zamknij
aspark-owl-1024×576
Fot. Materiały prasowe Aspark

W świecie niezwykle szybkich samochodów pojawia się nowy gracz. A jest nim technologia elektrycznego napędu. Właśnie w motor zasilany prądem wyposażony został m.in. Aspark Owl. Japońskie coupe ma nadwozie wykonane z włókna węglowego, sportowe mocowanie felg i potrafi mrozić krew w żyłach podczas przyspieszania. Podczas ostatniego testu coupe osiągnęło prędkość 100 km/h w zaledwie 1,9 sekundy. To sprawia, że stało się jednym z najszybszych aut świata.

Wyścig na arenie megasamochodów zaczął się na dobre w roku 2005. To wtedy bowiem Grupa Volkswagena zaprezentowała Bugatti Veyrona. I choć 1001-konne coupe do dziś może budzić podziw, na rynku pojawiają się kolejne propozycje, które powoli zaczynają się skupiać wokoło ekologicznej strony mocy. Co mamy na myśli? Dobry przykład stanowi chociażby Ferrari LaFerrari czy Porsche 918 Spyder. Te modele zostały jednak jeszcze oparte o schemat hybrydowy. A to już przeżytek…

Droga do prędkości prowadzi przez e-technologie

Teraz producenci zaczynają stawiać na megasamochody wyposażone w motor elektryczny. Ogromnych echem w świecie motoryzacyjnym odbiła się m.in. ostatnia premiera Tesli Roadster. A teraz do grona dołączył egzotyczny konkurent z Japonii. Już na pierwszy rzut oka samochód prezentuje się bardzo dobrze. Ma mocno wyprofilowane nadwozie, które ewidentnie zostało dostosowane do zasad aerodynamiki. Co więcej, nie posiada lakieru. W ten sposób kierowca może podziwiać strukturę włókna węglowego, z którego zbudowana została karoseria.

Inżynierowie stojący za projektem Aspark walczyli o każdy kilogram zbędnej masy. Wynik, który udało im się osiągnąć, jest naprawdę imponujący. Owl powinien ważyć zaledwie 862 kilogramy. Jednocześnie będzie wykorzystywać do napędu dwa silniki elektryczne. Ich łączna moc to około 430 koni mechanicznych, podczas gdy moment obrotowy powinien oscylować w granicy 763 Nm. Wybitna lekkość i duża moc muszą oznaczać wyśmienite osiągi. Jak wyśmienite? To postanowili sprawdzić sami Japończycy. Na filmiku widać jak auto na niezwykle krótkim odcinku rozpędza się do 100 km/h, a następnie wyhamowuje.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Volvo chce produkować 800 tys. elektryków w roku 2020

Aspark Owl – zadziwiająco szybkie auto

Oczywiste pytanie po obejrzeniu krótkiej prezentacji brzmi – w jakim czasie Aspark Owl osiągnął pierwszą setkę? Odpowiedź mrozi krew w żyłach. Zdaniem przedstawicieli marki osiągnięty wynik to zaledwie 1,9 sekundy! W tym momencie należą się jednak dwa zastrzeżenia. Po pierwsze podczas testu auto miało zamontowane opony typu slick, których stosowanie jest zabronione na drogach cywilnych. Po drugie prąd pochodził nie z baterii, a kondensatorów. W ten sposób mógł być przekazany do układu napędowego w ekstremalnie krótkim czasie.

O ile historia wyjątkowo szybkiego coupe z Japonii może interesować, nieco mniej interesująco robi się w sytuacji, w której zaczniemy rozmawiać o kosztach. Otóż Aspark planuje produkcję oszacowaną na zaledwie 50 sztuk. Ekskluzywna seria niestety musiała otrzymać równie ekskluzywną cenę. Każdy z pojazdów zostanie wyceniony na minimum 3,5 miliona euro! A to mniej więcej 14,5 miliona złotych. W teorii wartość nie powinna zaskakiwać. Auto stanowi w końcu mieszankę najnowszej technologii i najnowszych materiałów. Czemu jednak Tesla Roadster – która oferuje bardzo podobne osiągi – została wstępnie oszacowana na 200 tysięcy dolarów? Jeżeli auto rzeczywiście otrzyma identyczną cenę w salonie, stanie się zatem czymś więcej niż tylko promocją…

Tagi: AsparkAspark OwlOwlsupersamochody
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.