zamknij
AKTUALNOŚCI

Cennik Volkswagena T-Roc – niemiecki crossover w nowym stylu

Fot. Materiały prasowe Volkswagen

Niemcy przez lata uchodzili za motoryzacyjnych sztywniaków. Design ich samochodów zawsze był zachowawczy i raczej stonowany. W drugiej dekadzie nowego millenium Volkswagen postanowił to jednak zmienić. Stąd na rynku zadebiutował m.in. niewielki crossover o nazwie T-Roc. Sylwetka auta z całą pewnością nie jest rewolucyjna czy mocno postępowa. Mimo wszystko rzuca się w oczy na tle konkurentów. A czy w oczy rzuca się też cennik? To postanowiliśmy sprawdzić.

Volkswagen T-Roc został zaprezentowany podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie w roku 2017. I choć crossover jest naprawdę świeżym modelem w niemieckiej gamie, jego historia sięga nico głębiej wstecz. Mowa konkretnie o roku 2014 i targach motoryzacyjnych w Genewie. To wtedy Volkswagen zaprezentował koncept, który zapowiadał T-Roca. Produkcyjna wersja auta prezentuje się i nowocześnie, i dynamicznie. Oczywiście w niczym powabnością nie przypomina włoskich projektów, jednak może się podobać i bez kompleksów będzie w stanie zacząć walczyć z rynkowymi konkurentami.

Skrócony Golf – pełnoprawny crossover!

Podstawą do zbudowania Volkswagena T-Roca stała się platforma MQB. Niemcy wzięli na warsztat płytę przygotowaną dla Golfa, a następnie ją nieco skrócili. Kabina crossovera jest całkiem przestronna. Zmieszczą się w niej cztery dorosłe osoby. Optymalnej wielkości jest też bagażnik. Kufer w ustawieniu podstawowym mieści 445 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie do 1290 litrów.

cennik volkswagena t-roc
Fot. Materiały Volkswagen

Cennik Volkswagena T-Roc zaczyna się od 76 490 złotych. W tej cenie kupujący otrzyma model napędzany 115-konnym silnikiem 1,0 TSI. Małolitrażowy benzyniak rozpędza crossovera do pierwszej setki w 10,1 sekundy. To przyzwoity wynik. Jednocześnie według deklaracji producenta spala w cyklu mieszanym 5,1 litra benzyny. Bazowa wersja jest wyposażona m.in. w tylne światła LED, system Auto-Hold i awaryjnego hamowania w mieście z wykrywaniem pieszych, asystenta pasa ruchu, czujniki zmierzchu i deszczu, podgrzewane lusterka boczne, manualną klimatyzację oraz radio z 6 głośnikami.

Oczko nad bazowym poziomem wyposażenia plasuje się wersja Advance. W jej przypadku standard poszerza się o relingi dachowe, fotele o szerszej regulacji, skórzane obicie kierownicy i gałki zmiany biegów, wielofunkcyjną kierownicę, podłokietnik z przodu, system PreCrash, aktywny tempomat, bluetooth, czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz 16-calowe alufelgi. Na szczycie cennika pojawia się wersja Premium. Po jej wyborze lista wyposażenia poszerza się o reflektory przednie wykonane w technologii LED, sportowe fotele, system radiowy Composition Media, automatyczną klimatyzację, wyświetlacz w miejscu zegarów, system rozpoznawania zmęczenia kierowcy i 17-calowe felgi aluminiowe.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Volkswagen stawia nie tylko na e-napędy. W planach również modele sportowe!

Cennik Volkswagena T-Roc otwiera silnik 1,0 TSI

Silnik Moc Moment obrotowy Przyspieszenie do 100 km/h Prędkość maksymalna Spalanie (trasa/średnio/miasto)
1,0 TSI 115 KM 200 Nm 10,1 s. 187 km/h 6,1/5,1/4,5 l/km
1,5 TSI 150 KM 250 Nm 8,4 s. 205 km/h 6,6/5,3/4,6 l/km
2,0 TSI 4Motion 190 KM 350 Nm 7,2 s. 216 km/h 8,4/6,7/5,7 l/km
2,0 TDI 4Motion 150 KM 340 Nm 8,4 s. 200 km/h 5,6/5,1/4,8 l/km

W palecie silnikowej Volkswagena T-Roca poza motorem 1,0 TSI znajduje się też benzyniak 1,5 TSI. Oferuje on moc 150 koni mechanicznych, dzięki czemu rozpędza crossovera do pierwszej setki w 8,4 sekundy. Topowy motor benzynowy ma pojemność 2 litrów i 190 koni mocy. W tym przypadku czas sprintu do 100 km/h został oszacowany przez inżynierów Volkswagena na 7,2 sekundy. Paleta diesli na razie składa się z jednego silnika. Mowa o 2-litrowej jednostce TDI o mocy 150 koni mechanicznych. Ropniak rozpędza T-Roca do pierwszej setki w 8,4 sekundy. Średnie spalanie wysokoprężnej wersji wynosi 5,1 litra oleju napędowego.

Konkurencja oczywiście nie śpi! I tak Hyundaia Konę napędzanego litrowym benzyniakiem T-GDi o mocy 120 koni mechanicznych można kupić już za 73 990 złotych. Koreańczyk jest tańszy od Volkswagena o 2,5 tysiąca złotych. Dodatkowo jest wyposażany w czujniki parkowania z tyłu, automatyczną klimatyzację, kamerę cofania i 16-calowe felgi aluminiowe. Honda HR-V jest dla odmiany sporo droższa od T-Roca. Model napędzany 1,5-litrowym benzyniakiem i-VTEC został wyceniony na 81 500 złotych. Za tą sumę kupujący otrzyma m.in. tempomat i podgrzewane przednie fotele.

Na listę groźnych konkurentów wpisać można też Opla Crossland X. Cennik niemieckiego crossovera startuje od 59 950 złotych. To ponad 16,5 tysiąca mniej od Volkswagena. Zanim jednak wśród kierowców rozlegną się piski ekscytacji, trzeba wspomnieć o dwóch rzeczach. Po pierwsze wyposażenie auta jest dość spartańskie – w standardzie nie ma nawet klimatyzacji. Po drugie pod maską pracuje silnik o pojemności 1,2 litra i mocy 81 koni mechanicznych. Tak skonfigurowany Opel po prostu nie jedzie! A cennik mocniejszej wersji – 1,2 110 KM – startuje od kwoty na poziomie 70 800 złotych.

Tagi: CrossovervolkswagenVolkswagen T-Roc
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.