zamknij
Honda Accord VII (2003-2008) | Autofakty.pl

Segment D w ostatnich latach nieco się skurczył. Z produkowania auta tej klasy już dawno zrezygnował Nissan, a po pewnym czasie do tego grona dołączyła również Honda Accord. Szkoda. Był to jeden z najciekawszych modeli tej wielkości. Dlaczego uważamy go za tak udany samochód?

Sylwetka modelu

Dla konstruktorów Hondy Accord VII głównymi priorytetami były doskonałe własności jezdne, nowoczesny design oraz ponadprzeciętna trwałość. Accord może pełnić funkcję wozu rodzinnego, ale wśród rywali znajdzie się wielu konkurentów o znacznie lepszej przestronności.

Samochód zadebiutował na rynku w 2003 roku. Auto było oferowane w dwóch wersjach nadwozia – jako sedan i kombi. W 2006 roku konstrukcja została poddana modernizacji. Zmieniono między innymi atrapę chłodnicy, przedni zderzak, reflektory oraz kilka detali we wnętrzu. Siódmą generację japońskiego sedana wycofano z produkcji w roku 2008 zastępując ją kolejną, ostatnią odsłoną tego modelu.

Najtańsze egzemplarze Accorda VII dostępne są na internetowych portalach aukcyjnych już za niespełna 2-5 tys. zł. Niestety to auta po wypadkach, ,,angliki’’ z kierownicą po drugiej stronie lub samochody z poważnymi awariami mechanicznymi, takimi jak na przykład zatarty silnik. Na zadbaną sztukę z polskiego salonu trzeba przeznaczyć przynajmniej około 18 tys. zł. Najdroższe egzemplarze z końcówki produkcji wyceniono na 35-40 tys. zł. Na rynku wyraźnie dominują auta sprowadzone, których jest ponad 400. Sztuki z polskich salonów stanowią niecałe 20% tej ilości.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Stylizacja Hondy Accord VII do dziś może się podobać. Samochód ma swój niepowtarzalny styl. Agresywne wąskie reflektory i tylne światła, charakterystyczna atrapa chłodnicy, lusterka z wbudowanymi kierunkowskazami oraz minimalistyczne wnętrze to cechy, które najbardziej wyróżniają ten model. Podobieństwo do poprzednika jest znikome. Za to w przypadku następcy widać, że projektanci mocno inspirowali się siódmą generacją Accorda. Bagażnik w odmianie sedan ma 456 l, a w wersji kombi jego pojemność to od 518 do 1707 l.

Wnętrze

Wnętrze auta nie należy do szczególnie przestronnych, ale może się za to pochwalić wygodnymi fotelami, zarówno z przodu jak i z tyłu. Samochodem nawet w długie trasy spokojnie może podróżować czwórka osób dorosłych, ale u takich konkurentów jak Ford Mondeo Mk3 czy Opel Vectra C będą oni mieli znacznie więcej miejsca na nogi. Fotele niestety nie należą do szczególnie wygodnych. Na pochwałę zasługuje przyzwoita jakość elementów wykończenia wnętrza. Bardzo dobre jest też ich spasowanie. Obsługa urządzeń pokładowych jest prosta i intuicyjna, ale samochód nie ma też zbyt bogatego wyposażenia.

Wersje silnikowe

Na rynku przeważają egzemplarze z silnikami benzynowymi, których jest około 360. Niecałe 80 z nich ma zamontowaną instalację LPG. Sztuk z motorami Diesla jest zaledwie 160. Największy odnotowany przebieg to ponad 440 tys. km, auta z najniższymi przebiegami mają niecałe 80 tys. km. Ciężko jednak potwierdzić ich wiarygodność.

Silniki benzynowe

Japończycy nigdy nie oferowali tak bogatej oferty silnikowej, jak niemieccy konkurenci. W przypadku tego modelu dostępne są zaledwie dwa motory, a każdy z nich tylko w jednym wariancie mocy. Honda wyraźnie postawiła na jakość, nie na ilość. Chociaż jednostek benzynowych jest mało, to są one ponadprzeciętnie niezawodne.

Podstawowy motor to 2.0 i-VTEC. Ma system zmiennych faz rozrządu i lubi wysokie obroty. Osoby, które wcześniej jeździły dieslem będą musiały nieco zmienić swoje przyzwyczajenia. Przy niskich obrotach moc (150 KM) tego silnika jest uśpiona, budzi się przy tych najwyższych. Accord z takim silnikiem rozpędza się do 100 km/h w przyzwoitym czasie 9,1 s. To trwała konstrukcja, ale w egzemplarzach z początku produkcji zdarzały się przypadki zatarcia wałka rozrządu. Egzemplarzy po liftingu problem ten już nie dotyczy.

Bardziej wymagający mają do wyboru 190-konny motor 2.4 i-VTEC. W tym przypadku pierwsza ,,setka’’ pojawia się na prędkościomierzu po 7,9 s. Tu również jest system zmiennych faz rozrządu, czyli trzeba kręcić silnik pod czerwone pole. Mocniejsza jednostka jest też bardziej wytrzymała. Nie trapią ją żadne poważne przypadłości. Obydwa silniki mogą być zasilane gazem, ale trzeba pamiętać o cyklicznej regulacji luzów zaworowych.

Honda Accord VII silnik (2003-2008)

Silnik Diesla

Honda przez lata korzystała z jednostek wysokoprężnych innych marek. Przy okazji premiery Hondy Accord VII Japończycy w końcu zdecydowali się skonstruować diesla na własną rękę. Efektem ich prac była jednostka oznaczona jako 2.2 i-CTDi, która dysponuje mocą 140 KM i rozpędza Accorda do 100 km/h w 9,4 s. Zapewnia dobrą dynamikę i rozsądny poziom zużycia paliwa. W ruchu miejskim samochód spala zaledwie 8 l/100 km, w trasie przy bardzo spokojnej jeździe zgodnie z przepisami można uzyskać wynik nawet poniżej 6 l/100 km. Silnik Hondy może pochwalić się również ponadprzeciętną niezawodnością, choć w egzemplarzach z początku produkcji rozciągał się łańcuch rozrządu. Istotną zaletą jest fakt, że motor 2.2 i-CTDi ma wtryskiwacze Boscha, które można zregenerować za kilkaset złotych za sztukę. Większość japońskich konkurentów ma wtryskiwacze Denso – w tym przypadku w grę wchodzą tylko wtryskiwacze regenerowane przez producenta za tysiąc lub ponad 2 tys. zł za sztukę (w zależności od modelu).

Honda Accord VII (2003-2008)

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Honda Accord VII to samochód skonstruowany przede wszystkim z myślą o kierowcy, który z pewnością doceni bardzo dobre prowadzenie się auta przy pokonywaniu zakrętów. Składa się na to między innymi precyzyjny układ kierowniczy oraz wielowahaczowe przednie zawieszenie. Niezależnie od wersji silnikowej napęd w tym modelu zawsze przekazywany jest tylko na koła przedniej osi. Nie ma mowy o żadnym napędzie 4×4. Szkoda, bo Mazda 6 oferuje takie rozwiązanie. Zarówno z przodu jak i z tyłu w układzie hamulcowym są tutaj tarcze hamulcowe.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Mają silnik diesla, kosztują 30 tysięcy i można je brać w ciemno!

Warianty wyposażenia

Honda Accord VII była oferowana w kilku odmianach wyposażenia: Comfort, Sport, Type-S oraz Executive. Najciekawsze gadżety jakie znajdują się na pokładzie to: skórzana tapicerka, nawigacja z ekranem dotykowym, tempomat, reflektory ksenonowe, ABS, ESP, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, a także Bluetooth. Jest tu też system informujący o niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz 6 poduszek powietrznych.

Honda Accord VII kombi (2003-2008)

Najczęstsze usterki

Najsłabszym punktem japońskiej konstrukcji jest blacharka i lakier. Samochód wykonany jest z na tyle cienkiej blachy, że nawet mocniejsze oparcie się o drzwi, maskę czy błotnik może zostawić po sobie widoczny ślad w postaci wgniotki. Jakby tego było mało, lakier jest również bardzo podatny na zarysowania, a to wiąże się z rdzą. Ta może pojawić się na tylnych nadkolach, na masce, ale też na innych elementach karoserii. Dokładne obejrzenie wybranego egzemplarza przed zakupem to podstawa.

Na tym właściwie poważne przypadłości Accorda się kończą. Reszta usterek przy dużej podatności na korozję to błahostki. Spotykane są przypadki parowania lamp, zdarzają się też incydenty nieprawidłowo działających reflektorów ksenonowych. Czasami zacina się elektrycznie otwierana klapa bagażnika w kombi. Użytkownicy Hondy skarżą się jeszcze na skrzypiący pedał sprzęgła, problemy z panelem radia oraz awarie siłowników centralnego zamka. Poza tym trudno mieć do tego auta inne poważne zastrzeżenia.

W testach niezawodności instytutu TÜV przeprowadzonych w 2016 roku na samochodach 10- i 11-letnich, Honda Accord zajęła 39. lokatę na 89 pozycji. Najlepiej w tej klasie wypadł japoński rywal Toyota Avensis, który uplasował się na 4. miejscu. Najgorszy rezultat uzyskało Renault Laguna zajmując ostatnie 83. miejsce.

Bezpieczeństwo

W testach zderzeniowych Euro NCAP przeprowadzonych w 2003 roku Honda Accord VII uzyskała ogólny wynik 4 na 5 gwiazdek. Za ochronę osób dorosłych auto otrzymało notę 4 na 5 gwiazdek, a za ochronę pieszych 2 na 4 gwiazdki.

Konkurenci

Bezpośrednim rywalem Accorda jest Mazda 6 I. Japoński konkurent również może pochwalić się precyzyjnym układem kierowniczym oraz wielowahaczowym zawieszeniem sprzyjającym dynamicznej jeździe. Auto nie ma jednak tak dobrze spasowanego wnętrza jak w Hondzie. Nie ma też tak niezawodnego diesla. W Maździe jest on dość problematyczny, a ten w Accordzie to z pewnością najbardziej niezawodna japońska jednostka wysokoprężna z tamtego okresu. Największą wadą ,,szóstki’’ jest jednak mizerne zabezpieczenie antykorozyjne. Rdza pojawia się niemal na wszystkich elementach karoserii. Często atakuje też podwozie, a na ratunek w wielu egzemplarzach jest już niestety za późno. Pomijając kwestię korozji i felernego diesla, Mazda 6 to z pewnością jedno z najbardziej niezawodnych aut w segmencie D.

Drugim japońskim konkurentem Hondy jest Toyota Avensis II. Jej mocne strony to niezawodne silniki benzynowe, przestronne wnętrze i wysoki poziom niezawodności. Auto ma też bardzo komfortowo zestrojone zawieszenie. Niestety ta cecha w połączeniu z ,,gumowatym’’, mało precyzyjnym układem kierowniczym przekłada się na niepewne prowadzenie w zakrętach, zwłaszcza przy wyższych prędkościach. Avensis, podobnie jak Accord, również nie może pochwalić się dobrym zabezpieczeniem antykorozyjnym. Tak samo jak Mazda ma awaryjne silniki wysokoprężne. Podobnie jak w przypadku szóstki i Accorda, tak i tu trzeba liczyć się z wyższymi kosztami części i samego zakupu.

Podsumowanie

Honda Accord VII to samochód dla tych, którzy ponad praktyczność cenią sobie przede wszystkim dobre własności jezdne. Kierowca w tym japońskim aucie podczas pokonywania zakrętów czuje się jak ,,ryba w wodzie’’. Dokładnie wie w jakim położeniu znajdują się koła, które wykonują wszystkie jego polecenia. Na pochwałę zasługuje również ponadprzeciętna niezawodność tej konstrukcji. Uwagę zwraca również dobrze wykonane i spasowane wnętrze.

Do wad Accorda należy zaliczyć przede wszystkim bardzo słabe zabezpieczenie antykorozyjne. Rdza wychodziła na wierzch już kilka lat temu. Obecnie stanowi coraz większy problem. „Przyczepić” można się jeszcze do zbyt ciasnego wnętrza i mało wygodnych foteli w porównaniu do konkurencji. Auto jest też dość drogie w stosunku do rocznika. Trzeba pogodzić się jeszcze ze słabą dostępnością części zamiennych. Co prawda poważne usterki zdarzają się tutaj rzadko, ale niektóre części kosztują zdecydowanie za drogo. Dość ubogi jest też wybór jednostek napędowych, ale za to są one ponadprzeciętnie trwałe.

Decydując się na silnik benzynowy do wyboru są dwie jednostki: 2-litrowa i mocniejsza o pojemności 2,4 l. Z czystym sumieniem możemy polecić obydwie, ale decydując się na tę pierwszą bezpieczniej będzie wybrać jednak egzemplarz po faceliftingu. W przypadku tego drugiego rocznik nie ma znaczenia. W palecie silnikowej dostępny jest również diesel o pojemności 2,2 l. To również udana konstrukcja, choć w auta z początku produkcji spotykane są przypadku przedwczesnego wyeksploatowania łańcucha rozrządu. Jako, że wiele oferowanych na rynku egzemplarzy ma już duże przebiegi, przed zakupem konkretnej sztuki warto sprawdzić kondycję wtryskiwaczy, dwumasowego koła zamachowego wraz ze sprzęgłem oraz poziom napełnienia filtra cząstek stałych. Ten ostatni zapycha się dość szybko, jeśli samochód jest użytkowany tylko w mieście.

Ceny używanych egzemplarzy Hondy Accord VII na internetowych portalach aukcyjnych zaczynają się już o około 2-5 tys. zł. Niestety są to auta po wypadkach lub w słabym stanie technicznym. Często też do odebrania takiego auta potrzebna jest laweta. Na zadbane sztuki trzeba przygotować co najmniej 18 tys. zł. Najdroższe z nich wyceniono na 35-40 tys. zł. Warto zainteresować się egzemplarzami pochodzącymi z polskich salonów, choć nie wszystkie są godne uwagi.

Tagi: Accord VIIHondai-CTDiType-S
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.