zamknij
Fot. Materiały prasowe Ford

W przypadku rynku polskiego nawet 70 proc. pojazdów osobowych jest wybieranych przez firmy. A to oznacza, że zdecydowana większość z nich będzie się zajmować transportem towarów. Czy jednak to z automatu oznacza, że auta te powinny zostać pozbawione mocy czy sportowego charakteru? Jak najbardziej nie. I postanowił to udowodnić Ford. Zobaczcie nową Fiestę Sport Van.

Vany segmentu B niestety nie kojarzą się najlepiej. Na ogół są białe, biją po oczach plastikowymi kołpakami, praktycznie nie posiadają żadnego wyposażenia, a do tego mają 70 w porywach do 80 koni mechanicznych. I gdy wszystkim kierowcom wydawało się, że małe dostawczaki takie po prostu muszą być, na arenie pojawił się Ford. Amerykańska marka przy pomocy nowej odsłony Fiesty postanowiła udowodnić, że nawet miejskie vany mogą dać frajdę podczas jazdy.

Ford Fiesta Sport Van – zaślepione szyby i zderzaki z modelu ST!

Na pierwszy rzut oka auto wygląda jak sportowa wersja Fiesty, w której właściciel zaślepił tylne okna. Posiada dynamicznie ukształtowany przedni zderzak i tylny zderzak – obydwa inspirowane wersją ST. Dodatkowo obręcze aluminiowe mogą występować w rozmiarze nawet 18 cali! Dopiero przy bliższym przyjrzeniu da się zauważyć, że ma się do czynienia nie z hot-hatchem a vanem. Podobne złudzenie dotyczy kabiny pasażerskiej. A w tej pojawia się m.in. wyprofilowana i spłaszczona u dołu kierownica, chromowana gałka zmiany biegów, aluminiowe nakładki na pedały, mocniej trzymające ciała pasażerów przednie fotele oraz system pokładowy SYNC 3.

Według pierwszych informacji Ford Fiesta Sport Van będzie konfigurowany z dwoma jednostkami napędowymi. Pierwszą z opcji stanie się litrowy motor EcoBoost, który choć oferuje tylko 3 cylindry, w tym samym czasie rozwija 125 koni mechanicznych mocy. Numerem dwa stanie się silnik 1,5 TDCi. Diesel ma być konfigurowany w wersji 120 konnej. Spora moc zagwarantuje gorącej i towarowej Fieście wyśmienite osiągi. Jednocześnie pozwoli jej też z dużą łatwością dźwigać ładunek. A ten może być całkiem spory. Paka Fiesty ma metr kwadratowy powierzchni i jest w stanie pomieścić nawet 500 kilogramów ładunku.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Szef Forda: jesteśmy zbyt przywiązani do Europy, aby móc się z niej wycofać!
Tagi: FiestaFordFord Fiestapojazdy dostawczevan
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.