zamknij
Fot. Materiały prasowe Seat

Seat w ostatnich latach nie może się pochwalić imponującymi wynikami sprzedaży. Temu ciężko się jednak dziwić – oferta hiszpańskiej marki tak właściwie składa się głównie z Ibizy i Leona. Teraz władze firmy postanowiły zebrać inżynierów do galopu i liczą na odwrócenie trendu. A wszystko za sprawą nowej oferty SUV-ów.

Lata dziewięćdziesiąte były bardzo udane dla Seata. Marka miała w ofercie kilka wielkich hitów sprzedaży, a w tym Ibizę czy Cordobę. Auta te generowały zyski i sprawiały, że Grupa Volkswagena nie martwiła się o przyszłość hiszpańskiej firmy. Problemy zaczęły pojawiać się w pierwszej dekadzie XXI wieku. Choć Leon pierwszej generacji jeszcze świecił triumfy, na rynku zadebiutowało dziwaczne Toledo trzeciej generacji.

Minivan z przyklejonym tyłem sedana okazał się dziejową porażką. Poza tym czarne chmury zawisły też nad innymi modelami producenta. Auta takie jak chociażby Ibiza zaczęły być coraz częściej oskarżane o skostnienie. A gdyby tego było mało, oferta modelowa Seata pokrywała zaledwie 53 proc. potrzeb rynku motoryzacyjnego. Przez ostatnie 10 lat albo Hiszpanie starali się nie dostrzegać problemu, albo w ramach polityki Grupy Volkswagena mieli związane ręce. Teraz na szczęście sytuacja może się zmienić.

Nowy SUV Seata – przyszłość zaczyna się dziś

A wszytko za sprawą powiewu świeżości w ofercie. Podczas targów motoryzacyjnych w Genewie w roku 2016 zaprezentowany został nowy SUV Seata. Ateca wygląda nowocześnie, dobrze się prowadzi i jest naszpikowana zaawansowaną technologią. Właśnie dlatego stała się pierwszym od lat potężnym hitem sprzedaży. Tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy roku 2016 Hiszpanie sprzedali 25 tysięcy pojazdów.

Nowy SUV Seata jest ważny z jeszcze kilku powodów. Zeszłoroczna sprzedaż tak naprawdę stanowi dopiero przedsmak. W końcu lista oczekujących na Atecę stale rośnie i już dzisiaj jest na tyle długa, że na wyprodukowanie auta trzeba poczekać dobre pół roku. Co więcej, rośnie też potencjał segmentu kompaktowych crossoverów i SUV-ów, w którym funkcjonuje hiszpański model. A to wyśmienicie rokuje na przyszłość.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Nowy Ford Mustang zajrzy do piekła! Zaoferuje czysty napęd elektryczny

Ateca to dopiero początek!

Seat Ateca choć już dzisiaj odgrywa kluczową rolę w ofercie firmy, stanowi dopiero pierwszy krok w stronę nowej wizji rozwojowej. W jej głos sprzedaż hiszpańskiej marki mają uratować SUV-y i crossovery. Właśnie dlatego prawdopodobnie już w roku 2018 rynek motoryzacyjny ujrzy kolejny, tym razem miejski model ze zwiększonym prześwitem. Auto ma zostać  nazwane Arona. Kropkę nad i w perspektywie kilku zbliżających się lat stanowić ma jeszcze jeden samochód. Wszystko wskazuje na to, że nowy SUV Seata będzie pozycjonowany ponad Atecą oraz powinien być w stanie zabrać na pokład nawet 7 osób.

Sprzedaż SUV-ów i crossoverów od kilku lat dynamicznie rośnie w Europie. Według danych instytutu JATO Dynamics tylko w zeszłym roku miały one 25 proc. udziału w rynku. A to sprawia, że auta ze zwiększonym prześwitem nie są wyłącznie przyszłością Seata. Zmiana podejścia do gamy modelowej w hiszpańskiej marce jest naturalnym skutkiem zmiany podejścia widocznej w całej Grupie Volkswagena. Na SUV-y i crossovery od lat już stawia Audi. W ostatnim czasie w ich stronę zwrócił się również Volkswagen, a nawet Skoda.

Tagi: Seat AronaSeat AtecaSUVSUV Seata
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.