zamknij
Jak sprawdzić auto po numerze VIN

Zdecydowana większość Polaków może sobie pozwolić tylko i wyłącznie na zakup samochodu używanego. Kupno takiego auta związane jest z bardzo dużym ryzykiem. Na rynku działa wielu nieuczciwych sprzedawców, którzy chcą zataić powypadkową przeszłość sprzedawanego samochodu, jego rzeczywisty przebieg czy też liczbę właścicieli.

Nieuczciwy sprzedawca może także oferować auto skradzione za granicą, albo uczestniczące w niegroźnym wypadku, który jednak spowodował wystrzelenie poduszek powietrznych. Ten fakt oczywiście zataja się przed kupującym, bo koszt wymiany poduszek na nowe (montaż używanych jest zabroniony przez prawo) mógłby przekroczyć cenę samochodu. Dużym ryzykiem obciążone jest sprowadzenie auta z zagranicy, np. z USA, które nie zostało poddane wcześniejszemu sprawdzeniu. Może się okazać, że samochód w USA uczestniczył w wypadku i miał wystrzelone poduszki powietrzne, ale do Polski został sprowadzony przez nieuczciwego sprzedawcę jako auto bezwypadkowe.

Na szczęście obecnie nabywcy aut używanych mogą korzystać z możliwości sprawdzenia historii samochodu po numerze VIN. Istnieje kilka opcji. Darmowe i najtańsze sposoby pozwalają na sprawdzenie, ilu auto miało właścicieli i czy nie było kradzione. Poza tym w niektórych przypadkach (o których dalej) można sprawdzić, jaki jest wpisany w systemie przebieg i czy zgadza się on z tym, który podaje sprzedawca (np. ostatni wpis w Danii mówi o tym, że auto ma 200 tys. przebiegu, tymczasem sprzedawca w Polsce podaje przebieg 120 tys. km).

Są też wyspecjalizowane firmy, które za profesjonalny raport biorą po ok. 200 – 300 złotych. W tym przypadku jednak można liczyć na szczegółowe dane, które są zbierane z wielu krajów świata i pochodzą z placówek policji, z firm ubezpieczeniowych, z autoryzowanych stacji obsługi itd. Przygotowanie takiego raportu trwa zazwyczaj kilka godzin.

Na początek jednak sprawdźmy kilka informacji podstawowych.

Co to jest VIN i jaka jest jego struktura?

VIN (ang. Vehicle Identification Number) to podstawowy, najważniejszy i niepowtarzalny numer identyfikacyjny samochodu. Składa się on z siedemnastu znaków. Wszystkich producentów samochodów na świecie obowiązują przepisy, dotyczące przydzielania numeru VIN. Od 1980 roku każdy nowo wyprodukowany pojazd posiada ten numer. Znajduje się on na tabliczce znamionowej samochodu. Jest on także wpisywany w dowód rejestracyjny auta. Bez niego nie można kupić, sprzedać i ubezpieczyć samochodu.

Dla przeciętnego użytkownika VIN to tylko ciąg cyfr i liter. Ale tak nie jest. To nie tylko numer oznaczający kolejny nowo wyprodukowany samochód. W VIN-ie zawarty jest kod producenta samochodu, kraj, w którym auto zostało wyprodukowane, rodzaj nadwozia, model auta, wersja jednostki napędowej, rodzaj skrzyni biegów i dopiero na końcu kolejny numer produkcyjny.

Dzięki numerowi VIN można także na specjalnie do tego celu przygotowanych stronach dobrać idealnie kolor lakieru nadwozia (po kodzie koloru) a także dobrać pasujące części zamienne (wiadomo, że w czasie procesu produkcji ten sam podzespół może być dostarczany do montowni przez dwóch albo więcej producentów).

By Hans Haase (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons | Autofakty.pl

Jak sprawdzić samochód po numerze VIN?

Wielu uczciwych sprzedawców samochodów używanych samodzielnie umieszcza w treści ogłoszenia numer VIN auta. Większość portali z ogłoszeniami przygotowało nawet specjalną rubrykę do tego celu. Jeśli sprzedawca samochodu nie umieszcza numeru samodzielnie, a do tego nie chce go podać nabywcy, można być niemal pewnym, że ma coś nieładnego do ukrycia. Z takiej transakcji lepiej od razu zrezygnować, nawet szkoda pieniędzy na raport.

Najpierw spójrzmy na to, co daje możliwość skorzystania z płatnych raportów, oferowanych przez wyspecjalizowane firmy. W ostatnich latach powstało ich wiele, a ich oferty można bez problemu znaleźć w internecie.

Co można zyskać, jeśli zleci się przygotowanie takiego raportu? Firmy pozyskują informacje z szeregu źródeł: z międzynarodowych baz policji, od ubezpieczycieli, od autoryzowanych stacji obsługi, ze stacji diagnostycznych, z firm, zajmujących się sprzedażą aut, a nawet z aukcji internetowych. Dzięki temu można zyskać informacje na temat realnego przebiegu samochodu (zazwyczaj dotyczy to ostatniego zarejestrowanego przebiegu w systemie), prawdziwej liczby jego właścicieli, ewentualnych wypadków lub kolizji (wraz z dokumentacją fotograficzną, jeśli jest dostępna). Raport może zawierać także informację czy auto było używane przez firmę, korporację taksówkarską albo na przykład wypożyczalnię samochodów.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Przegląd anglika - możliwe problemy

Poza tym można dowiedzieć się, jakie było oryginalne wyposażenie danego modelu auta, a także w jakich akcjach serwisowych pojazd uczestniczył i czego one dotyczyły. Raporty VIN znacząco ułatwiają zakup samochodu. Może bowiem okazać się, że piękny, rzekomo bezwypadkowy samochód, kilka miesięcy wcześniej przypominał wrak.

Równocześnie warto pamiętać o tym, że raport VIN to tylko jedna z metod zabezpieczenia się przed oszustami. W żadnym wypadku nie wolno pominąć wizyty u mechanika czy też w stacji diagnostycznej, nawet wtedy, gdy dane z raportu twierdzą, że auto jest w porządku.

Czy można sprawdzić nr VIN za darmo?

W sieci można znaleźć kilka stron, które pozwalają na darmowe sprawdzenie numeru VIN. Dostęp do informacji jest ograniczony w stosunku do profesjonalnego raportu, ale mimo to zawsze warto z tego rozwiązania skorzystać. Większość pozwala uzyskać dostęp do podstawowej historii samochodu. Poza tym można też sprawdzić, czy auto nie zostało zgłoszone jako kradzione. Strony pozwalają także na odkodowanie modelu, koloru, wyposażenia danej wersji itd.

W przypadku zakupu auta krajowego, przede wszystkim warto odwiedzić państwową stronę https://historiapojazdu.gov.pl/. Oferuje ona dostęp do raportu z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Tutaj jednak, poza samym numerem VIN, trzeba mieć także dodatkowe dane: numer rejestracyjny, a także datę pierwszej rejestracji. Skorzystanie z usług tej strony pozwoli na przykład na sprawdzenie ostatniego przebiegu auta, jaki został zarejestrowany przez diagnostę w czasie przeglądu.Warto przy tym jednak pamiętać, że diagności wpisują przebiegi od 2014 roku. a także, że jeśli auto wjechało do Polski z przekręconym licznikiem, to diagnosta wpisał do systemu przebieg po „oszukańczej korekcie”. Poza tym na stronie można także skontrolować liczbę właścicieli i daty sprzedaży. Istotne jest także to, że można sprawdzić, czy auto ma ważne OC.

Można też kontrolować numery VIN samochodów sprowadzanych zza granicy. Do tego celu także służą strony, umożliwiające darmowy dostęp. Dzięki nim także można sprawdzić ostatni zarejestrowany przebieg, liczbę właścicieli i wiele innych.

Przy sprowadzaniu auta ze Szwecji, warto zajrzeć na stronę Ministerstwa Transportu
http://www.transportstyrelsen.se/, poza numerem VIN trzeba także znać numer rejestracyjny samochodu. Można także sprawdzić pojazd sprowadzany z Belgii, tutaj jednak trzeba znać nr Car Pass https://professionals.car-pass.be/auth/login. Sąsiednia Holandia także zapewnia możliwość sprawdzenia auta, tutaj także trzeba znać numer rejestracyjny pojazdu
http://publiek.vwe.nl/. Sam VIN wystarczy, aby sprawdzić dane auta, sprowadzanego z Danii pod adresem http://selvbetjening.trafikstyrelsen.dk/sider/soegning.aspx. W przypadku sprowadzania pojazdu z USA, warto zajrzeć na strony www.carfax.com i www.autocheck.com.

Sprawdzenie samochodu po numerze VIN jest czynnością bardzo prostą i powinno być obowiązkowym elementem zakupu każdego używanego samochodu.

Tagi: Co to jest numer VIN i dlaczego warto sprawdzać samochód po numerze VIN? Gdzie sprawdzić auto po numerze VINjak sprawdzić auto po numerze VIN
Michal Lisiak

Autor Michal Lisiak

Jestem wielbicielem motoryzacji, muzyki house, nowych technologii i podróży po Polsce. Interesuję się typowymi samochodami dla ludzi, a czasem także tymi bardzo nieracjonalnymi, które kupuje się tylko dla przyjemności jazdy i posiadania. Pasjonuje mnie motoryzacja dalekowschodnia, w szczególności japońska i chińska. Od wielu lat piszę artykuły motoryzacyjne, a także reklamowe i content marketingowe dla portali i firm, działających na polskim rynku. Prowadzę też własny portal Motorewia.