zamknij
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

Różnice między oponami letnimi a zimowymi nie dla wszystkich kierowców są oczywiste. Nie brakuje takich osób, które wątpią w konieczność sezonowej zmiany ogumienia i są przekonane, że to jedynie sposób na naciągnięcie użytkowników aut. Ile w tym motoryzacyjnym micie jest prawdy? Przyjrzyjmy się dziś oponom z technicznego punktu widzenia i sprawdzimy jakie właściwości decydują o występowaniu różnic między typami ogumienia.

W Polsce coraz głośniej mówi się o potrzebie sezonowej wymiany ogumienia od końca lat dziewięćdziesiątych. I trzeba przyznać, że kierowcy nad Wisłą są szczególnie świadomi tej kwestii. Z badania przeprowadzonego na potrzeby firmy Bridgestone jasno wynika, że jesteśmy niekwestionowanymi liderami w Europie. W Polsce aż 92 proc. kierowców deklaruje regularną wymianę opon letnich na zimowe i na odwrót. Dla porównania identyczną postawę potwierdziło 88 proc. Niemców. Czemu jest to szczególnie ważne? Głównie z uwagi na ogromne różnice występujące w budowie obydwu typów ogumienia.

Opony zimowe od letnich można odróżnić tak naprawdę już na pierwszy rzut oka. A absolutną podstawą jest bieżnik. W przypadku ogumienia przeznaczonego na sezon ciepły ten ma dość gładką formę. Składa się z szerokich kanałów odprowadzających wodę (na ogół od 3 do 5), dużych i płaskich klocków oraz raczej niewielkiej ilości nacięć. Tak zaprojektowane czoło ma postawione przed sobą głównie trzy zadania.

bridgestone driveguard
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

Opony letnie a zimowe różnice nie do pogodzenia

Podstawą jest oczywiście utrzymywanie przyczepności na rozgrzanym asfalcie. Za sprawą gładkich klocków, które niemalże kleją się do asfaltu, samochód pewnie zachowuje się i podczas jazdy po prostej, i w zakrętach. Bardziej precyzyjne stają się też manewry wykonywane podczas jazdy. Poza tym kluczem do letniego sukcesu jest umiejętność sprawnego usuwania wody spod bieżnika. To zadanie zostało przypisane centralnym i bocznym kanałom odprowadzającym oraz np. zaokrąglonym klockom bieżnika. Za ich sprawą redukowana jest możliwości wystąpienia poślizgu w czasie przejazdu przez kałużę. Trzecim z czynników jest redukowanie oporów toczenia oraz obniżanie spalania silnika.

Jak wygląda bieżnik opony zimowej? Ten ma dużo bardziej złożoną architekturę. Przede wszystkim kanały odprowadzające wodę są węższe, ale i nieco gęściej usiane. Dodatkowo zimówki posiadają dużo mniejsze klocki, które są ponacinane ogromną ilością drobnych lamelek. Pojedyncza kieszonka nie daje wielkiego efektu. Ich nawarstwienie sprawia jednak, że opona zimowa bardzo dobrze radzi sobie z poszukiwaniem przyczepności w śniegu, na lodzie czy w błocie pośniegowym.

bridgestone turanza t005
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

Lamelki dosłownie wgryzają się w niestabilną nawierzchnię oraz zwiększają powierzchnię styku opony z drogą, dzięki czemu mimo trudnych warunków pogodowych, samochód może kontynuować jazdę normalnie i z zachowaniem niemalże pełnej stateczności. Drugim z elementów, które na poziomie technologicznym odróżniają opony letnie od zimowych jest skład mieszanki gumowej. Ogumienie przeznaczone na sezon ciepły jest wykonane z twardego materiału. A to dość oczywiste. Sztywna guma dużo mniej poddaje się temperaturze.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Zestaw naprawczy do opon - co warto wiedzieć?

A wszystko rozbija się o temperaturę…

Podczas letnich upałów asfalt potrafi być rozgrzany nawet do 60 stopni Celsjusza. Dodatkowo opona cały czas nie tylko odbiera ciepłotę z drogi, ale też potęguje ją za sprawą siły tarcia. Twarda mieszanka nawet w tak trudnych warunkach zachowuje pełną sztywność. Nie zaczyna się mocniej uginać w zakręcie, ani nie przykleja się do powierzchni rozgrzanego asfaltu. W ten sposób gwarantuje kierowcy odpowiednie właściwości jezdne i nie ma problemu ze zbyt szybkim zużywaniem się bieżnika.

Opony zimowe pracują w całkowicie innych warunkach. Muszą sobie radzić z temperaturami wahającymi się od kilku stopni powyżej zera do nawet kilkunastu czy ponad 20 poniżej zera. Co to oznacza? Twarda mieszanka całkowicie by się nie sprawdziła. Przy tęgich mrozach po prostu zmarzłaby na kamień, a przez to elementy bieżnika nie mogłyby prawidłowo pracować w kontakcie z asfaltem. Dlatego zimówki wykonuje się z miękkiej mieszanki. Ta pomimo spadającej temperatury, zachowuje plastyczność, ma w pełni funkcjonalny bieżnik i nadal utrzymuje kontakt z nawierzchnią.

bridgestone driveguard winter
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

Opony letnie od zimowych różni jeszcze jeden aspekt. Ten dotyczy oznaczenia pojawiającego się na ścianie bocznej. W przypadku zimówek producenci najczęściej w nazwie stosują angielskie słowo „winter”. To pierwszy ze znaków. Poza tym nadrukowują na powierzchni opony symbol z płatkiem śniegu występującym na tle trzech szczytów górskich oraz oznaczenie literowe M+S. Skrót ten stanowi dla kierowcy sygnał mówiący o tym, że ogumienie zostało przystosowane do pracy w błocie i śniegu, przez co idealnie powinno poradzić sobie w warunkach zimowych.

Opona letnia zimą hamuje wręcz tragicznie!

Czemu należy dostosowywać rodzaj opon do sezonu na drodze? Odpowiedź jest dość intuicyjna. Wszelkie zaniedbania mogą mieć bowiem brzemienne w skutkach konsekwencje. Jak wskazują badania przeprowadzone na zlecenie firmy Bridgestone, droga hamowania na śniegu w przypadku opony letniej jest aż o 133 proc. dłuższa niż w przypadku opony zimowej. Różnica nie jest dyskretna, a stanowi przepaść! W ten sposób ogranicza bezpieczeństwo jazdy i sprawia, że potęgowane jest wystąpienie kolizji drogowej nawet podczas poruszania się z niskimi prędkościami w mieście.

A co jeżeli odwrócić sytuację? Zimówka przystosowana do pracy w niskich temperaturach latem staje się niezwykle miękka. To w połączeniu ze specyficzną budową bieżnika sprawia, że pod wpływem upału zaczyna mocno hałasować oraz dużo szybciej zużywa się. Rosną opory tarcia, a to w nieubłagany sposób musi się odbić i na wyższych wynikach spalania, i pogorszonych wskaźnikach emisji szkodliwych związków do atmosfery. Zimówka latem oferuje też ograniczoną stateczność nadwozia oraz poziom przyczepności do nawierzchni.

Jeżeli w motoryzacji powinny być jakieś dogmaty, jednym z nich z powodzeniem mogłaby się stać sezonowa wymiana ogumienia. Jak najłatwiej zrozumieć czemu konieczność dostosowania opon do warunków pogodowych jest tak kluczowa? Są na to dwa sposoby. Wystarczy zagłębić się w różnice konstrukcyjne między ogumieniem letnim a zimówkami, ewentualnie wjechać autem z ogumieniem na lato na śnieg

Tagi: budowa oponyoponyopony letnieopony zimowe
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.