zamknij
Volkswagen Passat Variant B7 (2010-2014) | Autofakty.pl

Volkswagen Passat B7 to technologiczna kontynuacja modelu B6. Poprzedniki ma niepochlebną opinię. Jak wygląda niezawodności zmodernizowanej konstrukcji? Czy udało się wyeliminować problemy w dieslach i silnikach benzynowych? Na co zwrócić uwagę przy zakupie niemieckiego auta klasy średniej? Których wersji unikać?

Sylwetka modelu

Volkswagen Passat B7 to auto klasy średniej, które dobrze sprawdzi się w charakterze samochodu rodzinnego. Nadal wygląda nowocześnie i cały czas może jeszcze służyć jako reprezentacyjne auto menadżera średniego szczebla. Co ciekawe, prawie połowa egzemplarzy oferowanych na rynku pochodzi z polskich salonów. Dzięki czemu, łatwo znaleźć zadbaną sztukę.

Samochód zadebiutował na rynku w 2010 roku zastępując model B6. Tak naprawdę jednak auto nie było zupełnie nową konstrukcją, a modyfikacją poprzedniej generacji. W 2012 roku w salonach pojawiła się uterenowiona wersja auta Alltrack. Samochód wycofano z produkcji w roku 2014, wraz z wprowadzeniem na rynek kolejnej generacji B8.

Najtańsze egzemplarze z pierwszych lat produkcji kosztują około 15 tys. zł. Niestety nie są to samochody nadające się do jazdy – mają za sobą poważne wypadki i wymagają wielu napraw blacharskich oraz lakierniczych. Sztuk wycenionych na 20-30 tys. zł również nie polecamy. Jedne są mocno uszkodzone, inne naprawione najtańszym kosztem do odsprzedaży. Najtańsze egzemplarze z polskich salonów kosztują 32-35 tys. zł. Na najdroższe z 2014 roku trzeba wydać do 100 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Stylizacja modelu jest kontynuacją poprzedniej generacji auta B6. Model B7 charakteryzuje się ostrymi kantami oraz foremnym kształtem reflektorów i tylnych świateł. Samochód wyróżnia się także masywnym grillem z dużym logo oraz ukrytą pod znaczkiem na klapie bagażnika klamką. Bagażnik wersji sedan ma pojemność 495-820 l, a w odmianie kombi 465-1500 l. W przeciwieństwie do kilku konkurentów auto nie było oferowane w odmianie liftback.

Volkswagen Passat B7 Wnętrze (2010-2014)

Wnętrze

Materiały użyte do wykończenia wnętrza Volkswagena Passata B7 są na dobrym poziomie. Do wykończenia niektórych części kokpitu użyto jednak dość twardych plastików. Spasowanie elementów wnętrza w większości aut tej marki jest wzorowe. Niestety z czasem w modelu B7 w niektórych egzemplarzach z deski rozdzielczej zaczyna być słyszalne skrzypienie i trzaski. Fotele są wygodne i dobrze trzymają na boki (mogą posiadać również funkcję wentylacji). Obsługa urządzeń pokładowych jest intuicyjna i nie wymaga przyzwyczajenia. Passat pod względem przestrzeni dla kierowcy i pasażera jest jednym z najlepszych modeli w klasie, ale pod względem przestrzeni dostępnej z tyłu wypada już przeciętnie.

Wersje silnikowe

Silniki benzynowe

W Passacie montowano sześć silników benzynowych. Ze względu na to, że wszystkie posiadają bezpośredni wtrysk paliwa są problematyczne w przypadku chęci założenia do nich instalacji LPG. Najmniejszy silnik 1,4 TSI występował w dwóch wersjach. Podstawowa dysponuje mocą 122 KM i rozpędza auto do setki w około 8,5 s. Ma turbosprężarkę oraz bezpośredni wtrysk paliwa. To najtrwalsza jego odmiana spośród wszystkich wersji dostępnych w modelu B7. Niestety egzemplarze z początku produkcji zużywają nadmierne ilości oleju silnikowego i rozciąga się w nich łańcuch rozrządu.

Na podobny problem cierpią również mocniejsze odmiany 1,4 TSI (150-160 KM) z turbosprężarką, bezpośrednim wtryskiem i kompresorem. Tu oprócz kłopotów z rozciągającym się łańcuchem i nadmierną konsumpcją oleju występował jeszcze problem ze sprzęgiełkiem kompresora. W 2010 roku teoretycznie problem wyeliminowano, ale nadal może się sporadycznie pojawiać. Na początku produkcji spotykane były również przypadki wypalania tłoków.

Im nowszy silnik 1,4 TSI tym mniejsze ryzyko poważnych awarii. Na pochwałę zasługuje za to charakterystyka i osiągi topowych wersji 150 i 160-konnej. Auto z takimi motorami rozpędza się do 100 km/h w 8,5-9,8 s. Zapewniając przy tym bardzo dobrą elastyczność. Z drugiej strony najbezpieczniejszym wyborem będzie mimo wszystko podstawowa odmiana 122-konna i możliwie jak najmłodsza.

W ofercie silników benzynowych dostępne są jeszcze jednostki 1,8 TSI (160 KM) oraz 2,0 TSI (211 KM). Ta pierwsza wersja ma zbliżone osiągi jak 160-konna odmiana motoru 1,4 TSI. Podobnie też jak mniejszy silnik w pierwszych latach produkcji borykała się ze zbyt szybko rozciągającym się łańcuchem rozrządu. Mocniejszy wariant 2,0 TSI zapewnia osiągi na poziomie 7,6 s do setki. Niestety w motorach 1,8 TSI i 2,0 TSI spotykane są przypadki nadmiernej konsumpcji oleju silnikowego z powodu słabych pierścieni tłokowych. Ich wymiana to około 6 tys. zł. Wady wyeliminowano dopiero w 2013 roku.

Auta z topowym, jedynym wolnossącym motorem 3,6 FSI (300 KM) to margines rynku. Mają imponujące osiągi i rozpędzają Passata do setki w zaledwie 5,5 s. Co ciekawe można było zamawiać je również w Polsce. Każdy z oferowanych w tym modelu silników benzynowych wymaga specjalnej instalacji LPG, która korzysta nie tylko z gazu, ale i z benzyny jednocześnie. Przed jej założeniem warto dokładnie przekalkulować koszty jej montażu i eksploatacji. Do każdego silnika Volkswagen oferował automatyczną skrzynię DSG. W słabszych silnikach o mniejszych pojemnościach ma 7 biegów, a w 2,0 i 3,6 l ma sześć.

Volkswagen Passat B7 Silnik (2010-2014)

Silnik Diesla

Pod maską Passata B7 może pracować jeden z 4 diesli – wszystkie z wtryskiem common rail i wzmocnioną pompą oleju. Do trwałości podstawowego diesla 1,6 TDI (105 KM) nie można mieć większych zastrzeżeń. Czasami mogą pojawić się uszkodzone wtryskiwacze, których nie da się regenerować. Trzeba się jednak pogodzić ze słabymi osiągami. Volkswagen Passat B7 z takim motorem rozpędza się do setki w ponad 12 s. Trwałość tej jednostki oceniana jest na około 150 tys. km. Lepiej zdecydować się na 2-litrowe diesle.

Do wyboru jest jeszcze silnik 2-litrowy (również z wtryskiem common rail), który generuje moc 140, 170 i 177 KM. W tych silnikach pojawiają się drobne, łatwe do usunięcia usterki.

Najsłabszy wariant rozpędza auto do 100 km/h w około 10 s, a najmocniejszy w około 8,5 s. Polecamy jak najmłodsze silniki (szczególnie wersję 177-konną). Egzemplarze z pierwszych lat produkcji miewają problemy z pompą wtryskową. Póki co awaria dotyczy niewielkiej grupy samochodów, warto jednak o niej wiedzieć.

Volkswagen Passat Alltrack B7 (2012-2014)

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Volkswagen Passat B7 ma precyzyjny układ kierowniczy. W przednim zawieszeniu auta zastosowano kolumny resorujące McPhersona, a z tyłu układ niezależnych wahaczy z aluminium (wyższe koszty serwisowania). To dosyć trwała konstrukcja podobna do tej, jaką spotkamy w Golfie VI. Zawieszenie zestrojono lekko sztywno, a auto pewnie pokonuje zakręty jednocześnie w trasie oferuje wysoki poziom komfortu. Samochód oferowany był w wersjach z napędem na przód oraz na 4 koła za pośrednictwem sprzęgła Haldex. W tym drugim przypadku moment obrotowy przekazywany jest stale na koła przedniej osi, a w przypadku uślizgu także na oś tylną. Zarówno z przodu jak i z tyłu zastosowano tu tarcze hamulcowe.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używana Skoda Superb II [2008-2015]

Warianty wyposażenia

Volkswagen Passat B7 był oferowany w następujących wersjach wyposażenia: Trendline, Comfortline, Highline, Exclusive, Edition 40, 2012 Edition oraz Alltrack.

Opcjonalnie można było wyposażyć Passata B7 w: LED-owe światła do jazdy dziennej, system ułatwiający ruszanie autem pod wzniesienia, monitorowanie martwego pola, wentylowane fotele, wspomaganie parkowania ułatwiające ustawianie auta równolegle oraz prostopadle do jezdni, nawigację, skórzaną tapicerkę, tempomat oraz system rozpoznający zmęczenie kierowcy i sugerujący zrobienie sobie przerwy.

Auto ma też automatycznie włączające się światła drogowe oraz system awaryjnego hamowania w ruchu miejskim. Najciekawszym udogodnieniem jest jednak Easy Open, wystarczy ruch nogą pod tylnym zderzaki, a bagażnik sam się otwiera. W bogatszych wersjach montowany był system inforozrywki z dużym ekranem dotykowym.

Volkswagen Passat Alltrack B7 (2012-2014)

Najczęstsze usterki

Najpoważniejsza usterka spotykana w tym modelu dotyczy zautomatyzowanej dwusprzęgłowej przekładni DSG. Poważne problemy zaczynają się już przy przebiegach od 150 tys. do 200 tys. km. Najczęściej zawodzi mechatronika oraz dwumasowe koło zamachowe. Naprawy kosztują kilka tys. zł. Znacznie bezpieczniejszym wyborem będzie wersja ze skrzynią manualną. W tym przypadku dwumasowe koło zamachowe również nie będzie wieczne, ale przynajmniej nie trzeba będzie obawiać się awarii mechatroniki. Należy więc zadać pytanie, czy warto kupować Passata ze skrzynią DSG? Warto zauważyć, że na przestrzeni kilku lat w Passacie stosowano kilka rodzajów skrzyń DSG – jedne mniej inne bardziej awaryjne. Bardziej narażone na usterki są 7-biegowe skrzynie montowane ze słabszymi silnikami.

W jednostkach wysokoprężnych posłuszeństwa odmawia komputer sterujący pracą silnika. Warto też w miarę możliwości sprawdzić w jakim stanie jest zawór recyrkulacji spalin. Jeśli widoczne są w jego okolicach wycieki, to trzeba przygotować się na ewentualność wymiany tego elementu.

Decydując się na silnik wysokoprężny warto pamiętać o tym, że każdy diesel w Passacie B7 ma filtr cząstek stałych. Jeśli auto będzie eksploatowane tylko w ruchu miejskim, to filtr dość szybko może się zatkać. Większość użytkowników aut z takim rozwiązaniem w przypadku problemów po prostu go wycina. Nie jest to zgodne z prawem, ale nikt jeszcze nie ma wystarczających uprawnień, żeby zweryfikować obecność tego elementu, lub jego brak.

Spotykane są przypadki przedostawania się wody do kabiny. Na klapie bagażnika w wersjach kombi mogą pojawiać się już pierwsze ślady rdzy. Dość szybko zużywają się chromowane listwy ozdobne. W niektórych egzemplarzach szwankują elementy wyposażenia wnętrza, a przede wszystkim system multimedialny. Trzeba wspomnieć też o zużywających się tulejach przednich wahaczy na dystansie do 100 tys. km, szwankują zwijacze pasów bezpieczeństwa, psuje się blokada kierownicy.

Według rynkowych badań instytut TÜV opublikowanych w 2017 roku, w których wzięły udział auta 4- i 5-letnie, Volkswagen Passat zajął bardzo odległe 99. miejsce na 125 lokat. Gorzej wypadł tylko Citroen C5 (103. miejsce) oraz Ford Mondeo (107. lokata). Biorąc pod uwagę również auta marek premium segmentu D najlepiej wypadło Volvo S60, które zajęło 14. miejsce na liście. Spośród modeli dedykowanych klientom masowym, najlepsza okazała się Toyota Avensis (32. lokata).

Bezpieczeństwo

Volkswagen Passat B7 w testach zderzeniowych przeprowadzonych w 2010 roku uzyskał wynik 5 na 5 gwiazdek. Ochronę dorosłych pasażerów oceniono na 91%, dzieci na 77%, a pieszych na 54 %. W kategorii dostępnych systemów bezpieczeństwa samochód uzyskał wynik 71%.

Konkurenci

Głównym rywalem Volkswagena Passata B7 jest Ford Mondeo Mk4. Samochód gwarantuje jeszcze lepszą przestronności i co ciekawe oferuje mniej awaryjne silnik (przede wszystkim benzynowe). Jego mocnymi stronami są jeszcze ciekawy design, bogate wyposażenie, a także korzystniejsza cena zakupu oraz tańsze części zamienne. Niestety na rynku jest wiele zniszczonych poflotowych egzemplarzy. Sporym mankamentem jest słaba jakość elementów ozdobnych nadwozia i niektórych plastików we wnętrzu.

Drugim ważnym konkurentem Passata B7 jest Opel Insignia. Jego największe zalety to niezawodne motory benzynowe, które współpracują z instalacją LPG oraz trwałe diesle. Na pochwałę zasługuje też bogate wyposażenie auta oraz atrakcyjna cena zakupu i niższe koszty serwisu niż w przypadku Volkswagena. Samochód jest jednak trochę ciasny jak na segment D, zwłaszcza z tyłu. Ponadto sporo waży, co przekłada się na słabe osiągi i wyższe zużycie paliwa. Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza oraz ich spasowania nie należy do najlepszych w klasie.

Podsumowanie

Volkswagen Passat B7 to samochód klasy średniej dla rodziny lub osoby potrzebującej auta reprezentatywnego i stosunkowo młodego. Ma precyzyjny układ kierowniczy i niezbyt sztywno zestrojone zawieszenie, dzięki czemu bardzo dobrze się prowadzi. Oferuje też przyzwoitą przestronność wnętrza oraz bardzo bogate wyposażenie. Co ciekawe, dostępne są też wersje z napędem na 4 koła. Najciekawsze jest jednak uterenowiona odmiana Alltrack oraz usportowiony wariant 3,6 FSI. Do dyspozycji jest bardzo dobrze rozwinięta sieć serwisowa i szerokie zaplecze części zamiennych.

Największe wady niemieckiego auta to problematyczne silniki benzynowe oraz zachowawcza stylizacja (ta dla niektórych może być zaletą). Narzekać można jeszcze na wysokie koszty zakupu i wyższe ceny części zamiennych w porównaniu do europejskich konkurentów.

Z silników benzynowych trudno jednoznacznie polecić konkretną wersję. Problemy sprawiają niemal wszystkie motory od 1,4 TSI przez 1,8 TSI po 2,0 TSI. Najmniejszym złem będzie jednak 122-konny wariant 1,4 TSI – możliwie jak najmłodszy. Trzeba jeszcze pamiętać o tym, że wszystkie jednostki benzynowe dostępne w Passacie B7 mają bezpośredni wtrysk paliwa. Rozwiązanie to wymaga montażu specjalnej instalacji LPG, która zużywa nie tylko gaz, ale i benzynę. Droższy jest więc zarówno jej montaż jak i eksploatacja. Warto dokładnie to przekalkulować.

Najtańsze egzemplarze Passata B7 kosztują na portalach aukcyjnych do 15 tys. zł. Są to samochody po poważnych wypadkach, które nie jeżdżą o własnych siłach. Mając do wydania 20-26 tys. zł również próżno szukać na rynku ciekawych ofert. Auta w tym przedziale cenowym to samochody niechlujnie naprawione po wypadkach, które najczęściej też mają przekręcony licznik.

Na zadbaną sztukę trzeba przeznaczyć co najmniej 32-34 tys. zł. Tyle płaci się za najtańsze egzemplarze z polskich salonów. Najdroższe kosztują nawet około 100 tys. zł. Im więcej gotówki w zapasie, tym lepszy wybór wersji i możliwość kupienia bardziej zadbanego auta. Ostrożnie należy podchodzić do samochodów poflotowych. Mają gigantyczne przebiegi i często mogą wymagać poważnych inwestycji. 80 proc. Passatów oferowanych na rynku wtórnym to diesle, zaś ponad 60 proc. to kombi. Mimo popularności modelu, liczba ogłoszeń sprzedaży Passata B7 tylko nieznacznie przekracza 1000. Trzeba wykazać się cierpliwością przy wyszukiwaniu naprawdę dobrego egzemplarza.

Tagi: 2.0HighlinePassatTDITrendlinevolkswagen
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu Autofakty.pl piszę o autach używanych.