zamknij
Ford C-Max I (2003-2007) | Autofakty.pl

Ford C-Max to samochód, który łączy w sobie cechy pozornie przeciwstawne. Z jednej strony ma rodzinny charakter, z drugiej jego układ jezdny zachęca do dynamicznej jazdy. Czym jeszcze wyróżnia się ten model? Ile trzeba zapłacić za egzemplarz w dobrym stanie? Na co zwrócić uwagę przy wyborze wersji silnikowej?

Sylwetka modelu

Ford C-Max to samochód przeznaczony dla rodziny, ale z małymi dziećmi. Przypadnie do gustu również tym, którzy jeżdżą w pojedynkę, ale od czasu do czasu muszą przewieźć coś większego. Egzemplarzy kupionych w polskich salonach jest zaledwie 55, a aut importowanych ponad 700 sztuk.

Samochód jest na rynku od 2003 roku. Na początku był oferowany jako Ford Focus C-Max. Zadebiutował na targach motoryzacyjnych w Genewie. Najpierw w palecie silnikowej dostępna była tylko jedna wersja benzynowa o pojemności 1,6 l. Odmiany 1,8 l i 2,0 l dołączyły do oferty dopiero rok później. W 2007 roku samochód został poddany modernizacji, w ramach której zmieniono pas przedni (zderzak, atrapę chłodnicy oraz reflektory).

Przemodelowano też tylne lampy. Wraz z modernizacją zmieniono też nazwę auta z Focusa C-Max na C-Maxa. W lutym 2007 roku w ofercie pojawiał się nowy 125-konny wariant silnika benzynowego 1,8 l, a w 2008 roku pod maską C-Max zagościł 110-konny diesel 2.0 TDCi. Jego produkcję zakończono w roku 2011.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Stylistyka nadwozia w trakcie debiutu wyglądała bardzo dynamicznie i nowocześnie. Obecnie na tle kolejnych generacji wyraźnie widać już upływ czasu. Najbardziej charakterystyczne elementy to atrapa chłodnicy i reflektory o kształtach typowych dla większości produkowanych w tamtych latach modeli Forda. Auto wyróżniają również pionowe tylne światła, podobne jak te w Focusie Mk2. Bagażnika ma pojemność 460 l, a po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ta rośnie do 1620 l.

Ford C-Max I wnętrze (2007-2011)

Wnętrze

Wnętrze samochodu jest dość przestronne, a fotele są wygodne. Chociaż pod pokonaniu dłuższej trasy (400 km lub więcej) pasażerowie mogą odczuwać już ból pleców. Obsługa urządzeń pokładowych jest prosta i intuicyjna. Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza jest na średnim poziomie, a ich spasowanie nie jest najlepsze. Z tyłu wygodnie będą czuć się głównie dzieci, choć i do rośli na krótkich trasach nie powinni narzekać.

Wersje silnikowe

Na rynku aut używanych dominują sztuki z motorami wysokoprężnymi, których jest ponad 500. Egzemplarze z silnikami benzynowymi oraz zasilane gazem to niecałe 300 sztuk. Dostępne są auta, których przebieg nie zdążył przekroczyć nawet niecałych 15 tys. km, ale rekordzista ma za sobą już ponad 330 tys. km.

Silniki benzynowe

W Fordzie C-Max dostępne są trzy silniki benzynowe o kilku wersjach mocy. Podstawowy motor to 1,6 l, może dysponować mocą od 100 do 115 KM. W tej słabszej odmianie rozpędza się do 100 km/h w 12,9 s, w przypadku tej mocniejszej czas ten skraca się o sekundę. To trwała konstrukcja, ale odradzamy jej wybór ze względu na zbyt słabą dynamikę. Mocy będzie brakować szczególnie w trasie, kiedy zajdzie potrzeba wyprzedzenia ciągnika czy ciężarówki.

Jednostką pośrednią, czyli najbardziej adekwatną do tego auta jest silnik 1,8 l. Do lutego 2007 roku motor ten miał 120 KM, później o 5 KM więcej. Według danych katalogowych przyspieszenie od zera do ,,setki’’ nie uległo jednak zmianie, niezależnie od wersji jest to 10,8 s. Nie ma co liczyć na nagły przypływ adrenaliny, ale mocy w zupełności wystarczy do sprawnego poruszania się nie tylko w ruchu miejskim, ale także w trasie.

Topowa jednostka ma 2,0 l pojemności i dysponuje mocą 145 KM. W tym przypadku do dynamiki nie można mieć zastrzeżeń, w końcu jest jeszcze lepsza niż w wersjach z motorem 1,8 l. Trzeba jednak pogodzić się ze zużyciem paliwa w ruchu miejskim na poziomie 11 l/100 km. W odmianach z silnikiem 1,8 l jest ono o około litr mniejsze. Motory benzynowe, choć nie borykają się z poważnymi usterkami, to niezbyt dobrze znoszą zasilanie LPG. Montaż instalacji gazowej zwykle kończy się uszkodzeniem głowicy i zaworów.

Ford C-Max I (2007-2011)

Silniki Diesla

Decydując się na motor wysokoprężny ma się do wyboru również trzy jednostki o kilku wariantach mocy. Podstawowy silnik to 1.6 TDCi o mocy 90 lub 109 KM. Polecamy, ale tylko tę mocniejszą wersje, słabsza rozpędza auto do ,,setki” w około 13 s, mocniejsza robi to o prawie 2 s szybciej. Auta z początków produkcji miały problemy z zacierającą się turbosprężarką. Winne było zapychające się sitko w przewodzie doprowadzającym do niej olej. Spotykane są też przypadki uszkodzenia podkładek pod wtryskiwaczami, ale to nic poważnego. Ogólną trwałość tej konstrukcji oceniamy pozytywnie.

W ofercie jest jeszcze silnik 1.8 TDCi. Ma moc 115 KM i zapewnia przyspieszenie do 100 km/h na poziomie 11,2 s. To niewiele lepsze parametry niż w przypadku wariantu 1.6 TDCi, a jednostka o pojemności 1.8 l boryka się z problemami awaryjnych wtryskiwaczy i z wadliwą pompą wtryskową. Usterka co jakiś czas powraca, więc nawet naprawa nie gwarantuje spokojnej eksploatacji.

Oferowane są jeszcze jednostki 2.0 TDCi w odmianach 110- i 136-konnej. To trwały motor opracowany wspólnie z francuskim koncernem PSA. Polecamy wersje mocniejszą, bo ta słabsza może być skonfigurowana tylko ze skrzynią automatyczną, która znacznie pogarsza jej osiągi. 136-konna do 100 km/h rozpędza auto w 11,2 s, słabsza w 11,9 s. Wynik mocniejszej jest bardzo zbliżony do osiągów 109-konnej odmiany 1.6 TDCi, ale ta ma większy maksymalny moment obrotowy, dzięki czemu gwarantuje lepszą elastyczność na przykład na autostradzie.

Ford C-Max I (2003-2007)

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Układ kierowniczy to jedna z najmocniejszych stron tego modelu. Jest precyzyjny, dzięki czemu auto prowadzi się pewnie, nawet podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Zawieszenie zapewnia dobry kompromis pomiędzy komfortem a sportową jazdą. W jego przedniej części zastosowano kolumny resorujące, a z tyłu układ niezależnych wahaczy. Zarówno z przodu, jak i z tyłu w układzie hamulcowym zastosowano tarcze.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Ford Tourneo Courier Sport 1,0 EcoBoost 100 KM - rodzinny wojownik w naszym teście

Warianty wyposażenia

Ford C-Max był oferowany w następujących wersjach wyposażenia: Ambiente, FX, FX Amber, FX Silver, FX Gold, Amber X, Silver X, Gold X, Trend, Titanium i Ghia. Najciekawsze dostępne gadżety to między innymi: podgrzewana kierownica, felgi ze stopów lekkich, tempomat, dwustrefowa klimatyzacja, elektrycznie regulowane fotele i lusterka, skórzana tapicerka, szyberdach, nawigacja, reflektory ksenonowe oraz elektryczny hamulec ,,ręczny”. Auto było też opcjonalnie wyposażone w system bezkluczykowego otwierania drzwi.

Ford C-Max I (2003-2007)

Najczęstsze usterki

Przy zakupie Forda C-Max I trzeba przede wszystkim dokładnie obejrzeć karoserię pod kątem korozji. Radzimy zwrócić szczególną uwagę na dolne ranty drzwi, zarówno na zewnątrz, jak i od wewnątrz. Korozja często pojawia się też na nadkolach. Rdzawy nalot na elementach podwozia to niestety norma w większości egzemplarzy, ale póki co nie sieje on poważnego spustoszenia. Przy okazji oglądania auta na podnośniku trzeba jeszcze zwrócić uwagę na stan gumowych osłon przekładni kierowniczej. Jeśli do środka dostanie się woda, będzie czekała nas jej wymiana.

Zbyt dobrą trwałością nie mogą pochwalić się uszczelniacze półosi. Ich wymiana nie jest droga, a jeżdżenie z rozerwanym uszczelniaczem może dość szybko doprowadzić do uszkodzenia przegubu i znacznie większych kosztów. Użytkownicy C-Maxa skarżą się na nietrwałe amortyzatory, szybko przepalające się żarówki, huczące łożyska kół, mało wytrzymały alternator oraz na szwankujący mechanizm otwierania klapy bagażnika. Warto też regularnie sprawdzać tylne wahacze, które często powodują problemy z prawidłowym ustawieniem geometrii kół.

Według raportów niezawodności instytutu TÜV przeprowadzonych w 2017 roku na samochodach 10- i 11-letnich, Ford C-Max znalazł się w pierwszej połowie stawki. Auto zajęło 29. lokatę na 86 pozycji. Najlepiej wśród minivanów wypadła Toyota Corolla Verso, która uplasowała się na bardzo wysokim 2. miejscu. Najgorszy rezultat uzyskała Volkswagen Touran, który zajął dopiero 64. lokatę.

Bezpieczeństwo

Ford C-Max I generacji został przetestowany przez Euro NCAP w roku 2003. Ogólny wynik tego modelu to 4 na 5 gwiazdek. Za ochronę osób dorosłych auto otrzymało notę 4 na 5 gwiazdek, a za ochronę pieszych 2 na 4 gwiazdki. Z kolei poziom bezpieczeństwa dzieci został oceniony na 4 na 5 gwiazdek.

Konkurenci

Ford C-Max I generacji konkuruje między innymi z Oplem Zafirą B. Mocne strony niemieckiego auta to między innymi duży wybór niezawodnych silników wysokoprężnych oraz benzynowych. Co istotne te drugie bardzo dobrze znoszą zasilanie LPG. Jego kolejna istotna zaleta to bardzo przestronne wnętrze z funkcjonalnym trzecim rzędem siedzeń chowanym w podłodze bagażnika. Na korzyść Zafiry przemawia jeszcze bogata oferta rynkowa – można wybierać spośród wielu zadbanych sztuk z polskich salonów. Największym mankamentem Opla jest za to słabe wykończenie wnętrze. Nie zachwyca ani jakość plastików w kabinie, ani ich spasowanie. Negatywnie oceniamy też własności jezdne, które odstają od C-Maxa czy Tourana.

Z Fordem C-Max konkuruje również wspomniany wyżej Volkswagen Touran I. Jego mocne strony to niezawodne diesle (niestety dopiero te produkowane od 2010 roku). Konstrukcja może też pochwalić się bardzo dobrymi własnościami jezdnymi, bogatym wyposażeniem, dużą dostępnością części zamiennych oraz przestronnością. Największe wady tego modelu to awaryjne motory wysokoprężne z pierwszych lat produkcji oraz często psujące się jednostki benzynowe, które wymagają specjalnych instalacji LPG (z wyjątkiem wersji o pojemności 1,6 l). Uwagi można mieć jeszcze do stylizacji auta (zwłaszcza do wersji z pierwszych lat produkcji, która wygląda bardzo zachowawczo). Równie mało ciekawe jest wnętrze, które oprócz tego nie może pochwalić się ani dobrą jakością materiałów, ani wysokim poziomem ich spasowania – problem dotyczy jednak tylko pierwszej wersji auta sprzed dwóch modernizacji.

Podsumowanie

Ford C-Max I na tle większości konkurentów wyróżnia się przede wszystkim ponadprzeciętnymi własnościami jezdnymi. Choć trudno w to uwierzyć, ale ten rodzinny minivan daje dużo frajdy z jazdy. Jego mocną stroną jest jeszcze nowoczesny design. Co prawda przy najnowszej generacji widać już ząb czasu, ale nadal może się podobać. Auto trzeba jeszcze pochwalić za dobry stosunek ceny do rocznika, a na rynku aż roi się od tanich części zamiennych. Nawet te oryginalne często oferowane są w bardzo atrakcyjnych cenach.

Wady tej konstrukcji to przede wszystkim niezbyt wysoki poziom wykończenia wnętrza i to zarówno jeżeli chodzi o dobór materiałów, jak i ich spasowanie. Zastrzeżenia można mieć jeszcze do ogólnej trwałości minivana. Usterki zdarzają się tutaj dość często, i choć koszty ich wyeliminowania w zdecydowanej większości są nieduże, to na dłuższą metę jest to irytujące.

Z silników benzynowych polecamy przede wszystkim motory o pojemnościach 1,8 l oraz 2,0 l. Są trwałe i dynamiczne. Trzeba jednak pogodzić się ze spalaniem na poziomie 10-11 l/100 km w mieście. Alternatywą są odmiany 1,6 l, ale tutaj trzeba liczyć się ze słaba dynamiką. Montaż gazu niestety nie wchodzi w grę. Każdy motor benzynowy narażony jest na uszkodzenie głowicy i zaworów przy zasilaniu paliwem LPG. Ci, którym zależy na tanim tankowaniu powinni wybrać jednego z diesli (oprócz jednostki 1.8 TDCi, w której szwankuje układ wtryskowy). Do wyboru są jeszcze niezawodne odmiany 1,6 TDCi oraz 2.0 TDCi. Wybór zależy od wymagań kupującego co do osiągów, od jego budżetu i od tego, jaki egzemplarz uda się znaleźć. Łatwiej trafić na zadbane auto z mniejszym silnikiem.

Najtańsze egzemplarze Forda C-Max I dostępne na internetowych portalach aukcyjnych kosztują już zaledwie 4 tys. zł. Niestety są w opłakanym stanie, część z nich nawet nie nadaje się do jazdy. Na zadbaną sztukę trzeba przeznaczyć co najmniej 6 tys. zł, a najdroższe dostępne na rynku wyceniono na 26-27 tys. zł. Polecamy auta z polskich salonów. Nie wszystkie będą w dobrym stanie, ale na pewno znacznie łatwiej znaleźć wśród nich zadbany egzemplarz, niż w przypadku samochodów sprowadzonych.

Tagi: Amber XAmbienteC-MaxFordFXFX AmberFX GoldFX SilverGhiaGold XSilver XTDCiTitaniumTrend
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.