zamknij
AKTUALNOŚCI

Mercedes otworzył gamę e-modeli EQ, a wszystko za sprawą… Smarta

Fot. Materiały prasowe Smart

Mercedes prędzej lub później musiał na poważnie wejść na rynek samochodów elektrycznych. To było o tyle do przewidzenia, że dość głośno o nowej gamie modeli EQ mówili sami oficjele niemieckiej marki. Nikt jednak się nie spodziewał, że pierwszym powiewem nowości stanie się nie model z gwiazdą na masce, a Smart! Małe, miejskie wozidełko zaraz po genewskich targach motoryzacyjnych zacznie jeździć całkowicie bezszelestnie.

Na pierwszy rzut oka ciężko zorientować się, że z tym Smartem jest coś nie tak. Auto wygląda dokładnie tak samo jak wersja spalinowa. Co się zatem zmieni? To, że po odpaleniu silnika w modelu EQ w kabinie nadal panować będzie cisza. A wszystko za sprawą jednostki elektrycznej. Motor zostanie połączony z pokładowym zestawem akumulatorów o pojemności na poziomie 4,6 kilowata. Baterie w trybie szybkim może zostać naładowana już w 3,5 godziny. Jeżeli kierowca skorzysta ze standardowego gniazdka, czas uzupełniania zapasów energii wydłuży się do mniej niż 6 godzin.

elektryczny smart, elektryczny smart eq, smart eq, smart, smart fortwo
Fot. Materiały prasowe Smart

Ładowanie już w 40 minut i 7 złotych za 100 kilometrów!

Na samym układzie napędowym innowacje się jednak nie kończą. Mniej więcej od maja 2018 roku dostępna będzie szybka ładowarka. Za jej sprawą ładowanie baterii w zakresie od 10 do 80 proc. pojemności (maksymalne, możliwe progi) będzie wykonalne już w 40 minut! Poza tym właściciele auta otrzymają możliwość konfiguracji go z aplikacją Smart EQ Control. Ta pozwoli na zdalne sprawdzenie stanu naładowania baterii oraz np. włączenie ogrzewania w kabinie zimą jeszcze przed podejściem do auta.

Pomijając stylizację czy listę wyposażenia, w Smarcie EQ nie zmieniły się jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze rozsądny apetyt. Zdaniem przedstawicieli marki pokonanie każdych 100 kilometrów małym hatchbackiem będzie oznaczać, że jego motor elektryczny zużyje zaledwie 13 kilowatogodziny prądu. W ten sposób koszt pokonania tego dystansu wyniesie nieco ponad 7 złotych! Nie da się ukryć, że stawka brzmi wybitnie atrakcyjnie i może się stać afrodyzjakiem przede wszystkim dla osób, które eksploatują samochód na krótkich dystansach głównie w mieście.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Elektryki zawładną światem? Zdaniem Toyoty na razie nie!
elektryczny smart, elektryczny smart eq, smart eq, smart, smart fortwo
Fot. Materiały prasowe Smart

Elektryczny Smart EQ – cenowo nie ma szans z konkurencją

Po drugie – w tym jednak przypadku niestety – Smart nadal jest horrendalnie drogi. Auto zostanie wycenione w Niemczech na 28 255 euro. A to daje ponad 118 tysięcy złotych! Oczywiście, Smart korzysta z nowoczesnej technologii, jednak nawet na rynku e-pojazdów można znaleźć konkurentów sporo tańszych. Przykład? Dużo większe, dużo bardziej praktyczne i dużo ładniejsze Renault Zoe kosztuje już 90 tysięcy złotych. Co z Nissanem Leaf? Hatchback funkcjonuje w całkowicie innej klasie niż Smart. Jest przestronny, miejsko-rodzinny, a do tego świetnie wyposażony. Jednocześnie jest droższy od modelu EQ, jednak o całkiem rozsądnie brzmiące 20 tysięcy złotych.

Nowy Smart EQ nie jest pierwszym modelem elektrycznym marki. To mimo wszystko i tak auto niezwykle ważne. Zapowiada bowiem kluczową zmianę w gamie. Pokazuje że Smart idzie w stronę elektryfikacji i właśnie na niej skupi się w najbliższych latach. A skupienie nie będzie polegać tylko na zaoferowaniu nowych modeli. W perspektywie dekady może dwóch małe auta miejskie w ogólnoświatowej sprzedaży powinny zacząć korzystać wyłącznie z napędu elektrycznego. Poza tym pierwszy Smart z serii EQ ma jeszcze jedno zadanie. Powinien zapowiedzieć nową serię modeli Mercedesa. Pierwsza elektryczna gwiazda pojawi się bowiem na rynku już za rok i będzie to model EQC.

Tagi: samochód elektrycznySmartSmart EQSmart ForTwo
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.