eksploatacji rzeczywiście ma aż tak duże znaczenie? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, postanowiliśmy zrobić krótką kalkulację wydatków. Bazą do wyliczenia stał się Volkswagen Golf piątej generacji wyposażony w świetnie znany silnik wolnossący o pojemności 1,6 litra. Jednostka ma 8-zaworową głowicę – przez co idealnie nadaje się do zasilania LPG i oferuje 102 konie mechaniczne.

Zakładamy że Golf pokonuje w ciągu roku 20 tysięcy kilometrów. Przy tym spala średnio 8 litrów benzyny lub 9,5 litra gazu. Ile kosztuje roczna jazda? Przy zasilaniu benzynowym kierowca wyda 7552 zł. Gdy przerzuci się na LPG, jego wydatki zmaleją do zaledwie 4028 zł. Różnica kwot sięgająca 3524 zł sprawia, że Volkswagen na gazie będzie jeździł niemalże pół roku za darmo! Poza tym rozbieżność jest na tyle duża, że nawet dopłata do OC wynosząca prawie 88 złotych nie jest w stanie „zjeść” zysku wygenerowanego przez kierowcę. Wniosek? LPG nadal się opłaca.

UBEZPIECZENIA

OC krótkoterminowe – dla kogo i kiedy ubezpieczenie?

Jak obniżyć ubezpieczenie OC? | Autofakty.pl

Obowiązujące obecnie przepisy ubezpieczeniowe nakazują każdemu wykupienie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej od każdego posiadanego pojazdu samochodowego. Poza samochodami mającymi status zabytkowych, nie ma od tego żadnego wyjątku. Wyjątki są natomiast w kwestii długości takiego ubezpieczenia. Z reguły polisę OC musimy wykupić na okres 12 miesięcy. Są jednak sytuacje, kiedy można wybrać ubezpieczenie OC krótkoterminowe.

Ubezpieczenie OC pojazdów mechanicznych jest obowiązkiem każdego właściciela samochodu, który podlega rejestracji. Bez takiej polisy grozi nam mandat podczas kontroli drogowej, kara grzywny nałożona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz, najbardziej dotkliwe, konieczność pokrycia ewentualnego odszkodowania w razie spowodowania wypadku drogowego. Standardowa umowa jest zawierana na okres 12 miesięcy. W niektórych przypadkach istnieje jednak możliwość ubezpieczenia pojazdu na okres krótszy.

Dla kogo ubezpieczenie OC krótkoterminowe?

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych definiuje wprost, kto może skorzystać z takiego ubezpieczenia. Z ustawy tej (art. 27) wynika, że krótkoterminową polisę OC mogą wykupić przede wszystkim właściciele samochodów zarejestrowanych na okres czasowy oraz właściciele samochodów zarejestrowanych za granicą i przewożonych do Polski bez ważnego OC bądź Zielonej Karty. Osobną grupę stanowią podmioty gospodarcze prowadzące działalność polegającą na kupnie i sprzedaży samochodów, czyli przede wszystkim komisy. Stąd też często tego typu ubezpieczenie nazywa się komisowym.

Z opcji krótkoterminowego ubezpieczenia mogą również skorzystać właściciele pojazdów wolnobieżnych, których konstrukcja ogranicza prędkość do maks. 25 km/h, oraz pojazdów historycznych (zabytkowych), czyli wpisanych do rejestru zabytków, wojewódzkiej ewidencji zabytków lub inwentarza muzealiów.

Na ile ubezpieczenie krótkoterminowe?

Ubezpieczenie OC krótkoterminowe, zgodnie z przepisami, w przypadku samochodów zarejestrowanych czasowo zawiera się na czas nie krótszy niż okres tej rejestracji, minimalnie jednak na 30 dni. Taki minimalny okres ubezpieczenia odnosi się również do pojazdów uznanych za zabytkowe. Z kolei w odniesieniu do pojazdów wolnobieżnych ubezpieczenie krótkoterminowe można zawrzeć na czas nie krótszy niż 3 miesiące. W przypadku czasowych umów granicznych polisę OC należy wykupić przed przekroczeniem samochodem granicy Polski.

Należy pamiętać, że taka polisa nie przedłuża się automatycznie, jak ma to miejsce w przypadku standardowych, rocznych polis OC. Wygasa ona po upływie ostatniego dnia okresu, na jaki została zawarta.

Ubezpieczenie OC krótkoterminowe jest dostępne w większości towarzystw ubezpieczeniowych. Jest ono znacznie tańsze niż wykup polisy całorocznej. Ponieważ podlega ono tej samej ustawie, jej zakres ochrony jest identyczny jak standardowej polisy OC. Jeśli jednak auto objęte ubezpieczeniem komisowym spowoduje wypadek w znacznej odległości od komisu, zakład ubezpieczeniowy może stwarzać problemy z wypłatą odszkodowania. Powodem może być podejrzenie, że wybór takiego ubezpieczenia jest próbą naciągnięcia ubezpieczyciela na niższą składkę.

UBEZPIECZENIA

Jaka kara za brak ważnego OC?

ubezpieczenia

Jazda bez ważnego ubezpieczenia OC. To chyba jedno z bardziej nieodpowiedzialnych zachowań, jakich może dopuścić się kierowca. Oszczędności są niewielkie, a możliwe straty z tego tytułu mogą być olbrzymie. Zobacz, co się może zdarzyć, gdy nie dopełnisz tego obowiązku.

Przede wszystkim uczulamy wszystkich, że nie ma znaczenia powód braku ubezpieczenia. Jazda bez ważnego OC będzie nas kosztować tyle samo (poza pewnymi wyjątkami, o których niżej) bez względu, czy zapomnieliśmy go wykupić, czy nie mieliśmy chwilowo odpowiednich środków na koncie, czy też uczyniliśmy to celowo, by zaoszczędzić.

Generalnie trzeba pamiętać, że każdy pojazd mechaniczny musi posiadać w Polsce ubezpieczenie OC najpóźniej od dnia jego rejestracji. Co ważne, nie ważne, czy takim autem jeździmy, czy też stoi ono w naszym garażu. W przypadku sprowadzenia używanego samochodu z zagranicy ważne, by pamiętać właśnie o tym, że załatwiając formalności rejestracyjne najpóźniej w tym dniu wykupić również polisę OC.

50-złotowy mandat

Ważna polisa OC jest jednym z kilku dokumentów, które musimy posiadać podczas prowadzenia samochodu. Tak samo jak prawo jazdy czy dowód rejestracyjny. Wprawdzie mówi się o tym, by policja mogła online sprawdzać fakt ważności ubezpieczenia, ale póki co, takich przepisów w Polsce ciągle nie ma. Dlatego też brak papierowej polisy, która potwierdzi fakt ubezpieczenia auta, będzie nas kosztować 50 zł. Naturalnie można spróbować negocjować z policjantem, ale będzie to zależało tylko od jego dobrej woli. Tak naprawdę jednak mandat w wysokości 50 zł będzie najmniejszym problemem.

Kara nawet, gdy auto stoi

Za brak wykupionego ubezpieczenia OC kary grzywny pobiera Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Wysokość tych kar jest co rok uaktualniana i w 2018 r. kształtuje się dla samochodów osobowych od 840 do 4200 zł. Grzywny te nie podlegają żadnym negocjacjom. Nie pomogą żadne odwołania, ani do UFG, ani do sądów czy też innych instancji.

Konkretna wysokość kary jest uzależniona od okresu, jaki pozostajemy bez ubezpieczenia. Najmniej zapłacimy, jeżeli spóźnimy się dzień czy dwa dni (poniżej 3 dni) – 20% podstawowej stawki. Gdy nasze spóźnienie będzie większe niż 3 dni, ale krótsze niż dwa tygodnie, wówczas ukarany płaci 50% stawki. Za większe spóźnienie płacimy pełną kwotę grzywny.

przerwa w ubezpieczeniu samochód osobowy samochód ciężarowy, autobus, ciągnik inny pojazd (motocykl, motorower)
do 3 dni 840 zł 1260 zł 140 zł
od 4 do 14 dni 2100 zł 3150 zł 350 zł
powyżej 14 dni 4200 zł 6300 zł 700 zł

Bezwzględnie należy pamiętać o tym, że UFG posiada aplikację, pozwalające wykryć również te nieubezpieczone pojazdy, które nie poruszają się po drogach. Poza tym policja ma obowiązek zgłoszenia do UFG każdego kierowcy, gdy okaże się podczas kontroli drogowej, że nie posiadał OC. Po prostu pewnego dnia możemy otrzymać wezwanie do zapłacenia całkiem dużej grzywny. Co oczywiście nie zwolni nas z wykupienia OC. Według danych Funduszu bez ważnej polisy OC porusza się blisko 100 tys. kierowców.

Milionowe odszkodowania

Najgorszy możliwy przypadek to spowodowanie wypadku nieubezpieczonym pojazdem. W takiej sytuacji UFG pokryje koszty odszkodowania, ale później będzie nas ścigał o zwrot wypłaconych kwot. Szanse na uniknięcie odpowiedzialności są mizerne.

Jak podaje UFG, średnia wysokość świadczenia oscyluje wokół kwot powyżej 10 tys. zł. Jednak w skrajnych przypadkach (duże szkody na mieniu oraz poszkodowane osoby) odszkodowanie może sięgać ponad miliona złotych. Rekordzista miał do zapłaty 1,8 mln zł.

Warto w tym miejscu również przypomnieć, że jeśli korzystamy z czyjegoś samochodu, bezwzględnie powinniśmy zapytać o ubezpieczenie OC. Gdy auto nie będzie miało ważnej polisy i spowodujemy wypadek, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny będzie solidarnie ścigał o zwrot wypłaconego odszkodowania właściciela oraz kierowcę.

UBEZPIECZENIA

Jak obniżyć ubezpieczenie OC auta?

Jak obniżyć ubezpieczenie OC? | Autofakty.pl

Każdego roku kierowców trapią kolejne podwyżki OC, które potrafią niejednemu przysporzyć niemałego bólu głowy. Niestety ubezpieczenie OC jest obowiązkowe dla wszystkich pojazdów poruszających się po publicznych drogach. Ponadto zakres OC jest regulowany przez ustawę. Dbałość o ciągłość polisy jest obowiązkiem każdego właściciela samochodu, a za jej brak grozi wysoka kara w przypadku dojścia do niefortunnego wypadku z winy osoby nieposiadającej tego rodzaju ochrony. Chociaż są dostępne dla niektórych kierowców zniżki, to jednak nadal kwota, którą trzeba zapłacić za ubezpieczenie OC, pozostawia wiele do życzenia. Czy są zatem jakieś sprawdzone sposoby na zredukowanie tych horrendalnie wysokich kwot? Okazuje się, że tak.

Kiedy można liczyć na zniżki?

Okazuje się, że towarzystwa ubezpieczeniowe są przychylnie nastawione do tradycyjnego modelu rodziny, oferując zniżki od współmałżonka i na przewożenie dzieci. Co ciekawe, nie ma wcale już potrzeby przerejestrowywania pojazdu w urzędzie, jeśli partner ma korzystniejsze zniżki. W efekcie pozwala to zaoszczędzić nawet do 60%. Na zniżki mogą liczyć także posiadacze jednośladów, gdyż towarzystwa ubezpieczeniowe honorują również zniżki wyrobione z tytułu posiadania motocyklu. Inną opcją jest wyrobienie sobie karty motorowerowej w młodym wieku, a następnie kupno motoroweru i opłacanie najtańszego ubezpieczenia, co po kilku latach zapewni możliwość uzyskania bardzo dużych zniżek. To jeszcze nie koniec. Na zniżki można liczyć także wtedy, kiedy użytkuje się lub użytkowało się auto służbowe. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe honorują bowiem zniżki z tego tytułu, podobnie zresztą jak w przypadku ubezpieczenia samochodu zza granicy.

Połączenie ubezpieczenia komunikacyjnego z pozostałymi i negocjowanie

Do obniżenia ubezpieczenia OC może przyczynić się połączenie ubezpieczeń, zamiast oddzielnego zawierania umów z różnymi przedstawicielami. Posiadając ubezpieczenie na mieszkanie czy też polisy na życie w danym towarzystwie, można liczyć na uzyskanie przystępniejszej stawki, decydując się także na dołączenie ubezpieczenia OC.

Ponadto w każdym przypadku warto próbować negocjacji, zwłaszcza że konkurencja na rynku jest ogromna. Należy pamiętać o tym, że agenci ubezpieczeniowi zawsze mają w zanadrzu jakieś zniżki, dzięki którym są w stanie przekonać potencjalnego klienta do skorzystania właśnie z ich oferty. Wolą oni obniżyć swój własny zysk, ale zdobyć nowego klienta czy też zachować stałego przy sobie. Oczywiście ważne jest to, aby poznać oferty konkurencji. Pozwoli to na poprowadzenie rozmowy w zamierzonym kierunku.

Jako, że towarzystw ubezpieczeniowych jest bardzo dużo, to warto skorzystać z porównywarek internetowych. Umożliwiają one zapoznanie się z ofertami poszczególnych firm i porównanie proponowanych warunków. Jest to bardzo pomocne narzędzie, które przyśpiesza i ułatwia znalezienie najkorzystniejszej dla siebie oferty, czyli tej najtańszej. Tak więc dzięki poświęceniu czasu na czytanie, można samodzielnie i bez presji wybrać ofertę dopasowaną do swoich indywidualnych potrzeb, oczekiwań i możliwości finansowych.

Do sposobów na tańsze ubezpieczenie auta zaliczyć można także korzystanie z OC poprzedniego właściciela, poproszenie nabywcy o wypowiedzenie OC w przypadku sprzedaży auta. Inne opcje to płacenie za OC punktami PAYBACK czy kartą kredytową.

Źródło: Materiały firmy CLS