zamknij
BMW Serii 5 F10 (2010-2017) | Autofakty.pl

Decydując się na kilkuletnią niemiecką limuzynę segmentu E ma się do wyboru trzy opcje: Mercedesa Klasy E W212, Audi A6 C7 lub BMW Serii 5 F10. Tym razem przyjrzymy się bliżej tej ostatniej konstrukcji. Na co zwrócić uwagę przy przedzakupowych oględzinach, który silnik wybrać? Czego się obawiać?

Sylwetka modelu

BMW Serii 5 F10 reprezentuje bawarską markę w segmencie aut klasy średniej wyższej. Samochód dostępny jest w dwóch wersjach nadwozia, jako sedan oraz luksusowe, rodzinne kombi (oznaczone fabrycznym symbolem F11). Na portalu aukcyjnym Otomoto.pl dominują egzemplarze sprowadzone, których jest około 1100. Używanych sztuk z polskich salonów jest zaledwie niewiele ponad 400.

Samochód jest na rynku od 2010 roku, rok później do oferty dołączyła jego usportowiona odmiana M5. W roku 2012 auto otrzymało nowy system multimedialny, a rok później konstrukcja została poddana modernizacji. Najbardziej widoczne zmiany to przemodelowane reflektory, nieco inne tylne lampy oraz odświeżone zderzaki. Wprowadzono też zmiany w wyposażeniu auta. Produkcję Serii 5 F10 zakończono w 2017 roku. Wtedy też na rynku pojawiła się kolejna generacja samochodu oznaczona fabrycznym symbolem G30.

Ceny najtańszych używanych egzemplarzy tego modelu zaczynają się od około 20-30 tys. zł. To auta w katastrofalnym stanie, po powodziach, wypadkach lub ,,angliki’’ z niejasną przeszłością serwisową i blacharską. Dysponując kwotą 60-70 tys. zł ma się do wyboru już egzemplarze z polskich salonów. Przed ich zakupem radzimy jednak dokładnie sprawdzić historię serwisową, stan techniczny i blacharski. To, że samochód pochodzi z rodzimego rynku nie oznacza, że musi być w dobrym stanie. Niedokładna wersyfikacja auta przed zakupem zemści się w postaci wydatków na serwis po nabyciu samochodu. Najdroższe egzemplarze F10 wyceniono na ponad 300 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Nad designem auta czuwał Polak Jacek Fröhlich. W porównaniu do poprzednika (BMW Serii 5 E60) zaprojektowanego przez Chrisa Bangle’a, bryła F10 jest znacznie bardziej stonowana. Samochód wygląda nowocześnie, ale już nie tak odważnie jak jego poprzednik. Poza ,,nerkami‘’ trudno doszukać się elementów, które nawiązują do E60. Najbardziej charakterystyczne cechy F10 to liczne przetłoczenia ma masce, załamanie na liniach bocznych biegnące od przednich do tylnych błotników, kanciaste ,,ringi’’ w reflektorach oraz typowe dla większości modeli tej marki z tamtego okresu tylne lampy z charakterystyczną strukturą wewnętrzną.

Auto było produkowane w dwóch wersjach nadwozia – sedan i kombi (inaczej Touring – F11). Bagażnik tej pierwszej odmiany ma około 520 l. W przypadku kombi jego pojemność wynosi 560-1670 l.

W F11 Niemcy zastosowali klapę z osobno otwieraną szybą. To praktyczne rozwiązanie spotykane w modelach Touring bawarskiego producenta od kilku dekad.

Wnętrze

Jakość materiałów, które zastosowano do wykończenia wnętrza auta jest na wysokim poziomie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o spasowaniu. To jest na średnim poziomie, do konkurencyjnego Audi A6 C7 trochę brakuje bawarskiej konstrukcji. Miejsca jest sporo, ale przez to, że silnik cofnięty jest w komorze maksymalnie do tyłu i napęd przekazywany jest na koła tylnej osi (lub opcjonalnie na obydwie osie). To rozbudowana deska rozdzielcza oraz tunel środkowy nieco ograniczają przestrzeń na nogi. Fotele są bardzo wygodne. Wybrane egzemplarze wyposażone są w wysuwane podparcia ud, pompowane boczki lepiej trzymające w zakrętach oraz dodatkowo regulowane zagłówki ze specjalnymi poduszkami. Opcjonalnie dostępna była też wentylacja foteli oraz masaż, ale takie opcje oferowano już nawet w Serii 5 E39. Jednak tutaj masaż jest znacznie bardziej rozbudowany. Obsługa systemu info-rozrywki w tym modelu jest prosta i intuicyjna

Wersje silnikowe

Na rynku zdecydowanie przeważają egzemplarze z dieslami. Jest ich około 1400. Aut z motorami benzynowymi jest zaledwie 150 egzemplarzy. Dostępne są prawie nowe egzemplarze F10, które nie przejechały nawet 100 km, ale są i takie, których przebieg przekracza 300 tys. km.

Silniki benzynowe

Bazowa jednostka benzynowa dostępna w tym modelu to N20, ma 4-cylindry i pojemność 2,0 l. Niezależnie od mocy jest turbodoładowana, a oprócz tego wyposażono ją w bezpośredni wtrysk paliwa. W odmianie 520i generuje moc 184 KM i rozpędza auto do 100 km/h w 7,9 s. Mocniejsza wersja 528i dysponuje mocą 245 KM, w tym przypadku czas ten skraca się do 6,2 s. Jednostka N20 to konstrukcja zapewniająca bardzo dobrą moc i osiągi w stosunku do pojemności, niestety zdarzają się tutaj problemy z napędem pompy oleju – w niektórych egzemplarzach nie wytrzymuje on nawet 100 tys. km.

Oprócz silników 4-cylindrowych dostępne są jeszcze rzędowe motory 6-cylindrowe – od lat firmowy znak bawarskiej marki. Typowe usterki jednostek z rodziny N53 to problemy z hydraulicznymi popychaczami zaworów oraz z układem wtryskowym. Zbyt dobrą trwałością nie mogą pochwalić się tutaj też cewki zapłonowe. Jakby tego było mało w głowicy i kolektorze dolotowym gromadzi się nagar. N53 to wolnossący silnik 3-litrowy oferowany w odmianach 523i (204 KM), 528i (258 KM) oraz 530i (272 KM). W zależności od wersji auto z motorem N53 rozpędza się do 100 km/h w czasie od 6,5 do 7,9 s.

Oprócz wolnossących silników 6-cylindrowych z rodziny N53 oferowany był jeszcze doładowany 3-litrowy silniki N55 o mocy 306 KM, dostępny w wersji 535i. Do pierwszej ,,setki’’ auto z takim motorem rozpędza się w zaledwie 5,8 s. W tej jednostce również spotykane są te same bolączki co w motorze N53. Szwankują wtryskiwacze, cewki i popychacze zaworów. Warto też cyklicznie co około 50 tys. km czyścić kolektor dolotowy, w którym gromadzą się niedopalone cząsteczki paliwa i oleju, czyli wspomniany wyżej nagar.

Topową jednostką w BMW Serii 5 F10 jest podwójnie doładowane V8 o pojemności 4,4 l z rodziny N63. Silnik dostępny jest w wersji 550i, która generuje moc 408 lub 450 KM. Motor katapultuje auto do 100 km/h w 4,5-5 s. Niestety w odmianie 408-konnej z czasem jednostka napędowa zaczyna brać duże ilości oleju. Źródłem problemu są wadliwe wtryskiwacze, jeśli nie wymieni się ich po 50-60 tys. km może być konieczna gruntowana naprawa silnika. Zlekceważenie dużego poboru oleju może skończyć się zatarciem jednostki napędowej.

Każdy z wymienionych wyżej silników benzynowych ma bezpośredni wtrysk paliwa przez co wymaga montażu specjalnej instalacji gazowej zużywającej gaz i benzynę jednocześnie. Są już na rynku instalacje spalające tylko gaz, ale nadal nie należą do tanich.

BMW Serii 5 F10 silnik (2010-2017)

Silniki Diesla

Podstawowy silnik wysokoprężny to 2-litrowa jednostka z rodziny N47, znana już z poprzedniej generacji auta E60. W tym przypadku dostępna jest w trzech wersjach. Bazowa to 518d ma 143 KM i rozpędza F10 do ,,setki’’ w 9,7 s. Pośrednia 520d dysponuje mocą 184 KM, a wartość 100 km/h pojawia się na prędkościomierzu po 8,1 s.

Najmocniejszy wariant z silnikiem z rodziny N47 to podwójnie doładowana jednostka o pojemności 2-litrów oferowana jako 525d. Ma 218 KM i rozpędza auto do ,,setki’’ w 7 s. Niestety w tych motorach spotykane są przypadki przedwczesnego wyeksploatowania łańcucha rozrządu, warto dokładnie posłuchać pracy silnika na postoju przed zakupem.

W 2014 roku wprowadzono nowe 2-litrowe silniki 4-cylindrowe B47. Te dostępne są w 150-konnej wersji 518d oraz w 190-konnej odmianie 520d. BMW Serii 5 z takim motorem osiąga ,,setkę’’ w 7,9-9,5 s. Póki co nie słychać o poważnych usterkach w tych wersjach silnikowych.

Bardziej wybredni mają do wyboru jeszcze motory 3-litrowe z rodziny N57. To jedne z najtrwalszych silników wysokoprężnych w tym modelu, ale mimo to przed zakupem F10 z takim motorem radzimy sprawdzić w jakiej kondycji jest łańcuch rozrządu. Najbardziej godne polecenia są odmiany 525d (204 KM) i 530d (245-258 KM) z jedną turbosprężarką. Auto z silnikiem N57 w zależności od mocy rozpędza się do 100 km/h w 5,8-7,2 s.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używany Ford C-Max I

Oprócz jednostki N57 z jedną turbosprężarką dostępne są jeszcze wersje 535d (299-313 KM) oraz M550d (381 KM). Ta pierwsza ma dwie turbosprężarki, a druga trzy. Osiągi to w zależności od mocy od 4,7 do 5,7 s do ,,setki’’. Niezależnie od wybranego diesla warto przed zakupem sprawdzić w jakim stanie są wtryskiwacze oraz turbosprężarka. Równie ważne jest też skontrolowanie poziomu zapełnienia filtra cząstek stałych.

 

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

BMW Serii 5 F10 ma stosunkowo precyzyjny układ kierowniczy, chociaż moim zdaniem poprzednik E60 prowadzi się lepiej. Opcjonalnie oferowany były system dostosowujący siłę wspomagania do prędkości auta.

Zarówno z przodu, jak i z tyłu zastosowano tutaj układy wielowahaczowe. Takie rozwiązanie gwarantuje wysoki komfort oraz przewidywalne i pewne zachowanie samochodu podczas dynamicznego pokonywania zakrętów.

Na przedniej i tylnej osi są tutaj tarcze hamulcowe. Działanie układu trzeba pochwalić za dużą skuteczność. Co ciekawe, w samochodzie można regulować siłę tłumienia amortyzatorów, reakcję silnika na wciśnięcie pedału gazu oraz czułość układu kierowniczego. Wersje kombi wyposażone są w samopoziomujące się tylne zawieszenie. Dzięki temu nawet po zapakowaniu bagażnika auto nie ,,przysiada’’.

Warianty wyposażenia

W BMW Serii 5 F10 opcje wyposażenia są wybierane indywidualnie przez klientów. Wyjątkiem jest M pakiet, który zawiera elementy nadające samochodowi bardziej sportowego charakteru. W jego skład wchodzą między innymi: agresywnie wyglądające zderzaki, progi wizualnie obniżające auto, inna kierownica, ciemna podsufitka, sportowa kierownica oraz atrakcyjniejsze felgi. W ramach pakietu można doposażyć auto w obniżone, usztywnione zawieszenie.

Wśród opcji wyposażenia oprócz tak oczywistych elementów jak skórzane, wentylowane fotele, automatyczna skrzynia biegów, napęd 4×4 czy aktywny tempomat dostępne są jeszcze inne gadżety. Takie jak head-up display, czyli wyświetlacz pokazujący na przedniej szybie takie dane jak prędkość samochodu czy wskazówki z systemu nawigacji. Jest tu również system bezkluczykowego dostępu do auta, bagażnik zamykany przyciskiem na tylnej klapie, kamera cofania, asystent zmiany pasa ruchu czy kamera termowizyjna ułatwiająca obserwowanie drogi i jej okolic na ekranie podczas jazdy nocą.

Opcjonalnie oferowane są też zegary w formie ekranu LCD, system zapobiegający potrąceniu pieszych w ruchu miejskim, aktywny układ kierowniczy, regulowana charakterystyka zawieszenia i ustawianie reakcja silnika na wciśnięcie pedału gazu. Opcje charakterystyki prowadzenia auta, radio i inne gadżety sterowane są za pośrednictwem systemu multimedialnego iDrive.

BMW Serii 5 F10 i F11 (2010-2017)

Najczęstsze usterki

Decydując się na BMW Serii 5 F10 trzeba przede wszystkim sprawdzić kondycję automatycznej skrzyni biegów, zwłaszcza jeśli kupuje się auto z mocnym 3-litrowym dieslem. Oczywiście przekładnie da się uzdrowić, ale ceny kompleksowej naprawy mogą dochodzić nawet do 10 tys. zł. Alternatywą jest zakup używanej skrzyni. Aby maksymalnie wydłużyć jej żywotność trzeba regularnie wymieniać w niej olej.

Warto zwrócić też uwagę na zawieszenie zarówno z przodu jak i z tyłu, co pozwoli lepiej oszacować wielkość ,,wkładu’’ jaki trzeba będzie przeznaczyć na auto po zakupie. Podczas jazdy próbnej trzeba zwrócić uwagę na to czy auta nie ściąga. Zwykle źródłem takiego problemu jest aktywny układ kierowniczy. To dość często spotykana przypadłość.

Zdarzają się również problemy z napędem na 4 koła xDrive. Użytkownicy skarżą się jeszcze na niepokojące dźwięki dochodzące z oferowanych opcjonalnie tylnych kół skrętnych. Powszechne są również problemy z elektroniką pokładową. W niektórych egzemplarzach szwankują czujniki systemu ochrony pieszych, w innych czujniki parkowania, a w jeszcze innych czujnik poziomu paliwa.

W badaniach niezawodności instytutu TÜV przeprowadzonych w 2017 roku na samochodach 2- i 3-letnich BMW Serii 5 zajęło dość odległą 96. lokatę na 134 pozycji. Spośród konkurentów znacznie lepiej wypadły Audi A6 (13. miejsce) oraz Mercedes Klasy E (34. lokata). Najgorsze noty uzyskało jednak Volvo V70, które zajęło dopiero 114. lokatę.

Bezpieczeństwo

Ogólna ocena BMW Serii 5 F10 w testach zderzeniowych Euro NCAP to 5 na 5 gwiazdek. W kategorii ochrony osób dorosłych konstrukcja uzyskało notę 95%, a za ochronę pieszych i dzieci kolejno 78% i 83%. Ocena instytutu za dostępne systemy bezpieczeństwa to aż 100 %.

Konkurenci

BMW Serii 5 F10 konkuruje przede wszystkim z Audi A6 C7 oraz z Mercedesem Klasy E W212. Główne zalety Audi to między innymi oferowany opcjonalnie stały napęd 4×4. Cechą wyróżniającą A6 spośród wszystkich konkurentów w segmencie E jest bardzo dobre spasowanie elementów we wnętrzu, lepsze niż w przypadku BMW. A6 C7 jest też mniej awaryjne niż F10, co wynika między innymi z badań niezawodności przeprowadzonych przez TÜV. Mankamenty konstrukcji to przede wszystkim awaryjne skrzynie biegów Multitronic oraz S Tronic. Inne wady to drogie części – niektóre z nich nie występują jeszcze w zamiennikach dobrej jakości.

Z kolei Mercedes Klasy E W212 może pochwalić się przede wszystkim bardzo wysokim komfortem resorowania, znacznie wyższym niż inni niemieccy konkurenci, a także oferowanym opcjonalnie stałym napędem 4×4. Auto według raportów niezawodności jest też mniej awaryjne niż BMW Serii 5 F10, ale bardziej niż Audi A6 C7. Na pochwałę zasługuje jeszcze oryginalny design oraz bogate wyposażenie. Jego wady to przede wszystkim przekładnie automatyczne zbyt wolno zmieniające biegi oraz układ kierowniczy działający z lekkim opóźnieniem. Układ jezdny Mercedesa z pewnością nie sprzyja dynamicznej jedzie, ale w krytycznej sytuacji mimo wszystko pozwala zapanować nad autem. Samochód ma też gorsze osiągi w porównaniu do innych niemieckich konkurentów z analogicznymi silnikami (z wyjątkiem usportowionych wersji AMG, które z kolei są najszybsze). Uwagi można mieć jeszcze do niezbyt dobrego spasowania elementów we wnętrzu.

Podsumowanie

BMW Serii 5 F10 to prestiżowe auto segmentu E, które oprócz wysokiego poziomu komfortu zapewnia jeszcze bogate wyposażenie, dobrze się prowadzi, a ponadto może pochwalić się ponadprzeciętnymi osiągami. Istotną zaletą tego modelu jeszcze jeszcze ciekawy, oryginalny design. Nie sposób pomylić go z autem innej marki, choć laicy mogą mieć wątpliwości czy to przypadkiem nie jest BMW Serii 3 F30 lub Seria 7 F01. Wady niemieckiej konstrukcji to przede wszystkim natłok drobnych usterek elektroniki – mało który serwis radzi sobie z ich prawidłową diagnozą. Mankamentem są też awaryjne silniki oraz wysokie ceny serwisowania, ale tego ostatniego powinno spodziewać się większość potencjalnych kupujących.

Z silników benzynowych polecamy przede wszystkim 6-cylindrową jednostkę z fabrycznym symbolem N55 (535i). Przy wyborze innych wersji zalecamy dokładne sprawdzenie stanu technicznego silnika. Ci, którzy zdecydują się na wariant wysokoprężny mają do wyboru 6-cylindrowe motory N57. Szczególnie polecamy te z jedną turbosprężarką dostępne w odmianach 525d i 530d. Z 4-cylindrowych diesli godne uwagi są jednostki B47 dostępne w 150-konnej wersji 518d i 190-konnej odmianie 520d. Wprowadzono je w 2014 roku. Oferowane już wcześniej warianty 518d i 520d o mniejszej mocy z silnikiem N47 cierpią na problemy z nietrwałym łańcuchem rozrządu. Można je wybrać pod warunkiem wkalkulowania tej naprawy w koszty zakupu auta. Jest jeszcze druga lepsza opcja wyboru egzemplarza, w którym łańcuch już został wymieniony, a sprzedający ma na to fakturę lub rachunek.

Rozbieżność cen egzemplarzy używanych BMW Serii 5 F10 jest ogromna. Najtańsze kosztują już około 20 tys. zł, a najdroższe wyceniono na ponad 300 tys. zł. Niestety bez 60-70 tys. zł nie warto interesować się tym autem, najtańsze egzemplarze są po poważnych wypadkach, powodziach i często wymagają dużych nakładów finansowych, żeby przywrócić im dawną świetność. Lepiej kupić zadbane E60 z końca produkcji w dobrym stanie niż wysłużoną ,,F-kę” z niewiadomą przeszłością serwisową lub po wypadku.

Tagi: 520d520i530d535iBMWF11M pakietSerii 5 F10TouringxDrive
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.