zamknij
Fot. Materiały prasowe Delphi

Szczęśliwa eksploatacja samochodu to przede wszystkim regularny serwis. A regularny serwis to m.in. terminowa wymiana filtra paliwa. I choć osadnik czasami potrafi kosztować zaledwie kilkanaście złotych, jego znaczenia nie warto bagatelizować. Zaniedbania mogą być bowiem brzemienne w skutkach i doprowadzić nawet do kosztownego uszkodzenia precyzyjnej aparatury wtryskowej w silniku!

Układy wtryskowe stosowane w samochodach stają się coraz bardziej nowoczesne mniej więcej od końca lat dziewięćdziesiątych. To wtedy inżynierowie motoryzacyjni na dobre zauroczyli się bezpośrednimi wtryskiwaczami. Początkowo rewolucja stała się faktem w segmencie motorów wysokoprężnych, a wszystko za sprawą systemu common rail. Niedługo później zajrzała również do konstrukcji benzyniaków. Lista zalet zaawansowanych układów wtryskowych jest naprawdę długa. Gwarantują jednostce zarówno moc, jak i oszczędność. A to dwie kluczowe cechy nowoczesnego układu napędowego.

Co z wadami? Precyzja daje siłę, ale niestety stawia też pewne wymagania. A podstawowy wymóg dotyczy paliwa dosłownie perfekcyjnej jakości! Bardzo często kierowcy sądzą, że dbanie o właściwą jakość tankowanego paliwa ogranicza się do wyboru renomowanych i sieciowych stacji. To jednak nie do końca prawda. Droga między rafinerią a cylindrem w silniku jest naprawdę długa. Podczas jej pokonywania wiele może się zatem zdarzyć. Zanieczyszczenia potrafią dostać się do paliwa m.in. ze zbiorników, w których to jest transportowane lub przetrzymywane na stacji. Źródłem drobinek brudu bardzo często są także chociażby skorodowane baki w samochodzie.

Zanieczyszczenia z paliwa mogą zrobić spustoszenie w silniku!

Zanieczyszczenia krążące w paliwie okazują się ekstremalnie groźne! Są w stanie stopniowo zapychać precyzyjne wtryskiwacze. Skutek? W skrajnym przypadku auto bez objawów życia stanie na poboczu, a kierowca zostanie zmuszony wezwać pomoc drogową. To jednak dopiero początek atrakcji. Gdy pojazd zostanie przetransportowany do warsztatu, konieczna może być regeneracja wtryskiwaczy. A za naprawę jednej sztuki właściciel auta będzie musiał zapłacić od 250 do 400 złotych. Jak uniknąć awarii? Kluczem do sukcesu jest sprawny filtr paliwa, który zatrzymuje wszelkie zanieczyszczenia.

Oczywiście filtr paliwa zamontowany w silniku nie jest elementem wiecznym. Identycznie jak wszystkie inne osadniki wymaga wymiany. Jak często? To w dużej mierze zależy od specyfikacji producenta. Czasami marki motoryzacyjne zalecają wymianę filtra co 15, a czasami co 50 tysięcy kilometrów. Ostateczną wartość interwału warto zatem sprawdzić w instrukcji obsługi pojazdu oraz należy pamiętać o tym, aby w silnikach diesla raczej zmieniać element przed każdą zimą! W sytuacji, w której kierowca zignoruje potrzebę wymiany filtra paliwa, naraża się na poważne konsekwencje. Przede wszystkim objawem zapchania osadnika będzie spadek mocy, problemy z rozruchem oraz kontrolka check engine wyświetlona na tablicy zegarów.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Rejestracja samochodu z gazem - są dodatkowe formalności

Na tym lista nieprzyjemności się jednak nie kończy. W sytuacji, w której osadnik jest skrajnie zapchany, a kierowca mimo wszystko korzysta z pełnych osiągów silnika, może dojść do zniszczenia układu wtryskowego! Przede wszystkim filtr może zacząć przepuszczać zanieczyszczone paliwo, a to dosyć szybko odbije się na kondycji wtryskiwaczy. Poza tym układ paliwowy nie będzie w stanie dostarczyć koniecznej ilości oleju napędowego lub benzyny, co oznacza że pompa wysokiego ciśnienia momentami zacznie pracować niemalże na sucho. Przez to wytrącą się w jej wnętrzu drobne opiłki, które po niedługim czasie zatkają wtryskiwacze.

Wymiana filtra paliwa zrób to sam!

Warto pamiętać o tym, że czasami zapychają się także filtry, które całkiem niedawno były wymieniane. Przypadki takie zdarzają się jednak głównie w silnikach diesla i to też w momencie, w którym pojawia się pierwsze uderzenie mrozów. Winny tej sytuacji jest olej napędowy, który swoimi parametrami nie jest przygotowany do niskiej temperatury. Wytrącają się z niego kryształki parafiny, które dosłownie zaklejają wnętrze osadnika, a rozruch jednostki napędowej staje się niemożliwy. Parafiny najszybciej można pozbyć się wymieniając filtr na nowy oraz zalewając do baku olej napędowy w wersji zimowej.

Wymiana filtra paliwa nie jest procedurą specjalnie skomplikowaną ani wymagającą specjalistycznych narzędzi. Jeżeli zatem kierowca ma choć odrobinę wiedzy motoryzacyjnej, może jej dokonać w zaciszu własnego garażu. W pierwszej kolejności należy zlokalizować osadnik. Zazwyczaj jest on umieszczany w miejscu dostępnym w komorze silnika. Pierwszym krokiem podczas wymiany jest zaciśnięcie przewodów paliwowych. Następnie należy zwolnić metalowe obejmy i można zdjąć z filtra gumowe rurki. Podczas ponownego montażu przewodów na nowym osadniku warto pamiętać o prawidłowym przepływie paliwa!

W silnikach benzynowych po wymianie filtra paliwa należy kilkukrotnie przekręcić kluczyk w pozycję drugą stacyjki. W ten sposób pompa będzie miała okazję napełnić układ benzyną, a zapłon nastąpi bez zbędnego opóźnienia czy problemów. W przypadku diesli rozruch jest jeszcze prostszy. Wystarczy kręcić rozrusznikiem do momentu, w którym w układzie pojawi się olej napędowy, a w efekcie silnik po prostu zapali.

Wymiana filtra paliwa z całą pewnością nie jest procedurą drogą. Ceny części zaczynają się już od kilkunastu złotych i na ogół nie sięgają wyżej niż nieco ponad 100 złotych. Montaż nowego osadnika nie jest też kosztowny w sytuacji, w której kierowca poprosi mechanika o pomoc. Z uwagi na niewielki zakres prac, opłata będzie raczej symboliczna. Mały zakres prac i niska cena sprawiają, że podczas planowania wymiany filtra paliwa, lepiej połączyć ją m.in. z kompleksową wymianą filtrów czy oleju.

Tagi: Common Railfiltra paliwaukład wtryskowywymiana filtra paliwa
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz – motoryzacyjny oczywiście.