zamknij

Elektryczna rewolucja na rynku motoryzacyjnym może dużo zmienić. Wpłynie nie tylko na sposób eksploatacji pojazdów, ale także spowoduje, że w salonach sprzedaży pojawią się nowe produkty. Pewien pomysł ma już dziś Volkswagen. Niemcy zaproponują swoim klientom domowe ładowarki do aut. Te będą naprawdę rozsądnie wycenione. Przy okazji tej informacji dowiedzieliśmy się też nieco więcej o przyszłości m.in. Volkswagena ID.

Na rynku motoryzacyjnym są pewne trendy, których niestety już nie da się zatrzymać. Mowa w tym momencie m.in. o samochodach elektrycznych. Producenci w opracowanie ich technologii zainwestowali zbyt dużą ilość czasu i pieniędzy, aby teraz mogli się po prostu wycofać. To oznacza wielką zmianę na rynku, która dotknie nie tylko samych pojazdów, ale też modelu ich sprzedaży. E-pojazdy będą inteligentne. W ten sposób rozszerzy się zakres ewentualnych usług możliwych do zaoferowania kierowcom.

volkswagen id, volkswagen, id
Fot. Materiały prasowe Volkswagen

Tania ładowarka Volkswagena już za 1260 złotych!

Przykład? Herbert Diess – szef Volkswagena na konferencji prasowej marki opowiedział nieco o planach przyszłościowych. Jednym z ważniejszych i za razem ciekawszych jest rozpoczęcie sprzedaży domowych ładowarek do samochodów elektrycznych. Dzięki nim kierowca będzie w stanie podładować baterie w swoim pojeździe w czasie nocy, dzięki czemu w dzień otrzyma możliwość bezproblemowego dotarcia do pracy czy na zakupy.

Urządzenie opracowywane właśnie przez Volkswagena ma być proste w obsłudze, a jednocześnie… tanie! Diess mówił bowiem o cenie oscylującej w granicy 300 euro. To w przeliczeniu daje 1260 złotych. Tak zarysowana kwota sprawi, że dostęp do domowej ładowarki do samochodu elektrycznego otrzyma praktycznie każdy kierowca. Kiedy zadebiutuje domowa stacja ładująca Volkswagena? Szef marki zapewnia, że w okolicy roku 2020. W ten sposób zdąży wejść na rynek jeszcze przed elektrycznym boomem w gamie.

volkswagen id, volkswagen, id
Fot. Materiały prasowe Volkswagen

Trzecia dekada XXI wieku zacznie się prawdopodobnie od premiery modelu ID, który powstanie także w wersji SUV. W wypowiedzi Diessa znalazło się również kilka słów na temat jego konstrukcji. Szef Volkswagena zapewnia, że rodzinny elektryk będzie przede wszystkim wybitnie inteligentny. Porównał go do karty kredytowej na kołach. Co to oznacza? Auto będzie w stanie skorzystać ze stacji szybkiego ładowania np. na stacji benzynowej, samodzielnie zaloguje się do jej systemu sterującego i dokona płatności.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Kupno samochodu używanego "na Niemca" to duże ryzyko

Volkswagen ID – Niemcy liczą na sprzedażowy sukces

Plan sprzedaży taniej, elektrycznej ładowarki do samochodów i modelu ID są jak najbardziej poważne ze strony Volkswagena. Szczególnie że Niemcy liczą na naprawdę duże zainteresowanie ze strony kierowców. Diess poinformował bowiem, że elektryk będzie montowany w zakładzie w Zwickau. Dodał też, że moce przerobowe wytwórni są ustawiane w taki sposób, aby istniała możliwość produkowania nawet 1500 sztuk modelu ID i ID Crozz każdego dnia.

I wszystko wskazuje na to, że nadzieje Volkswagena na duże zainteresowanie pierwszym wyłącznie elektrycznym samochodem w gamie mogą się spełnić. A decyduje o tym kilka czynników. Po pierwsze na mapie nadal są takie kraje jak Norwegia – a te bardzo silnie biegną w stronę elektryfikacji. Po drugie kierowcy na świecie zdecydowanie przestali się bać nowoczesnych e-napędów. Dowód na to można odnaleźć już w obecnej ofercie Volkswagena. W końcu w roku 2017 marka sprzedała trzy razy więcej elektryków niż rok wcześniej.

Oczywiście na samym modelu ID niemieckie plany elektryfikacji nie kończą się. Diess powiedział bowiem, że po roku 2022 praktycznie co miesiąc w gamie Volkswagena debiutować będzie nowy samochód o napędzie elektrycznym. I normalnie pewnie uznalibyśmy te plany za zbyt optymistyczne spojrzenie na rzeczywistość. Mówimy jednak o Niemcach, którzy raczej zwykli spełniać swoje obietnice (przykład – Bugatti Veyron), a poza tym dysponują i zapleczem finansowym, i technologicznym.

Tagi: ładowanie akumulatorówsamochody elektrycznevolkswagenVolkswagen ID
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.