zamknij
Fot. Materiały prasowe Toyota

Końcówka kalendarza imprez motoryzacyjnych od lat należy do Los Angeles. To w tym amerykańskim mieście odbywają się bowiem co roku targi. Impreza jest organizowana z rozmachem, nie ma się zatem co dziwić, że producenci niezwykle chętnie pokazują w USA swoje nowości. A w tym roku debiutów nie brakowało! Wybraliśmy dla was najciekawsze premiery targów w Los Angeles 2017. Zaraz o każdym z aut opowiemy parę słów.

Mercedes CLS – sport w czterodrzwiowym wydaniu

Sama formuła designerska modelu zmieniła się w nieznacznym stopniu. Nadal mamy do czynienia z czterodrzwiowym nadwoziem stylizowanym na coupe. Bardzo długa maska jest wykończona ogromnym grillem, którego środek został ozdobiony wielką gwiazdą. Twarz Mercedesa CLS-a wpisuje się w trendy, które obecnie panują w gamie niemieckiej marki. Krawędź linii bocznej choć jest mocno zaznaczona, została wyoblona. Wyoblony i dużo bardziej nowoczesny jest również tył auta.

mercedes cls
Fot. Materiały prasowe Mercedes

W pierwszej fazie sprzedaży w salonach pojawią się trzy wersje silnikowe. Słabszy z diesli zaoferuje 286 koni mechanicznych, mocniejszy 340 koni. Po przeciwnej stronie barykady stanie benzyniak dysponujący stadem 367 koni mechanicznych. Motor dodatkowo będzie wspierany przez 22 konny generator. W przyszłym roku planowana jest wersja AMG.

Jeep Wrangler – nowoczesny, ale z klasycznym DNA

O nowym Jeepie Wranglerze mieliśmy już okazję pisać – tutaj. Klucz do sukcesu w przypadku najnowszej odsłony będzie prawdopodobnie jeden. Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie podczas projektowania tej terenówki postawili na nowoczesność, ale w bardzo klasycznym wydaniu. Oczywiście Wrangler nie będzie już taki surowy jak kiedyś. Mimo wszystko nie zapomniał o swoich korzeniach. Nadal powinien dobrze bawić się podczas jazdy po bezdrożach i dawać masę frajdy. A to z pewnością docenią wierni fani modelu!

jeep wrangler
Fot. Materiały prasowe Jeep

Subaru Ascent – rasowy SUV dla rodziny

Silnik typu bokser, napęd na cztery koła i japoński rodowód – to musi być Subaru! Niestety tym razem nie do końca w takim wydaniu, jakiego spodziewaliby się fani motoryzacji. Ascent to 7- lub 8-osobowy SUV. Otrzymał stosunkowo prostą stylizację, nowoczesną konsolę centralną i masę miejsca w kabinie. Poza tym producent twierdzi, że wnętrze jest wybitnie funkcjonalne! Można w nim znaleźć m.in. 19 różnego rodzaju uchwytów.

Subaru Ascent
Fot. Materiały prasowe Subaru

O ile rodzinny charakter auta jest widoczny już na pierwszy rzut oka, o tyle pod maską ukrywa się prawdziwy diabeł. Mowa o 2,4-litrowym silniku typu bokser. Motor powinien bardzo rasowo brzmieć, a do tego dysponuje stadem 260 koni mechanicznych. Receptą na siłę jednostki stała się nie tylko wiedza japońskich inżynierów. Dużo pomogła również turbosprężarka.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Top 8: 40 tysięcy złotych i osiem różnych segmentów!

BMW i8 Roadster – eko-coupe straciło dach

BMW i8 nie jest wcale nowym modelem. Funkcjonuje w salonach niemieckiej marki od 3 lat. Wersja z otwieranym dachem to jednak premiera, na którą fani ekologicznych samochodów sportowych czekali od dawna! W miejscu tylnej kanapy chowa się brezentowy dach, pojazd ma większej pojemności baterie oraz zapowiada delikatny lifting w gamie i8. I choć w zestawieniu model ten musiał się pojawić, mieliśmy już okazję o nim napisać. Szerszą relację z premiery znajdziecie tutaj.

premiera BMW i8 Roadster
Fot. Materiały prasowe BMW

Lexus RX L – bardziej praktyczna wersja SUV-a z Japonii

Obecna generacja Lexusa RX została zaprezentowana w roku 2015. Mniej więcej od tego momentu nieustannie spekulowano o tym, że Japończycy pracują nad wersją wyposażoną w trzeci rząd foteli. Idea stojąca za większym SUV-em jest dość oczywista. Auto miało poszerzyć grupę potencjalnych odbiorców i sprawić, że Lexus będzie mógł wzmocnić rynkowy sukces. Mimo wszystko przedstawiciele marki do ostatnich chwili nie chcieli potwierdzić czy prace nad 7-miejscowym RX-em rzeczywiście trwają. W oficjalnych wywiadach cały czas twierdzili, że obecnie są skupieni na zupełnie innych projektach.

Lexus RX L
Fot. Materiały prasowe Lexus

Pomijając dłuższą karoserię i dodatkowe dwa fotele w bagażniku, konstrukcja jest identyczna jak w przypadku klasycznego RX-a. W ofercie modelu pojawią się dwie wersje silnikowe. RX 350L będzie wyposażony w 3,5-litrową V-szóstkę o mocy 290 koni mechanicznych. Wariant RX 450hL powinien czerpać napęd z 308-konnej hybrydy.

Toyota FT-AC Concept – każda przejażdżka może być wyprawą!

Jest kwadratowy, niezwykle muskularny i zielony! Do tego stanowi najnowszą wariację japońskich inżynierów na temat samochodu ze zwiększonym prześwitem. Czy Toyota FT-AC Concept ma szansę w dokładnie takiej formie trafić do produkcji? Przykład modelu C-HR pokazuje, że nic nie jest wykluczone!

premiery targów w Los Angeles 2017, Toyota
Fot. Materiały prasowe Toyota

Cel postawiony przed Toyota FT-AC Concept jest prosty – to auto idealne na emocjonujące wypady poza miasto i realizację swoich pasji. Ciekawym gadżetem są kamery umieszczone w obudowach lusterek. Te mogą nagrywać przebieg terenowej przeprawy! Dodatkowo istnieje możliwość ich wyjęcia i zabrania ze sobą na przechadzkę pieszą. Nagrań z kamery kierowca nie musi ręcznie zgrywać na komputer. Zostaną wysłane za pomocą zintegrowanego hotspotu wi-fi.

Mazda 6 – udany lifting udanego auta

Mazda 6 jest niezwykle ważnym modelem w gamie japońskiej marki. Nie ma sie zatem co dziwić, że po 5 latach od debiutu firma zdecydowała się na przeprowadzenie liftingu. Nadwozie zmieniło się nieznacznie. Oczywiście wygląda teraz świeżo i bardziej nowocześnie, jednak nawet modelowi sprzed modernizacji naprawdę niewiele brakowało. Był dynamiczny, muskularny i po prostu ładny!

Mazda 6
Fot. Materiały prasowe Mazda

Jakieś nowinki techniczne? Po raz pierwszy w gamie pojawi się doładowany silnik benzynowy. I co ważne, będzie to naprawdę mocna jednostka. 2,5-litrowy motor zaoferuje 250 koni mechanicznych i aż 420 Nm momentu obrotowego. Poza tym Mazda 6 otrzyma system odmrażania wycieraczek przedniej szyby, wyświetlacz czołowy oraz 7-calowy ekran zamiast klasycznych zegarów.

Tagi: Los Angeles 2017premierytargi motoryzacyjne
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz – motoryzacyjny oczywiście.