zamknij
AKTUALNOŚCI

Nowe Audi A1 – siła będzie zaklęta w słowie… sport!

Fot. Materiały prasowe Audi

Ma niespełna 4 metry długości, masę akcentów stylistycznych znanych z innych modeli Audi i prestiżowy charakter. A1 spodobało się kierowcom w całej Europie, niestety jego kariera po 7 latach obecności na rynku powoli zbliża się do końca. Na szczęście Niemcy są przygotowani. Nowa generacja zaczyna wchodzić do bloków startowych, a my mamy pierwsze informacje dotyczące auta. Zobaczcie jaka będzie nowa A-jedynka.

Pierwsza generacja Audi A1 została pokazana w roku 2010. A to oznacza, że model ma już 7 lat i czas jego rynkowego życia zaczyna się powoli kończyć. Według najnowszych plotek nowy hatchback niemieckiej marki zostanie pokazany już w pierwszym półroczu roku 2018. Co wiadomo o koncepcji drugiej odsłony auta? Przede wszystkim Audi bardzo mocno pracuje nad stylizacją. Projektanci chcą sprawić, że miły samochodzik z nieco posępnym spojrzeniem zacznie wyglądać jak naprawdę ostry sportowiec. Wzorem do osiągnięcia tego celu ma się stać język stylistyczny zapoczątkowany przez najnowszą odsłonę topowego modelu A8. Ważna zmiana ma dotyczyć też ilości drzwi – zniknie z oferty wariat 3-drzwiowy.

Nowe Audi A1 – więcej miejsca i lepsze zawieszenie

Drugim punktem programu rozwojowego jest całkowicie nowa platforma podłogowa. Za jej sprawą nowe Audi A1 przede wszystkim urośnie. Za kulisami świata motoryzacyjnego mówi się o tym, że rozstaw osi pojazdu może wzrosnąć nawet o 94 mm. W segmencie B to naprawdę potężny skok! Co ciekawe, wśród fanów modelu pojawiają się głosy, że nadmierne rozciąganie nadwozia nie jest najlepszym pomysłem. Ponoć bardzo wielu klientów ceniło w A-jedynce właśnie symboliczne rozmiary, które pozwalały na sprawne i bardzo swobodne funkcjonowanie w ruchu miejskim.

Nowa platforma podłogowa to nie tylko większa przestrzeń. Audi intensywnie pracuje też nad zawieszeniem. To zdaniem inżynierów ma wyważać i precyzję prowadzenia, i komfort. Precyzję prowadzania, bo samochody z Ingolstadt na przestrzeni ostatnich lat stają się coraz bardziej sportowe. A komfort, bo A1 mimo wszystko będzie pojazdem do miasta i musi gwarantować podróż z właściwą dozą łagodności. Dodatkowo za dopłatą – a w modelu S1 być może bezpłatnie – ma być dostępne regulowane resorowanie, które pozwoli na jeszcze lepsze dostosowanie właściwości jezdnych do warunków panujących na drodze.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używane Audi A6 C5 – czy warto kupić?

W palecie silnikowej większego zaskoczenia nie będzie!

Większego zaskoczenia raczej nie będzie w kwestii palety silnikowej nowego Audi A1. Niemcy z całą pewnością postawią na swoje hity sprzedażowe, które ostatnio stały się częścią gamy chociażby nowego Polo. Cennik z całą pewnością otworzy 3-cylindrowy benzyniak 1,0 TSI o mocy od 65 koni mechanicznych. Oczko wyżej powinien uplasować się agregat o pojemności 1,5 litra dysponujący stadem 150 koni mechanicznych, podczas gdy w modelu S1 standardem będzie prawdopodobnie 2-litrowy silnik TSI o mocy na poziomie przeszło 200 koni mechanicznych. W palecie diesli zagości prawdopodobnie tylko jeden motor. Mowa o 1,6-litrowej jednostce TDI. Nowoczesny ropniak powinien zaoferować 80 lub 95 koni mechanicznych.

Pierwsze plotki mocno wskazują na to, że nowa A-jedynka będzie autem bardzo przemyślanym. Widać zatem, że Niemcy wyciągnęli nauczkę z wcześniejszych prób w segmencie B. O ile A2 stało się cenową, stylistyczną i wizerunkową porażką, o tyle pierwsza generacja modelu A1 w początkowej fazie obecności rynkowej rokowała niezwykle mizernie. Przez kilka miesięcy auta głównie zalegały na placach przed salonami dealerskimi. Sprzedaż hatchbacka ruszyła na dobre dopiero mniej więcej po roku. Ostatecznie samochód przypadł do gustu kierowcom. Dziś jego zbyt utrzymuje się na tyle zadowalającym poziomie, że Audi zaczyna myśleć o następcy.

Tagi: A1AudiAudi A1
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.