zamknij
Fot. Materiały prasowe Audi

Samochody marki Audi świetnie wypadają w większości badań bezawaryjności. To jednak nie oznacza, że są w pełni idealne z technologicznego punktu widzenia. Marka po raz kolejny musi wezwać wyprodukowane przez siebie modele i po raz kolejny robi to z tego samego powodu. Problem dotyczy pompy cieczy chłodzącej. Inspekcja musi zostać przeprowadzona w grupie 1,16 miliona samochodów! Zaczyna się pracowity czas dla serwisów…

Audi w oficjalnym komunikacie tłumaczy, że wadliwa pompa cieczy chłodzącej o napędzie elektrycznym może się przegrzać w czasie jazdy. To nie tylko osłabia sposób chłodzenia silnika, ale przede wszystkim w skrajnym przypadku może doprowadzić do pożaru w komorze. Choć scenariusz nie brzmi najlepiej, Audi zapewnia że do chwili obecnej nie został zarejestrowany żaden wypadek związany z wadą. Mimo wszystko skala akcji naprawczej będzie naprawdę duża, a wymiana wszystkich niesprawnych elementów potrwa.

Audi – akcja naprawcza dla naprawdę dużej grupy aut!

W sumie pompę cieczy chłodzącej Niemcy muszą wymienić w ilości 1,16 miliona pojazdów. Wada dotyczy 2-litrowego, doładowanego, 4-cylindrowego silnika montowanego w takich modelach jak A5 i Q5 wyprodukowanych w latach 2013 – 2017, A4 sedan i A4 Allroad zmontowanych w latach 2013 – 2016 oraz A6, które opuściły fabrykę w latach 2012 – 2015.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz gdy Audi musi wezwać auta do serwisu z uwagi na nieprawidłową pracę pompy cieczy chłodzącej. Ta sama usterka była powodem akcji naprawczej już rok temu. Wtedy jednak Niemcy zamiast wymieniać mechanizm, zalecili serwisom zmianę oprogramowania sterującego. Mało skuteczne rozwiązanie jak widać…

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Legendy motoryzacji: Audi Quattro - braki urody nadrabia emocjami
Tagi: akcja naprawczaAudiAudi A4Audi A5Audi A6Audi Q5
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.