zamknij
Nissan Qashqai I (2007–2013) | Autofakty.pl

Nissan Qashqai I to jeden z najbardziej popularnych małych crossoverów. Na rynku nie brakuje egzemplarzy z polskich salonów, dzięki czemu nie jest trudno znaleźć zadbany samochód z przejrzystą historią serwisową. Który silnik wybrać? Na co zwracać uwagę przy poszukiwaniach?

Sylwetka modelu

Nissan Qashqai I pojawił się na rynku w 2007 roku, ale jego prezentacja miała miejsce na targach motoryzacyjnych w Paryżu rok wcześniej. W roku 2008 do oferty dołączyła wydłużona odmiana Qashqai+2 z dodatkowym rzędem siedzeń. Rok później samochód został poddany modernizacji, w ramach której przemodelowano między innymi pas przedni (w tym: reflektory, atrapę chłodnicy oraz zderzak), a także tylną część auta (lampy, klapę bagażnika i tylny zderzak). Rok 2011 to czas, w którym do oferty silników diesla dołączyła nowa jednostka 1.6 dCi. W 2013 roku na rynku pojawiała się kolejna generacja tego modelu.

Na najpopularniejszym polskim portalu z ogłoszeniami motoryzacyjnymi na dzień 11.09.2017 było około 800 sztuk Qashqaia I. Ponad 170 z nich pochodziło z polskich salonów. Reszta egzemplarzy to samochody sprowadzone. Najtańsze auta są oferowane na internetowych aukcjach już za niecałe 10 tys. zł. Niestety wymagają napraw blacharskich oraz mechanicznych. Na zadbany egzemplarza trzeba przeznaczyć co najmniej 23-25 tys. zł. Kupowanie tańszych samochodów to pewne ryzyko. Najdroższe dobrze wyposażone sztuki to wydatek ponad 60 tys. Zazwyczaj są to dobrze utrzymane wozy z niewielkimi przebiegami. Za niewiele większe pieniądze można kupić też auto z salonu. Cena nowego egzemplarza drugiej generacji zaczyna się od niecałych 80 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Sylwetka auta wyglądała bardzo nowocześniej w trakcie debiutu. Obecnie jej design jest równie świeży, ale już tylko w przypadku wersji po liftingu. Najbardziej charakterystyczne cechy tego modelu to atrapa chłodnicy z dużym logo, dynamicznie wyglądające tylne lampy oraz reflektory, a także małe okienka na tylnymi drzwiami. Pojemność bagażnika to 410-1513 l. Z kolei w odmianie Qashqai+2 ma on od 130 do 1520 l.

Wnętrze

Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza Nissana Qashqaia I jest na dość przeciętnym poziomie. Zastosowano tutaj sporo twardych plastików. Zastrzeżenia można mieć jeszcze do ich spasowania. Fotele są stosunkowo wygodne, ale nie ma co liczyć na zbyt dużo miejsca na tylnej kanapie. Brakuje wysuwanych podparć ud w przednim rzędzie. Ci, którzy potrzebują więcej przestrzeni powinni zastanowić się nad kupnem odmiany Qashqai+2. Jednak i tu miejsca mogłoby być trochę więcej. Obsługa urządzeń pokładowych jest prosta i intuicyjna.

Wersje silnikowe

Na rynku aut używanych dominują wersje wysokoprężne. Na najpopularniejszym portalu z ogłoszeniami motoryzacyjnymi w Polsce na dzień 11.09.2017 było około 450 egzemplarzy z silnikami Diesla. Samochody z silnikami benzynowymi to niecałe 300 sztuk. Auta z instalacją gazową stanowią zaledwie niecałe 40 egzemplarzy. Dostępne są zarówno sztuki, których przebieg nie zdążył przekroczyć nawet 20 tys. km, ale są i takie, gdzie sięga on 300 tys. km.

Silniki benzynowe

Podstawowy silnik benzynowy ma pojemność 1,6 l i generuje moc 114 lub 117 KM. Nissan Qashqai z takim motorem rozpędza się do 100 km/h w około 12 s, w zależności od mocy. Bazowa jednostka niezbyt dobrze sprawdza się w tym modelu, szczególnie podczas jazdy w trasie. Lepszym wyborem jest 141-konny, również wolnossący motor 2-litrowy. W tym przypadku pierwsza ,,setka’’ pojawia się na prędkościomierzu po 10 s. Trzeba jednak liczyć się z większym zużyciem paliwa. Obydwa silniki są trwałe i dobrze znoszą zasilanie gazem.

Nissan Qashqai I silnik (2007–2013)

Silniki Diesla

Najsłabsza jednostka wysokoprężna to 1.5 dCi. Motor ten może dysponować mocą: 103, 105 oraz 110 KM. Podstawowy wariant rozpędza auto do 100 km/h w 12,4 s, a topowy w 12,2 s. To jednostka, której nie można pochwalić ani za niezawodność, ani za dynamikę. Radzimy wystrzegać się egzemplarzy, w których olej był wymieniany co 30 tys. km. Właśnie w takich samochodach silnik może nie wytrzymać nawet 200 tys. km przez uszkodzone panewki. Wersja 106-konna to jedyna odmiana wysokoprężna bez filtra cząstek stałych.

W późniejszych latach wprowadzono silnik 1.6 dCi o mocy 130 KM. To trwała konstrukcja, do której nie można mieć poważnych zastrzeżeń. Zapewnia też całkiem dobrą dynamikę, auto z takim motorem pod maską rozpędza się do 100 km/h w 10,3 s. W ofercie jest jeszcze nieco bardziej dynamiczna i równie trwała jednostka 2.0 dCi (150 KM). Samochód z takim motorem osiąga ,,setkę’’ w 9,5 s. To kolejny silnik warty polecenia.

Decydując się na diesla radzimy przed zakupem sprawdzić osprzęt jednostki napędowej, a najlepiej zlecić dokonanie tych czynności mechanikowi. Należy skontrolować przede wszystkim stan wtryskiwaczy, turbosprężarki, dwumasowego koła zamachowego oraz poziom zapełnienia filtra cząstek stałych.

Nissan Qashqai I (2007–2013)

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Zawieszenie w tym modelu zestrojono dość komfortowo, ale trzeba liczyć się z przechyłami bocznymi przy ostrym pokonywaniu zakrętów. Zastrzeżenia można mieć jeszcze do niezbyt precyzyjnego układu kierowniczego. Na rynku występują egzemplarze z napędem na przednią oś lub na 4 koła, gdzie oś tylna dołączana jest w przypadku uślizgu. Dostępne są trzy tryby pracy: 2WD (moment obrotowy przekazywany jest tylko na koła przedniej osi), AUTO (napęd przekazywany jest automatycznie między obydwoma osiami) oraz LOCK (napęd przekazywany jest na obie osie w proporcjach 50%/50%, ale tylko przy niewielkich prędkościach). Ten ostatni tryb służy do wolnego przemieszczania się po śniegu, błocie lub piasku. W przedniej części zawieszenia zastosowano kolumny resorujące, a z tyłu układ niezależnych wahaczy. Zarówno z przodu, jak i z tyłu auto zostało wyposażone w tarcze hamulcowe.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używany Citroen C4 I – czy warto kupić?

Warianty wyposażenia

Nissan Qashqai jest dostępny w następujących wersjach: Visia, Acenta oraz Tekna. Dostępne był też odmiany limitowane. Najciekawsze oferowane gadżety to między innymi: skórzana tapicerka, kamera cofania, nawigacja, system bezkluczykowego dostępu do auta, szklany panoramiczny dach, nagłośnienie firmy Bose z subwooferem zamontowany pod podłogą bagażnika, reflektory ksenonowe, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja oraz tempomat.

Samochód może mieć jeszcze na pokładzie: czujnik zmierzchu (automatycznie włączający światła, kiedy się ściemni), system głośnomówiący Bluetooth, odtwarzacz plików MP3, gniazdo AUX, komputer pokładowy, wielofunkcyjną kierownicę, ABS, system kontroli trakcji, ESP, automatycznie ściemniające się wsteczne lusterko, światła w technologii LED (w egzemplarzach po faceliftingu), felgi ze stopów lekkich, relingi dachowe, czujnik deszczu (automatycznie uruchamiający wycieraczki, kiedy zaczyna padać), elektrycznie regulowane usterka i otwierane szyby, fabrycznie przyciemniane szyby oraz podgrzewane przednie fotele.

Nissan Qashqai I (2007–2013)

Najczęstsze usterki

Najpoważniejsze usterki, które mogą pojawić się w tym modelu dotyczą skrzyń biegów. W przekładni zautomatyzowanej, bezstopniowej CVT spotykane są przypadki przedwczesnego wyeksploatowania łańcucha. Z kolei w skrzyniach manualnych mogą zgrzytać biegi. Wybierając egzemplarz z napędem na cztery koła, warto profilaktycznie sprawdzić jego prawidłowe działanie – najlepiej zlecić to mechanikowi. Jeśli nie będzie on działać jak należy, wówczas istnieje ryzyko, że auto jest po wypadku. W takiej sytuacji doprowadzenie napędu do stanu pierwotnego będzie bardzo drogie.

Typową przypadłością Qashqaia są jeszcze nietrwałe łożyska przednich kolumn resorujących, wahacze oraz wadliwe seryjne amortyzatory. Te ostatnie w wielu egzemplarzach zostały wymienione w ramach gwarancji. Problemy z zawieszeniem dotyczą przede wszystkim aut sprzed modernizacji, czyli wyprodukowanych do 2009 roku. Decydując się na zakup japońskiego crossovera radzimy jeszcze dokładnie obejrzeć klapę bagażnika oraz podwozie. To właśnie w tych miejscach najczęściej pojawiają się pierwsze ślady korozji. Warto zainwestować w zabezpieczenie podwozia oraz profili zamkniętych przed zimą.

Według badań TÜV przeprowadzonych w 2017 roku na autach 4- i 5-letnich, crossover Nissana uplasował się na 80. miejscu na 124. Spośród samochodów o podobnej wielkości najlepiej wypadło Mitsubishi ASX, które sklasyfikowano na bardzo wysokiej 6. pozycji. Z kolei najgorszy wynik uzyskała Kia Sportage zajmująca 86. lokatę.

Bezpieczeństwo

Nissan Qashqai I został przetestowany przez Euro NCAP w roku 2007. Ogólny wynik tego modelu to 5 na 5 gwiazdek. Za ochronę osób dorosłych auto otrzymało notę 5 na 5 gwiazdek, a za ochronę pieszych 2 na 4 gwiazdki. Z kolei poziom bezpieczeństwa dzieci został oceniony na 4 na 5 gwiazdek. Nie sprawdzano wówczas aut w innych kategoriach.

Konkurenci

Z Qashqaiem konkuruje między innymi Opel Mokka. Samochód ma ciekawą i nowoczesną stylistykę, niezawodne silniki benzynowe oraz wysokoprężne, a także bogate wyposażenie. Na pochwałę zasługują jeszcze bardzo wygodne fotele z opcjonalnie wysuwanymi podparciami ud. Mankamenty tego modelu to przede wszystkim zbyt duża masa auta, co przekłada się na większe zużycie paliwa oraz na słabsze osiągi.

Alternatywą dla Opla i Nissana może być jeszcze Kia Sportage III. Podobnie jak w przypadku Qashqaia I po liftingu i Mokki, koreański crossover ma oryginalny oraz nowoczesny design. Oferuje niezawodne silniki benzynowe (niestety większość oferty stanowią jednostki z bezpośrednim wtryskiem paliwa, co utrudnia montaż instalacji gazowej) oraz wysokoprężne, a także długą listę ciekawych gadżetów wyposażenia. Jego mankamenty to awaryjna skrzynia automatyczna oraz dość wysoka cena zakupu.

Podsumowanie

Nissan Qashqai I to propozycja dla osób szukających małego, nowocześnie wyglądającego japońskiego crossovera z oszczędnym silnikiem, komfortowym zawieszeniem i bogatym wyposażeniem. Do jego istotnych zalet trzeba zaliczyć dostępną wersję 7-osobową Qashqai+2, a także dość wysoki poziom trwałości. Mankamenty tego modelu to między innymi: niezbyt wysoki poziom przestronności, nawet w wersji wydłużonej, nietrwała przekładnia bezstopniowa CVT, a także mały wybór używanych egzemplarzy z napędem na 4 koła.

Zdecydowana większość jednostek napędowych dostępnych w tym modelu to udane konstrukcje. Oceniając awaryjność motorów benzynowych, do żadnego z nich nie można mieć poważnych zastrzeżeń. Decydując się na podstawowy silnik o pojemności 1,6 l, trzeba jednak jednak liczyć się ze słabymi osiągami. Szczególnie odczuwalne będzie to w trasie. Dla tych, którzy jeżdżą głównie po mieście nie powinno to stanowić aż tak dużego problemu. Z kolei w przypadku jednostek wysokoprężnych zdecydowanie odradzamy wybór wariantu 1.5 dCi, gdzie z powodu zbyt dużego interwału wymiany oleju (co 30 tys. zł) sugerowanego przez producenta może dojść do zatarcia panewek. Znacznie lepszym wyborem są odmiany 1.6 dCi oraz 2.0 dCi. Niezależnie od wybranego diesla radzimy przed zakupem sprawdzić osprzęt silnika. Przebieg wielu egzemplarzy zdążył już przekroczyć 200-300 tys. km. Warto zwrócić szczególną uwagę na filtr cząstek stałych. Dużo aut jeździło głównie po mieście, co nie sprzyja prawidłowemu wypalaniu nagromadzonej wewnątrz sadzy.

Nissana Qashqaia I można kupić już od ok 10 tys. zł. Niestety nie ma co liczyć na zadbany egzemplarz za takie pieniądze. Tak tanie samochody wymagają ingerencji blacharza, mechanika, albo jednego i drugiego. Zwykle nie jeżdżą o własnych siłach, a zabranie ich od sprzedającego wymaga ściągnięcia lawety. Egzemplarze godne uwagi są warte co najmniej 23-25 tys. zł. Za tyle da się już kupić auto z polskiego salonu (niestety nie wszystkie sztuki zostały zachowane w dobrym stanie). Szczególnie polecamy samochody po modernizacji, które mają za sobą wiele istotnych poprawek. Najdroższe auta z drugiej ręki kosztują nawet 60 tys. zł. Wydając tyle na Qashqaia I warto pamiętać o tym, że niecałe 80 tys. warte są nowe egzemplarze kolejnej generacji.

Tagi: ABSAcentaCVTESPLEDNissanQashqaiTeknaVisia
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.