zamknij
Volkswagen Tiguan I (2007–2016) | Autofakty.pl

Volkswagen Tiguan I to propozycja dla osób szukających kompaktowego niemieckiego auta typu SUV o dobrych własnościach jezdnych z bogatym wyposażeniem i dynamicznym silnikiem. To dobry samochód dla tych, którzy nie planują jeździć po bezdrożach tylko po asfalcie. Na co zwrócić uwagę przed zakupem tego modelu?

Sylwetka modelu

Wersja koncepcyjna auta miała premierę w 2006 roku podczas Los Angeles Auto Show. Odmiana drogowa zadebiutowała w 2007 roku na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Dwa lata później konwencjonalny automat został zastąpiony przez dwusprzęgłową, zautomatyzowaną przekładnie DSG. W roku 2009 każda wersja wysokoprężna została wyposażona w filtr cząstek stałych. Z kolei w roku 2011 konstrukcja została poddana modernizacji. Zmieniono między innymi pas przedni (reflektory, atrapę chłodnicy, zderzak), tylne lampy oraz przemodelowano wnętrze. Samochód był produkowany do 2016 roku, a rok wcześniej wprowadzono dwa nowe diesle o mocy 150 i 184 KM z filtrem tlenków azotów SCR, który wymaga regularnego uzupełniania płynu AdBlue (mocznika).

Na dzień 19.09.2017 około 180 aut dostępnych na portalach aukcyjnych pochodziło od polskich dealerów, a niecałe 500 sztuk stanowiły auta z importu. Najtańsze egzemplarze Volkswagena Tiguana I można kupić już za niecałe 20 tys. zł. Są to auta po wypadkach lub kolizjach drogowych. Ceny zadbanych sztuk z polskiego salonu zaczynają się od około 30 tys. zł i naszym zdaniem to właśnie co najmniej takie pieniądze trzeba przygotować na zakup tego modelu. Wybór auta poniżej tej kwoty to spore ryzyko. Najdroższe sztuki wyceniono na ponad 130 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Design Volkswagena Tiguana I jest prosty i typowy dla aut tej marki z okresu produkcji tego modelu. Cechy, które wyróżniają niemieckiego SUV-a to: chromowana atrapa chłodnicy, dynamicznie wyglądające reflektory oraz podłużne tylne lampy. Bagażnik ma tutaj pojemność 470 l, a po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ta rośnie do 1510 l.

Wnętrze

Wnętrze Volkswagena Tiguana I, jak na segment SUV, jest dość przestronne. Fotele zarówno z przodu, jak i z tyłu są wygodne i zapewniają dobre trzymanie boczne podczas pokonywania zakrętów. Obsługa urządzeń pokładowych jest prosta i bardzo intuicyjna. Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza stoi na przyzwoitym poziomie, ale nie brakuje tutaj twardych plastików. Trzeba za to pochwalić wzorowe spasowanie elementów deski rozdzielczej.

Wersje silnikowe

Na rynku aut używanych jest około 650 sztuk Volkswagena Tiguana I. Egzemplarze z silnikiem wysokoprężnym stanowią niecałe 460, a aut z jednostką benzynową jest 200. Co ciekawe, tylko jedna sztuka została wyposażona w instalację LPG. Dostępne są zarówno egzemplarze, których przebieg nie zdążył przekroczyć nawet 10 tys. km, ale są i takie, gdzie sięga on już ponad 300 tys. km.

Silniki benzynowe

Podstawowy silnik benzynowy to jednostka 1.4 TSI z turbosprężarką, która generuje moc: 122, 125 lub 150 KM. Auto z takim motorem osiąga 100 km/h w 9,3-10,9 s. Jednostka ta niestety nie należy do najtrwalszych, choć i tak jest żywotniejsza niż wersja silnika 1.4 TSI z turbosprężarką i kompresorem. Tu może pojawić się problem z szybko rozciągającym się łańcuchem rozrządu, awaryjnymi wtryskiwaczami i nadmiernym poborem oleju silnikowego, a w egzemplarzach z pierwszych lata produkcji nawet pękały tłoki – ten drugi problem pojawiał się znacznie częściej w odmianie z kompresorem.

W ofercie dostępny był jeszcze silnik 1.4 TSI z turbosprężarką i kompresorem o mocy 150 oraz 160 KM. Tiguan z taką jednostką rozpędza się do ,,setki’’ w 8,9-9,3 s. W przypadku tego silnika oprócz problemów z rozrządem i tłokami, trzeba liczyć się również z awariami sprzęgiełka kompresora. Oprócz tego zdarzają się jeszcze awarie wtryskiwaczy. Stopniowo silniki 1.4 TSI poprawiano, ale w tej generacji auta nie udało się jeszcze całkowicie wyeliminować wszystkich problemów. Najbardziej udane są jednostki z ostatnich lat produkcji Tiguana I.

Topowy motor to 2.0 TSI (170, 180, 200, 211 KM). W zależności od mocy niemiecki SUV z takim silnikiem rozpędza się do ,,setki’’ w 7,3-8,1 s. Egzemplarze oferowane w latach 2007-2013 z powodu wadliwych pierścieni tłokowych zużywają nadmierne ilości oleju silnikowego.

Wybierając motor benzynowy trzeba pamiętać o tym, że obecność bezpośredniego wtrysku paliwa sprawia, że montaż instalacji LPG jest zwykle nieopłacalny. Widać to po znikomej ilości aut z taką instalacją na portalach aukcyjnych. Można zamontować instalację dotryskującą benzynę lub jeszcze droższą i nadal trudno dostępną zużywająca sam gaz. Trzeba wiedzieć też, że bezpośredni wtrysk paliwa często wiąże się z odkładaniem się nagaru na zaworach oraz w głowicy. Warto regularnie go usuwać, w skrajnych przypadkach może powodować spadek mocy nawet o 50%.

Volkswagen Tiguan I silnik (2007–2016)

Silniki Diesla

Pod maską Volkswagena Tiguana I może pracować jeden silnik wysokoprężny 2.0 TDI z wtryskiem Common Rail, ale dostępny w kilku wersjach. Najsłabsze mają 110, 140 i 150 KM, a topowe generują moc rzędu 170, 177 i 184 KM. Auto z takim motorem w zależności od odmiany rozpędza się do 100 km/h w 8,3-11,9 s. Niezależnie od wybranej wersji jednostka 2.0 TDI CR to konstrukcja trwała i godna polecenia. Nie należy jej mylić z awaryjnymi motorami 2.0 TDI PD z pompowtryskiwaczami.

Po zakupie jednak radzimy wymienić imbus pompy oleju, nie będzie to droga czynność, a zapobiegnie zatarciu silnika wynikającego z wady fabrycznej tej pompy. Warto mieć też zapas gotówki na wymianę kolektora ssącego z klapami, które niestety nie są wieczne. Jeszcze przed zakupem radzimy sprawdzić pracę wtryskiwaczy, poziom zapchania filtra cząstek stałych oraz stan dwumasowego koła zamachowego (w przypadku przekładni manualnej lub zautomatyzowanej skrzyni DSG). Warto pamiętać jeszcze o tym, że wersje 2.0 TDI SCR BlueMotion Technology o mocy 150 i 184 KM zostały wyposażone w dodatkowy filtr tlenków azotów SCR, który wymaga regularnego uzupełniania płynu AdBlue (mocznika).

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Chiński samochód elektryczny - Byton to prawie teraźniejszość!
Volkswagen Tiguan I (2007–2016)

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Auto trzeba pochwalić za precyzyjny układ kierowniczy, zawieszenie zestrojono raczej sztywno, w typowy sposób dla większości modeli Volkswagena z tamtego okresu. Samochód prowadzi się pewnie i przewidywalnie, ale niektórzy będą narzekali na zbyt mały komfort. Dostępne są wersje z napędem na koła przednie oraz na obydwie osie. W odmianach z napędem na 4 koła moment obrotowy przekazywany jest stale na przednią oś, a tylna dołączana jest w razie uślizgu za pośrednictwem sprzęgła Haldex. W przednim zawieszeniu auta zastosowano kolumny resorujące, a tylnym układ niezależnych wahaczy. Zarówno z przodu jak i z tyłu są tutaj tarcze hamulcowe.

Warianty wyposażenia

Volkswagen Tiguan I dostępny jest w następujących wersjach: Track&Avenue, Track&Field, Track&Style, Trend&Fun, Sport&Style, 2012 Edition, Cityline, Citystyle, CityScape Edition, Perfectline, Perfectline R-Style oraz R-Line. Najciekawsze pozycje to między innymi: skórzana tapicerka, elektrycznie regulowane fotele i lusterka oraz otwierane szyby, szyberdach, nawigacja, tempomat, reflektory ksenonowe, światła w technologii LED, czujniki parkowania, elektryczny hamulec postojowy automatycznie zaciągający się w trakcie postoju – funkcja Auto Hold, ABS, ESP, klimatyzacja automatyczna i wiele innych ciekawych opcji.

Volkswagen Tiguan I (2007–2016)

Najczęstsze usterki

Najpoważniejszą bolączką Volkswagena Tiguana I jest awaryjna skrzynia zautomatyzowana DSG, w której już po około 200 tys. km może dojść do uszkodzenia dwumasowego koła zamachowego, nietrwała jest też jej mechatronika. Koszt kompleksowej naprawy takiej przekładni to kilka tys. zł i niestety taka naprawa nie daje żadnej gwarancji, że skrzynia przejedzie kolejne 200 tys. km bez problemów. W przypadku zakupu auta z napędem na 4 koła warto sprawdzić działanie układu, zadbać o regularną wymianę oleju w sprzęgle Haldex oraz w tylnym dyferencjale.

Z drugiej strony przekładnia po naprawie jest pewniejsza niż szukanie używanej, w bliżej nieokreślonym stanie. Problemy może przysparzać jeszcze elektryczny hamulec ręczny. W niektórych egzemplarzach szwankuje dmuchawa, pojawiają się też pierwsze ślady korozji. Póki co nie jest to jednak problem na dużą skalę. Użytkownicy skarżą się jeszcze na nieszczelność drzwi.

Według raportów niezawodności TÜV przeprowadzonych na autach 7- i 8-letnich w 2017 roku Volkswagen Tiguan zajął 14. na 106 miejsc. Biorąc pod uwagę inne auta tego samego segmentu niemiecka konstrukcja wypadła najlepiej. Najgorsze miejsce uzyskał Chevrolet Captiva, który uplasował się na 99. lokacie.

Bezpieczeństwo

Volkswagen Tiguan I został przetestowany przez Euro NCAP dwukrotnie, w 2007 i 2009 roku, stało się tak ze względu na zmianę kryteriów oceniania. Podczas pierwszego testu model ten uzyskał ogólny wynik na poziomie 5 na 5 gwiazdek. Za ochronę osób dorosłych konstrukcja otrzymała notę 5 na 5 gwiazdek, za ochronę dzieci 4 na 5 gwiazdek, a za ochronę pieszych 2 na 4 gwiazdki. W teście drugim w wymienionych wyżej kategoriach gwiazdki zamieniono na wartości procentowe. Bezpieczeństwo osób dorosłych oceniono na 87%, dzieci na 79%, pieszych na 48%, a obecne systemy bezpieczeństwa na 71% (nowa kategoria).

Konkurenci

Samochód konkuruje między innymi z Suzuki Grand Vitarą II. Mocne strony tego modelu to przede wszystkim ponadprzeciętne własności terenowe, a to dzięki większemu prześwitowi i stałemu napędowi 4×4. Auto jest też trwałe, ale pod warunkiem wybrania silnika benzynowego. Z dieslem są problemy, a jego zakup to spore ryzyko. Mankamenty japońskiej konstrukcji to przede wszystkich twarde plastiki we wnętrzu, niezbyt dobre wygłuszenie, ubogie wyposażenie oraz pierwsze ślady korozji.

Alternatywą dla Tiguana I i Grand Vitary II jest jeszcze Nissan X-Trail T30. Wysoki prześwit, udane niezawodne silniki benzynowe oraz atrakcyjna cena zakupu to główne atuty tej japońskiej konstrukcji. Jego wady to słabo wykończone wnętrze, niezbyt bogate wyposażenie, ciasna kabina jak na ten segment, a także dołączany elektronicznie napęd na 4 koła i awaryjne diesle.

Podsumowanie

Volkswagen Tiguan I to propozycja dla osób szukających kompaktowego SUV-a o dobrych własnościach jezdnych. Samochód prowadzi się bardzo precyzyjnie i bez poważnych odchyleń pokonuje nawet ciasne zakręty. Trzeba się jednak pogodzić z dość sztywnym zawieszeniem. Mocną stroną auta jest duży wybór jednostek napędowych, bogate wyposażenie, dobre osiągi oraz wysokim poziom spasowania materiałów we wnętrzu. Główne wady niemieckiej konstrukcji to między innymi awaryjna zautomatyzowana przekładnia bezstopniowa DSG, wysoka cena zakupu, wątpliwa opłacalność montażu instalacji LPG we wszystkich silnikach benzynowych oraz mało wyrafinowana stylistyka wnętrza.

Wybierając wersję silnikową radzimy zainteresować się jednostkami wysokoprężnymi i to niezależnie od mocy. Przed zakupem warto sprawdzić w jakim stanie są wtryskiwacze, dwumasowe koło zamachowe, filtr cząstek stałych oraz turbosprężarka. Z kolei po zakupie radzimy wymienić imbus pompy oleju, którego uszkodzenie może doprowadzić nawet do zatarcia silnika. Ci, którzy zdecydują się na motor benzynowy mają do wyboru, albo ryzykowne jednostki 1.4 TSI, albo bardziej udane, ale zużywające nadmierne ilości oleju silnikowej silniki 2.0 TSI. Radzimy wybierać te drugiej, a jeśli już wybór padnie na jednostkę 1.4 TSI to lepiej decydować się na jak najnowsze egzemplarze. Auta z motorami 1.4 TSI wyposażonymi w turbosprężarkę i kompresor lepiej omijać.

Ceny najtańszych egzemplarzy Volkswagena Tiguana I zaczynają się od niecałych 20 tys. zł. Odradzamy zakup aut za takie pieniądze, zwykle są to sztuki po mniejszych lub większych kolizjach i wymagają sporych nakładów finansowych. Na zadbany samochód trzeba przeznaczyć co najmniej 30-35 tys. zł, ale najdroższe egzemplarze z końca produkcji potrafią kosztować nawet ponad 130 tys. zł. Za taką kwotę można już przebierać w bardzo ciekawych ofertach z bogatym wyposażeniem, z topowymi jednostkami napędowymi i małym przebiegiem.

Tagi: CitylineCityScape EditionCitystyledpfPerfectlinePerfectline R-StyleR-LineSCRSUVTDITiguanTSIvolkswagen
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.